Ciąg dalszy “afery wiatrakowej”. Prezes PSEW uspokaja

Media obiegła informacja o ukrytej możliwości wywłaszczenia mieszkańców pod elektrownie wiatrowe, która miałaby znaleźć się w projekcie ustawy KO i Trzeciej Drogi. Do sprawy odniósł się prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, Janusz Gajowiecki. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia
Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

wiatrak z lotu ptaka

Podziel się

O kontrowersjach związanych z projektem nowej ustawy pisaliśmy tutaj. Jak stwierdził prawnik, specjalista w dziedzinie energetyki Bartłomiej Kupiec, projekt ustawy Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi “o zmianie ustaw w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych oraz niektórych innych ustaw” rzeczywiście otwiera możliwość pod wywłaszczenia mieszkańców przez uznanie inwestycji wiatrowych za inwestycje o celu publicznym, co w jego opinii jest zupełnie niepotrzebne.  

“Samo pojawienie się możliwości wywłaszczenia nieruchomości pod inwestycje wiatrowe daje paliwo dla lobby anty- OZE i sceptykom zielonej transformacji energetycznej do tworzenia negatywnej narracji wokół zielonej transformacji” - zauważa. 

Do sprawy odniósł się również prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, Janusz Gajowiecki. 

“Stanowisko branży wiatrowej jest jasne i nie zmienia się – nie postulujemy i nie będziemy postulować o możliwość korzystania z instytucji celu publicznego dla lokalizacji farm wiatrowych. Te uproszczenia są przeznaczone dla infrastruktury energetycznej zapewniającej przesył energii elektrycznej i ciepła w Polsce. Nie ma potrzeby, aby inwestycje w farmy wiatrowe korzystały ze specjalnych praw zarezerwowanych do tego dokładnie dobranego katalogu inwestycji. Zależy nam na pełnym procesie planistycznym z poszanowaniem strony społecznej i lokalnych społeczności” - wskazuje. 

Prezes PSEW dodaje, że o wiele ważniejsze jest wprowadzenie minimalnej odległości 500 m od zabudowy mieszkalnej. Zgodnie z opracowaniem PAN odległość 500 metrów gwarantuje pełne bezpieczeństwo mieszkańców. 

PSEW pozytywnie oceniło również wprowadzenie kryterium akustycznego, które jest kluczowe dla ochrony zdrowia potencjalnych sąsiadów inwestycji. 

Warto jednak zaznaczyć, że na razie Koalicja Obywatelska i Trzecia Droga nie wycofują się z obecnego kształtu ustawy. Jak stwierdził KP KO Borys Budka podczas konferencji prasowej w sprawie kontrowersji związanych z ustawą:

“Gwarantujemy, że nikt nie będzie mógł blokować dostępu do takich źródeł energii elektrycznej zapewniając, że jeżeli zgodnie z prawem, zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego będzie wydana taka decyzja, to jednocześnie przyłącze może być realizowane w trybie administracyjnym, dlatego że gdy już legalna zgoda zgodnie z wymogami środowiskowymi będzie wydana przez odpowiednie organy, wówczas taką inwestycję można uznać za inwestycję celu publicznego” - mogliśmy usłyszeć 30 listopada podczas konferencji prasowej 

Oznacza to, że KO i Trzecia Droga nie wycofują się z nadania elektrowniom wiatrowym statusu celu publicznego, jednak stawiają szereg warunków. Stanowisko PSEW jest radykalne w tej sprawie - ich zdaniem w żadnym przypadku nie ma konieczności sięgania po taki środek.

Warto przypomnieć, że projekt ustawy jest jeszcze przed pierwszym czytaniem. Wciąż jest czas na wprowadzenie szeregu poprawek.  

Zobacz również