Co jest nie tak z nowelizacją Prawa energetycznego? Organizacje apelują o pilne zmiany

Co jest nie tak z nowelizacją prawa energetycznego? Organizacje apelują o pilne zmiany Projekt nowelizacji Prawa energetycznego, znany jako UC84, miał być legislacyjnym impulsem przyspieszającym transformację energetyczną, deregulację rynku i lepszą ochronę odbiorców energii. Coraz wyraźniej widać jednak, że część zaproponowanych rozwiązań budzi poważny sprzeciw rynku. Organizacje branżowe apelują o korekty, ostrzegając, że w obecnym kształcie ustawa może zahamować kluczowe inwestycje. Nowelizacja ma wdrożyć do polskiego prawa najnowsze dyrektywy i rozporządzenia UE dotyczące rynku energii elektrycznej. Największe kontrowersje budzą zmiany wprowadzone po etapie konsultacji społecznych. M.in. PIME ocenia te zmiany jako nieproporcjonalne i nieuzasadnione kosztowo.

Projekt nowelizacji Prawa energetycznego, znany jako UC84, miał być legislacyjnym impulsem przyspieszającym transformację energetyczną, deregulację rynku i lepszą ochronę odbiorców energii. Coraz wyraźniej widać jednak, że część zaproponowanych rozwiązań budzi poważny sprzeciw rynku. Organizacje branżowe apelują o korekty, ostrzegając, że w obecnym kształcie ustawa może zahamować kluczowe inwestycje.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Co jest nie tak z nowelizacją prawa energetycznego? Organizacje apelują o pilne zmiany Projekt nowelizacji Prawa energetycznego, znany jako UC84, miał być legislacyjnym impulsem przyspieszającym transformację energetyczną, deregulację rynku i lepszą ochronę odbiorców energii. Coraz wyraźniej widać jednak, że część zaproponowanych rozwiązań budzi poważny sprzeciw rynku. Organizacje branżowe apelują o korekty, ostrzegając, że w obecnym kształcie ustawa może zahamować kluczowe inwestycje. Nowelizacja ma wdrożyć do polskiego prawa najnowsze dyrektywy i rozporządzenia UE dotyczące rynku energii elektrycznej. Największe kontrowersje budzą zmiany wprowadzone po etapie konsultacji społecznych. M.in. PIME ocenia te zmiany jako nieproporcjonalne i nieuzasadnione kosztowo.
  • Nowelizacja ma wdrożyć do polskiego prawa najnowsze dyrektywy i rozporządzenia UE dotyczące rynku energii elektrycznej.
  •  Największe kontrowersje budzą zmiany wprowadzone po etapie konsultacji społecznych.
  • M.in. PIME ocenia te zmiany jako nieproporcjonalne i nieuzasadnione kosztowo.

UC84 miało być implementacja unijnych reform?

Projekt ustawy o zmianie ustaw – Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw realizuje obowiązek dostosowania polskiego prawa do najnowszych regulacji unijnych, w tym dyrektywy oraz rozporządzeń w zakresie poprawy struktury unijnego rynku energii elektrycznej. Ich wspólnym mianownikiem oprócz poprawy rynku jest zwiększenie odporności systemu oraz lepsza integracja odnawialnych źródeł energii.

Nowelizacja zakłada wzmocnienie pozycji odbiorcy końcowego, m.in. poprzez obowiązek oferowania umów ze stałą ceną energii, a także usprawnienie procesu przyłączania do sieci elektroenergetycznej. Kluczową rolę odgrywają tu nowe obowiązki informacyjne operatorów systemów przesyłowych i dystrybucyjnych oraz rozwiązania mające poprawić wykorzystanie istniejącej infrastruktury sieciowej. Projekt wpisuje się również w Krajowy Plan Odbudowy.

Dlaczego branża bije na alarm

Choć cele projektu są powszechnie oceniane jako słuszne, to jak podkreślają organizacje branżowe – diabeł tkwi w szczegółach. Jedna z nich, Polska Izba Magazynowania Energii (PIME) w swoim apelu wskazuje, że część zapisów dodanych po etapie konsultacji może w praktyce zahamować rozwój magazynów energii oraz projektów hybrydowych. To szczególnie niepokojące w kontekście rosnącego udziału OZE i potrzeby bilansowania systemu elektroenergetycznego.

PIME w oficjalnym stanowisku skierowanym do przedstawicieli rządu ostrzega, że nowe regulacje zwiększają ryzyko inwestycyjne i podważają stabilność otoczenia prawnego. Zdaniem Izby takie podejście stoi w sprzeczności z deklarowanym celem deregulacji i przyspieszenia transformacji energetycznej.

Opłaty przyłączeniowe pod lupą

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów projektu UC84 jest propozycja znaczącego podwyższenia zaliczki za przyłączenie do sieci elektroenergetycznej. Zgodnie z projektem miałaby ona wzrosnąć do 60 zł za każdy kilowat mocy, czemu towarzyszą dodatkowe zabezpieczenia finansowe. Zdaniem PIME skala tej zmiany jest nieproporcjonalna i nie znajduje uzasadnienia ani w kosztach systemowych, ani w realiach inwestycyjnych.

Izba podkreśla, że tak skonstruowane opłaty mogą skutecznie zablokować rozwój magazynów energii, które z natury wymagają wysokich nakładów kapitałowych. W efekcie zamiast porządkować kolejkę przyłączeń i eliminować projekty spekulacyjne, nowe przepisy mogą uderzyć w inwestorów realizujących realne, systemowo potrzebne przedsięwzięcia.

Problem z warunkami przyłączeniowymi

Równie poważne zastrzeżenia dotyczą zapisów, które w praktyce prowadzą do retroaktywnego wygaszania już wydanych warunków przyłączeniowych. Projekt zakłada konieczność uzupełnienia zaliczek i zabezpieczeń finansowych pod rygorem utraty uzyskanych wcześniej decyzji administracyjnych. PIME alarmuje, że takie rozwiązanie narusza zasadę ochrony praw nabytych oraz konstytucyjną zasadę zaufania obywateli do państwa.

Branża wskazuje, że inwestycje w energetyce są procesami wieloletnimi, a nagła zmiana reguł gry w trakcie ich realizacji prowadzi do chaosu regulacyjnego i zamrażania projektów. Zdaniem Izby nowe zasady powinny obowiązywać wyłącznie w odniesieniu do przyszłych wniosków, a projekty już rozpoczęte powinny otrzymać realny okres dostosowawczy.

Konkursy zamiast aukcji

Sprzeciw branży budzi również propozycja zastąpienia systemu aukcyjnego mechanizmem konkursowym przy przydziale mocy przyłączeniowych. Według PIME takie rozwiązanie zwiększa niepewność regulacyjną i ogranicza przejrzystość procesu inwestycyjnego. Konkursy, w przeciwieństwie do aukcji, pozostawiają większe pole do uznaniowości i spekulacji, co może dodatkowo utrudnić dostęp do sieci.

Organizacja podkreśla, że stabilne i przewidywalne zasady są kluczowe dla planowania inwestycji w sektorze energetycznym, zwłaszcza w obszarze magazynowania energii i projektów hybrydowych, które mają fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa systemu.

Apel o korektę kursu przed pracami sejmowymi

Kilka organizacji, w tym Polska Izba Magazynowania Energii (PIME), Polskie Stowarzyszenie Energetyki Słonecznej (PSES) i Polska Izba Gospodarcza Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej (PIGEOR) apelują do rządu o wycofanie najbardziej kontrowersyjnych zapisów na etapie prac sejmowych i do stworzenia prawa, które eliminuje projekty spekulacyjne, nie karząc przy tym inwestorów realnie budujących system energetyczny przyszłości. Zmiany są jeszcze możliwe - planowanym terminem przyjęcia projektu przez RM jest I kwartał 2026 r.

Źródła: PIME, gov.pl.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia