Co z cenami maksymalnymi na LPG? Minister Energii monitoruje sytuację

Wprowadzenie cen maksymalnych dla benzyny i oleju napędowego było szybką reakcją na kryzys, ale jednocześnie pozostawiło istotną lukę po stronie użytkowników LPG. Choć na razie pozostaje poza regulacją, sygnały płynące z resortu energii i rynku sugerują, że jego status może się wkrótce zmienić.

- Minister energii nie wyklucza objęcia LPG ceną maksymalną, jeśli sytuacja rynkowa ulegnie pogorszeniu.
- Obecnie LPG pozostaje poza regulacją, ponieważ jego ceny nie rosną tak gwałtownie jak w przypadku paliw ropopochodnych.
- Pierwsze sygnały wzrostu cen LPG po wprowadzeniu limitów na benzynę i diesel budzą obawy, że rynek może wymusić kolejne interwencje rządu.
LPG poza systemem… ale nie poza zainteresowaniem
Podczas gdy benzyna i diesel zostały objęte administracyjnym limitem cen, użytkownicy aut na gaz wciąż funkcjonują w realiach rynkowych. Minister energii Miłosz Motyka jasno jednak zaznacza, że sytuacja jest monitorowana i w razie potrzeby rząd nie zawaha się sięgnąć po dodatkowe narzędzia.
„Jeżeli będzie się sytuacja rozwijała w stronę negatywną także na rynku LPG, niewykluczone, że będziemy podejmowali w tej sprawie także działania.” – powiedział Minister Energii na antenie Radia RMF FM.
Na dziś LPG nie zostało objęte mechanizmem cen maksymalnych przede wszystkim dlatego, że w przeciwieństwie do ropy i jej pochodnych, nie znajduje się w epicentrum obecnego kryzysu. Ceny, choć rosną, pozostają relatywnie stabilne, co z perspektywy regulatora nie uzasadnia jeszcze interwencji. To jednak stan, który może ulec zmianie wraz z dalszym rozwojem sytuacji na rynkach globalnych. Na razie jednak LPG pozostaje obserwowane, nie regulowane.
Z drugiej strony, to dopiero pierwszy dzień obowiązywania cen maksymalnych (31 marca), a już możemy zaobserwować wzrost cen LPG na stacjach paliw. Wielu kierowców obawia się, że na wzroście cen LPG, branża paliwowa odbije sobie wprowadzanie cen maksymalnych w detalu.
Limity w detalu na dzień 31 marca wyglądają następująco:
- benzyna Pb95 – maksymalnie 6,16 zł/l (z VAT),
- benzyna Pb98 – maksymalnie 6,76 zł/l (z VAT),
- olej napędowy – maksymalnie 7,60 zł/l (z VAT).
Hurtowy rollercoaster. Orlen koryguje ceny
Na poziomie detalicznym ceny zostały „zamrożone”, ale rynek hurtowy pozostaje dynamiczny i wrażliwy na globalne impulsy. Dobitnym przykładem są ostatnie decyzje Orlenu.
We wtorek 31-go marca koncern podniósł ceny:
- oleju napędowego Ekodiesel o 35 zł – do 6796 zł/m³,
- benzyny Eurosuper 95 o 26 zł – do 5450 zł/m³.
Co istotne, dzień wcześniej obserwowaliśmy ruch w przeciwnym kierunku, czyli spadki odpowiednio o 280 zł i 290 zł na metrze sześciennym. Tak gwałtowne korekty pokazują, jak silnie ceny hurtowe są powiązane z sytuacją na rynkach międzynarodowych.
Orlen wskazuje, że na poziom cen wpływają nie tylko notowania paliw w Europie, ale również koszty logistyczne, warunki kontraktowe oraz struktura rynku. Kluczowym czynnikiem pozostaje import. Ponad 30% paliw w Polsce pochodzi z zagranicy, co oznacza bezpośrednie przełożenie globalnych trendów na krajowy rynek.
Europa szuka odpowiedzi systemowej
Problem rosnących cen paliw ma charakter paneuropejski. Ministrowie energii państw UE prowadzą rozmowy na temat wspólnej reakcji, a Komisja Europejska przygotowuje zestaw narzędzi, które mają pomóc krajom członkowskim stabilizować rynek. Rozważane są m.in. mechanizmy koordynacji zakupów i interwencje podatkowe. To pokazuje, że obecny kryzys wykracza poza poziom krajowy i wymaga szerszej, skoordynowanej odpowiedzi.
Źródła: własne, RMF FM.










