Krukowski: Największe wyzwanie stojące przez PEP 2040? Przejście od słów do czynów (WYWIAD)


Patrycja Rapacka: W lutym Rada Ministrów przyjęła Politykę Energetyczną Polski do 2040 r. Jak ocenia Pan wyznaczone cele polskiej transformacji energetycznej?
Hubert Krukowski: Przede wszystkim bardzo dobrze, że w końcu, po dwunastu latach od ogłoszenia poprzedniej polityki energetycznej, dokument został przyjęty przez Radę Ministrów. Generalnie cele i filary, na których zostały one oparte, wydają się być słusznym kierunkiem rozwoju energetyki w Polsce.Oczywiście, można dyskutować, czy np. plany dotyczące rozwoju energetyki jądrowej, które są bardzo wymagające pod względem nakładów inwestycyjnych oraz wymagają długich konsultacji społecznych, nie są zbyt ambitne. Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy cel wskazany dla rozwoju fotowoltaiki na poziomie 5-7 GW do 2030 r. nie jest zbyt niski, zważywszy na dużą liczbę nowych projektów na rynku oraz fakt, że moc w pracujących aktualnie instalacjach solarnych przekroczyła już 4 GW. Należy jednak cieszyć się, że rozwój OZE został wskazany jako kluczowy element miksu energetycznego naszego kraju.P.R.: Co będzie największym wyzwaniem dla Polski w realizacji PEP 2040?
H.K.: Przejście od słów do czynów, czyli faza realizacji założeń. Dużym wyzwaniem będzie przygotowanie odpowiedniego harmonogramu poszczególnych działań, a później ich sprawne wdrażanie. Mówimy tu o ogromnych inwestycjach, z którymi związane są duże pieniądze pochodzące w znacznej mierze z Funduszy Europejskich, a więc wyzwaniem będzie również ich efektywne wykorzystanie. Poważnym problemem może okazać się sprawne przeprowadzanie procesów przetargowych, nie wspominając już o zgodnej z założonym harmonogramem realizacji inwestycji.










