Czeka nas skokowy wzrost cen fotowoltaiki! Wszystko przez decyzję Chin

Rynek fotowoltaiki wchodzi w nową fazę, a ceny komponentów zaczynają reagować na globalne decyzje i napięcia gospodarcze. Kluczowa zmiana w Chinach – największym producencie PV – może odczuwalnie wpłynąć na koszty instalacji także w Polsce. Czy to definitywny koniec ery najtańszej fotowoltaiki?

Rynek fotowoltaiki wchodzi w nową fazę, a ceny komponentów zaczynają reagować na globalne decyzje i napięcia gospodarcze. Kluczowa zmiana w Chinach – największym producencie PV – może odczuwalnie wpłynąć na koszty instalacji także w Polsce. Czy to definitywny koniec ery najtańszej fotowoltaiki?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Rynek fotowoltaiki wchodzi w nową fazę, a ceny komponentów zaczynają reagować na globalne decyzje i napięcia gospodarcze. Kluczowa zmiana w Chinach – największym producencie PV – może odczuwalnie wpłynąć na koszty instalacji także w Polsce. Czy to definitywny koniec ery najtańszej fotowoltaiki?
  • Chiny likwidują ulgę podatkową na eksport komponentów fotowoltaicznych od kwietnia 2026 roku. Decyzja ta zwiększa koszty eksportu i wpływa na ceny paneli.
  • Europa jest silnie uzależniona od dostaw technologii PV z Chin. Zmiany w polityce eksportowej przekładają się bezpośrednio na wyceny instalacji także w Polsce.
  • Presja cenowa obejmuje również magazyny energii i inne komponenty OZE. Na koszty wpływają także droższe surowce i transport związany z sytuacją geopolityczną.

Po dwóch latach gwałtownych spadków cen rynek fotowoltaiki wyraźnie zmienia kierunek. Od początku 2025 roku panele fotowoltaiczne oraz falowniki zaczęły stopniowo drożeć, a trend ten utrzymał się również na początku 2026 roku. Eksperci są zgodni – powrotu do rekordowo niskich stawek z lat 2023-2024 nie będzie. Jednym z kluczowych powodów jest decyzja Chin, która może istotnie wpłynąć na globalny rynek OZE.

Koniec ulg podatkowych w Chinach

Od 1 kwietnia 2026 roku Chiny – największy producent komponentów PV na świecie – zniósł tzw. tax rebate, czyli ulgę podatkową na eksport produktów fotowoltaicznych. Do tej pory eksporterzy korzystali z około 9% zwrotu VAT, który pozwalał im oferować bardzo konkurencyjne ceny na rynkach zagranicznych. Aktualnie wsparcie to spadło do zera.

Choć decyzja ma charakter administracyjny, jej skutki będą typowo rynkowe. Zniesienie subsydiów oznacza wzrost kosztów eksportu, który – jak wskazują analizy branżowe – może przełożyć się na podwyżkę cen modułów nawet o około 10%. Czyli o różnicę w tym podatku, ale to nie wszystko.

Efekt domina w całym łańcuchu dostaw

To jednak dopiero początek zmian. Wyższe ceny u producentów oznaczają droższy import, a to przekłada się na cały łańcuch dostaw – od dystrybutorów, przez instalatorów, aż po klientów końcowych.

Sytuacja jest szczególnie istotna dla Europy, która w ogromnym stopniu uzależniona jest od dostaw z Chin. Duża część modułów fotowoltaicznych, falowników, magazynów energii oraz kluczowych komponentów instalacji OZE pochodzi właśnie z tego kierunku. W praktyce oznacza to, że zmiany w chińskiej polityce eksportowej niemal bezpośrednio wpływają na ceny w Europie – w tym także w Polsce.

Rynek już teraz reaguje. Do europejskich dystrybutorów trafiają nowe wytyczne cenowe producentów, które znajdują odzwierciedlenie w aktualizowanych wycenach projektów. Nie są to pojedyncze korekty, lecz systemowa zmiana poziomu cen referencyjnych.

Drożeją nie tylko moduły

Na presję cenową wpływają również inne czynniki. Równolegle zmieniają się ceny surowców wykorzystywanych w produkcji paneli – m.in. srebra, szkła czy aluminium.

Dodatkowo rosną koszty transportu, co jest związane m.in. z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. Zakłócenia w globalnych szlakach handlowych oraz ograniczenia w żegludze powodują wzrost stawek frachtu, co dodatkowo podnosi końcowe ceny komponentów trafiających do Europy. W efekcie realny wzrost kosztów instalacji fotowoltaicznych może być wyższy niż sam wpływ zniesienia ulgi podatkowej.

Magazyny energii również pod presją

Zmiany obejmują nie tylko fotowoltaikę. W przypadku produktów akumulatorowych ulga eksportowa została ograniczona (z 9% do 6%), a następnie zostanie całkowicie zniesiona od 2027 roku. Oznacza to, że presja kosztowa obejmie cały sektor magazynowania energii.

Rynek w fazie przejściowej

Obecnie rynek znajduje się w okresie przejściowym. W europejskich magazynach wciąż dostępne są zapasy paneli zakontraktowanych po niższych cenach, dlatego podwyżki nie są jeszcze w pełni odczuwalne dla klientów końcowych.

Ten stan jednak nie potrwa długo. Wraz z wyprzedażą tańszych zapasów nowe dostawy – już objęte wyższymi kosztami – będą stopniowo podnosić ceny na rynku. Prowadzi to do widocznego rozwarstwienia cen w zależności od momentu zakupu.

Koniec ery najtańszej fotowoltaiki

Wszystko wskazuje na to, że rynek PV wychodzi z historycznego dołka cenowego i dostosowuje się do nowych realiów. Decyzja Chin, rosnące ceny surowców oraz drożejący transport tworzą mieszankę czynników, które będą systematycznie podnosić ceny instalacji. Dla inwestorów oznacza to jedno – era najtańszej fotowoltaiki najprawdopodobniej właśnie dobiega końca.

Źródła: Taiyangnews.info, couleenergy.com, sekologistics.com, solsol.eu

Energetyka przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050-2100 roku. Jak wtedy będzie wyglądać energetyka w Polsce? Weź udział w krótkiej ankiecie.

Na jakich technologiach będzie opierać się energetyka przyszłości?*

Na jakich technologiach będzie opierać się energetyka przyszłości?*

Wybierz maksymalnie pięć odpowiedzi.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia