Czy 60 milionów pomp ciepła jest nam potrzebne? Nowy raport EHPA!

Inwazja Rosji na Ukrainę w 2022 roku zapoczątkowała kryzys energetyczny, którego doświadczamy po dziś dzień. Strategia REPowerEU to strategia mająca na celu uniezależnienie się od rosyjskiego gazu. W ramach tego planu przewiduje się zamontowanie do 2030 roku 60 milionów pomp ciepła, które miałyby ograniczyć rachunki za ogrzewanie w całej Europie o 20% w porównaniu do 2022 roku. Jednak czy montaż tak dużej liczby urządzeń jest w ogóle realny? Ponadto czy takie rozwiązanie przyniesie rzeczywiste korzyści, zwłaszcza dla Polski?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Podziel się

Wszystkie za i przeciw takiemu rozwiązaniu są poruszane w najnowszym raporcie opublikowanym przez Europejską Agencję Pomp Ciepła (EHPA). Raport zatytułowany “Europe’s leap to heat pumps. The socio-economic and climate benefits unlocked by a fast heat pump roll-out” zawiera w sobie porównanie benefitów jakie niesie zainstalowanie takiej liczby pomp ciepła dla czterech europejskich krajów. Wśród nich znajduje się także Polska. 

Więcej pomp ciepła to więcej miejsc pracy

Według EHPA rozwój rynku pomp ciepła pozwoli na utworzenie ponad 3 milionów nowych miejsc pracy w tej branży, głównie w serwisie. Pod tym pojęciem kryją się pracownicy odpowiedzialni za usługi związane z serwisowaniem, ale także urzędnicy opracowujący dotacje na montaż tych urządzeń. W tym sektorze ma być zatrudnionych około 1,8 miliona osób. W Polsce będzie to około 45 tysięcy osób. Pod tym względem pozytywem jest to, że tego rodzaju usługi są zazwyczaj świadczone lokalnie. Oznacza to, że to polskie firmy będą mogły się na tym polu rozwijać. Tym samym uniknie się sytuacji, która miała miejsce np. na czeskim rynku fotowoltaicznym. Postawiono tam na rozwój megafabryk, które szybko zostały przejęte przez Niemców, którzy z kolei uzyskali monopol na produkcję paneli w tym kraju. Ucząc się na błędach, Czesi, ale także Polacy, mogą postawić na rozwój swoich rodzimych firm zajmujących się pompami ciepła w celu jak najlepszego wykorzystania wszystkich profitów płynących z diametralnego zwiększenia liczby tych urządzeń. W Polsce istnieje wiele fabryk produkujących pompy ciepła, jednak są one w posiadaniu firm zagranicznych. Wciąż powstają nowe – takie jak te Viessmanna czy firmy Daikin. Mimo wszystko jest to dobra sytuacja dla polskiej branży pomp ciepła, gdyż w dalszym ciągu lepiej polegać na komponentach i urządzeniach wyprodukowanych w kraju, a nie importowanych z zagranicy. 

Jak podkreśla Bogdan Szymański, praca w szeroko pojętej branży pomp ciepła ma kilka istotnych zalet. Przede wszystkim ogólna liczba miejsc pracy w tym sektorze będzie się systematycznie zwiększała. Dodatkowo nowo powstałych stanowisk nie będzie nam odbierać sztuczna inteligencja – mało prawdopodobne jest, że roboty zaczną zajmować się montażem i serwisowaniem instalacji w domach klientów.

Wzrost liczby miejsc pracy w branży pomp ciepłaŹródło: EHPA, “Europe’s leap to heat pumps. The socio-economic and climate benefits unlocked by a fast heat pump roll-out”
Wzrost liczby miejsc pracy w branży pomp ciepła Źródło: EHPA, “Europe’s leap to heat pumps. The socio-economic and climate benefits unlocked by a fast heat pump roll-out”

Pompy ciepła szansą dla Polski 

Eksperci z EHPA oszacowali, że nasz kraj zyska dzięki strategii REPower EU m.in. 45 tysięcy nowych miejsc pracy czy też tańsze o 8% w stosunku do 2022 roku rachunki za prąd. Zamienienie starych kotłów na pompy ciepła spowoduje obniżenie emisji pyłów PM 2.5 o 100% w stosunku do 2022 roku. Byłby to rzeczywiście duży krok w stronę ograniczenia powstawania smogu zwłaszcza w kontekście tego, że PM 2.5 jest w Polsce odpowiedzialny za około 35 tysięcy przedwczesnych zgonów rocznie. EHPA przekonuje także, że w Polsce użytkowanie pompy ciepła jest o 60% tańsze niż kotła gazowego. Wprowadzenie na polski rynek tak dużej liczby pomp ciepła to nie tylko plus dla indywidualnych gospodarstw domowych, ale także dla gospodarki całego kraju. Implementacja tej polityki ma być odpowiedzialna za wzrost PKB kraju o 1%. 

Należy podkreślić, że raport został opracowany z perspektywy europejskiej, dlatego może nie brać w pełni pod uwagę sytuacji na polskim rynku. 

W kontekście przedstawionych wyników istotna jest również metodologia badań. Pod uwagę wzięto m.in. nowy sposób handlu emisjami, który będzie obowiązywał także gospodarstwa domowe, w których są spalane paliwa kopalne. Dodatkowo EHPA użyła do przeprowadzenia swoich szacunków także prognozy cen energii, które poszybowały w górę w czasie kryzysu energetycznego.

Korzyści, jakie niesie dla Polski wzrost liczby pomp ciepłaŹródło: EHPA, “Europe’s leap to heat pumps. The socio-economic and climate benefits unlocked by a fast heat pump roll-out”
Korzyści, jakie niesie dla Polski wzrost liczby pomp ciepła Źródło: EHPA, “Europe’s leap to heat pumps. The socio-economic and climate benefits unlocked by a fast heat pump roll-out”

Niemcy robią to lepiej?

A jak sytuacja będzie wyglądała w innych krajach Unii Europejskiej? Przykładowo, na rynku niemieckim ma powstać dodatkowy milion miejsc pracy. Przypomnijmy, że ogólna liczba przewidywanych nowych posad w branży pomp ciepła dla całej UE to 3 miliony. Tak duży udział Niemców w tym wypadku to skutek ich polityki energetycznej, która jest intensywnie nastawiona na uniezależnienie się od gazu ziemnego. Według ekspertów także w tym kraju gwałtownie wzrośnie liczba instalatorów i serwisantów instalacji wykorzystujących pompy ciepła. Ciekawym faktem jest to, że Niemcy posiadają aż 19 milionów kotłów na olej lub gaz ziemny. To ponad pięciokrotnie więcej niż w Polsce. W celu ograniczenia liczby tych urządzeń, Niemcy mają zamiar wprowadzić od 2024 roku prawo wymagające od nowych instalacji grzewczych, aby były one w 65% zasilane ze źródeł odnawialnych. Według EHPA te przepisy będą miały duży wpływ na boom na rynku niemieckich pomp ciepła, który z kolei doprowadzi do wzrostu PKB tego kraju o ponad 4% do 2030 roku. 

Wnioski na przyszłość

W swoim raporcie EHPA podaje jasno pięć zasad, które pozwolą na szybki rozwój branży ciepła i wprowadzenia na rynek europejski 60 milionów pomp ciepła do 2030 roku. Jako pierwsze organizacja wymienia całkowity zakaz sprzedaży kotłów na paliwa kopalne. Po drugie, EHPA wnioskuje o ustalenie minimalnych wartości efektywności energetycznej dla budynków. Dodatkowo wymienia się takie rozwiązania jak dotacje dla gospodarstw domowych, których nie stać na wymianę źródła ciepła czy też zmniejszenie rachunków za energię elektryczną, którą zasilana jest pompa ciepła. Ponadto EHPA wnosi o powołanie ogólnoeuropejskiego planu wsparcia branży pomp ciepła i zapoczątkowanie działań mających na celu jej rozwój. Czas pokaże, na ile szacunki przygotowane przez EHPA będą zgodne z rzeczywistością. Jedno jest jednak pewne - branża pomp ciepła może spodziewać się dużego wzrostu w najbliższych latach. 

Źródło: EHPA, “Europe’s leap to heat pumps. The socio-economic and climate benefits unlocked by a fast heat pump roll-out”

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia