Czy będziesz musiał wymienić kocioł gazowy? Unia wprowadza nowe zasady

Zmiany w przepisach unijnych dotyczących ogrzewania budynków wprowadzają nowy kierunek transformacji energetycznej. Komisja Europejska precyzuje, jak długo będzie można instalować kotły gazowe i na jakich warunkach ich użytkowanie pozostanie dopuszczalne.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

  • Od 2030 r. kotły gazowe w nowych i gruntownie modernizowanych budynkach tylko w połączeniu z OZE.
  • UE nie planuje zakazu użytkowania kotłów gazowych przed 2050 r., ale ogranicza wsparcie finansowe dla tej technologii.
  • 16 państw apeluje o korektę systemu ETS2, który może podnieść koszty ogrzewania.

W ostatnich miesiącach Unia Europejska przyjęła szereg decyzji, które znacząco wpłyną na sposób ogrzewania budynków w nadchodzących latach. Komisja Europejska przedstawiła szczegółowe wytyczne do dyrektywy EPBD, określając zasady montażu i eksploatacji kotłów gazowych w nowym kontekście polityki energetycznej. SPIUG (Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych) podaje, że dyrektywa wprowadza odpowiednie ramy działania. Mają one doprowadzić do całkowitej dekarbonizacji budynków do 2050 roku.

Kotły gazowe tylko do 2050 roku – plan przejściowy krok po kroku

Zgodnie z najnowszym stanowiskiem Komisji Europejskiej, do końca 2029 roku instalacja kotłów gazowych będzie możliwa na dotychczasowych zasadach. Od 2030 roku sytuacja się zmieni. W nowych budynkach oraz tych, które przejdą pełną termomodernizację (osiągając standard budynku zeroenergetycznego), kotły gazowe będzie można montować wyłącznie w połączeniu z OZE. Chodzi o systemy hybrydowe, w których kocioł współpracuje z pompą ciepła, kolektorami słonecznymi czy instalacją fotowoltaiczną.

Jak informuje SPIUG, w kręgach decyzyjnych pojawiają się próby dalszego ograniczenia dopuszczalności takich instalacji wyłącznie do kotłów zasilanych gazem odnawialnym od momentu uruchomienia. Organizacja podkreśla, że byłoby to sprzeczne z wcześniejszym kompromisem wypracowanym podczas prac nad dyrektywą EPBD. Dopuszczał on stosowanie kotłów gazowych – również zasilanych gazem ziemnym – pod warunkiem zapewnienia znaczącego udziału energii odnawialnej w całym systemie grzewczym.

W istniejących budynkach użytkownicy po 2030 roku nadal będą mogli wymieniać i naprawiać swoje urządzenia bez ograniczeń, o ile obiekt nie przejdzie głębokiej termomodernizacji. Po tej dacie bez przeszkód będzie też można instalować kotły zasilane paliwami odnawialnymi, takimi jak biometan, biopropan czy wodór.

SPIUG zwraca uwagę, że wbrew licznym doniesieniom medialnym, Unia Europejska nie planuje zakazu używania kotłów gazowych po 2040 roku. Chodzi raczej o stopniowe odchodzenie od paliw kopalnych i wspieranie transformacji energetycznej niż o przymusowy demontaż urządzeń. Do 2050 roku wszystkie budynki mają być bezemisyjne, jednak do tego czasu użytkownicy mogą korzystać z obecnych źródeł ciepła. Kotły gazowe zostały usunięte z listy urządzeń objętych dofinansowaniem w programie „Czyste Powietrze” i nie kwalifikują się już do ulgi termomodernizacyjnej.

ETS2 i rosnące koszty ogrzewania – apel 16 państw

Zmiany dotyczą nie tylko technologii, lecz także systemu finansowego wspierającego transformację. Szesnaście państw członkowskich UE – w tym również Polska – wystąpiło z apelem do Komisji Europejskiej o przegląd zasad nowego systemu handlu emisjami ETS2, który ma objąć budynki i transport od 2027 roku.

W liście skierowanym do KE rządy wskazują, że obecny kształt ETS2 może spowodować drastyczny wzrost cen paliw i kosztów ogrzewania. Taki scenariusz szczególnie uderzyłby w gospodarstwa domowe o niskich dochodach. W efekcie mógłby doprowadzić do sytuacji, w której ogrzewanie stanie się dobrem luksusowym. I to zwłaszcza w kontekście niskiej efektywności energetycznej milionów budynków w całej Unii.

Koalicja państw postuluje m.in.:

  • wcześniejsze rozpoczęcie aukcji uprawnień (już od połowy 2026 roku),
  • wzmocnienie Mechanizmu Rezerwy Stabilności Rynku (MSR) dla ETS2 poprzez wydłużenie jego działania co najmniej do 2035 roku,
  • podwojenie liczby uprawnień zabezpieczających limit ceny 45 euro za tonę CO2,
  • oraz tzw. frontloading – czyli uruchomienie unijnego instrumentu pożyczkowego, który pozwoliłby państwom członkowskim szybciej uzyskać dostęp do przyszłych wpływów z ETS2 i rozpocząć inwestycje zanim środki wpłyną do budżetów krajowych.

Najbliższe lata pokażą, jak szybko Europa zdoła przeprowadzić transformację energetyczną i pogodzić ochronę klimatu z bezpieczeństwem energetycznym obywateli. Zdaniem części ekspertów skuteczniejszym rozwiązaniem byłoby jednak przesunięcie akcentu z nakładania nowych obciążeń na gaz ziemny na obniżenie kosztów energii elektrycznej, co mogłoby przyspieszyć rozwój niskoemisyjnych technologii grzewczych.

Źródło: SPIUG.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia