Czy branża jest gotowa na zmiany w F-gazach? Nowa era dla rynku pomp ciepła

Rynek pomp ciepła stoi u progu największej zmiany od lat. Nowe regulacje dotyczące F-gazów wymuszą pożegnanie z popularnym czynnikiem R32 i przyspieszą przejście na rozwiązania oparte na naturalnych czynnikach chłodniczych. Zakaz ma wejść od 2027 roku. Nie oznacza to jednak, że nie będzie można już kupić pomp ciepła typu split. Dlaczego? Tego dowiesz się w tym materiale.

- Od 2027 roku pożegnanie z R32? Nowe urządzenia nie będą mogły być wprowadzone do obrotu. Nie oznacza to jednak, że nie będzie można kupić tych urządzeń.
- Producenci już dziś stawiają na naturalne czynniki, jak propan (R290).
- Zmiany w F-gazach to wyzwanie, ale i szansa na bardziej zieloną przyszłość branży.
Od 1 stycznia 2027 roku na rynek nie będzie można wprowadzać na rynek pomp ciepła typu split ≤12 kW wykorzystujących czynniki chłodnicze o GWP (potencjale tworzenia efektu cieplarnianego) równym lub wyższym niż 150. W praktyce chodzi o czynniki F-gazowe, które systematycznie są wycofywane z rynku z uwagi na wpływ na globalne ocieplenie.
W praktyce oznacza to pożegnanie z bardzo popularnym w pompach ciepła typu split czynnikiem R32. Zgodnie ze słowami Roberta Kałużnego, eksperta z firmy Panasonic, nadchodzące regulacje dotyczą wprowadzania urządzeń do obrotu, a nie ich montażu. Podobne zasady obejmą także inne technologie, zgodnie z harmonogramem kolejnych terminów określonych w rozporządzeniu. Odejście od czynników F-gazowych stanie się zatem procesem stopniowym, a rynek instalacyjny jeszcze przez pewien czas będzie mógł korzystać z urządzeń wyprodukowanych przed wprowadzeniem pełnych ograniczeń.
“Warto w tym miejscu wspomnieć, że wycofanie dotyczy wprowadzenia do obrotu, a nie wycofania z montażu. Wyprodukowane i wprowadzone przed graniczną datą urządzenia nadal będzie można zainstalować” – dodaje Robert Kałużny.
Wprowadzenie do obrotu, czyli? Czy będzie można kupić pompę ciepła typu split w 2027 roku?
Zasięgnęliśmy opinii prawnika w tej sprawie, który w swojej odpowiedzi wyjaśnił, jak prawo Unii Europejskiej definiuje pojęcie „wprowadzenia do obrotu”. Zgodnie z tą definicją, „wprowadzenie do obrotu” oznacza pierwsze pojawienie się produktu na rynku UE – może to być import spoza Unii (po odprawie celnej), przekazanie lub sprzedaż produktu innemu podmiotowi w UE (odpłatnie lub nieodpłatnie), a także wykorzystanie produktu przez producenta na własny użytek. Oznacza to, że po wejściu w życie zakazu nadal będzie można kupić pompę ciepła typu split, która działa na R32.
“Zakaz wprowadzania do obrotu od 2027 r. odnosi się do pierwszego wprowadzenia produktu na rynek UE. Oznacza to, że produkty, które po 1 stycznia 2027 r. nie były jeszcze sprzedane lub przekazane żadnemu odbiorcy w UE (ani nie zostały odprawione celnie), nie mogą już zostać legalnie wprowadzone do obrotu. Natomiast zakaz nie dotyczy dalszej sprzedaży urządzeń, które zostały wprowadzone na rynek przed tą datą – te urządzenia mogą być nadal sprzedawane z istniejących zapasów i instalowane u klientów, ponieważ ich „wprowadzenie” nastąpiło przed wejściem w życie zakazu” – tłumaczy kancelaria Lexperts.
Warto jednak przypomnieć, że użytkownicy obecnych pomp ciepła typu split nie muszą martwić się koniecznością ich natychmiastowej wymiany. Twoja pompa ciepła nadal będzie mogła funkcjonować, a jej serwisowanie i uzupełnianie czynnika chłodniczego pozostanie możliwe przez długi czas.
Nadchodzi transformacja technologiczna w branży pomp ciepła
Nowe przepisy wymuszają nie tylko ograniczenie stosowania czynników o wysokim współczynniku GWP, ale także równoczesne dostosowanie konstrukcji i parametrów urządzeń do coraz bardziej rygorystycznych norm. Jak podkreśla Robert Kałużny z firmy Panasonic, wprowadzone ograniczenia oznaczają dla branży duży krok w stronę transformacji technologicznej.
“Wprowadzoną na początku zeszłego (2024) roku politykę ograniczania stosowania czynników i ograniczenia dla poszczególnych technologii uważamy za duże wyzwanie technologiczne. Z jednej strony oczekiwane jest skalowanie i związane z tym obniżanie cen, a z drugiej w kolejnych aktach prawnych wymagane jest podnoszenie standardów technologicznych jak niższe GWP, mniejsze gabaryty, niższy hałas, dłuższa gwarancja czy większy udział recyklingu” – przyznaje Robert Kałużny.
Zasady były znane od lat. Czy producenci są przygotowani?
Branża od kilku lat inwestowała w badania i rozwój, co pozwoliło przygotować nowe generacje urządzeń bazujących na czynnikach naturalnych, takich jak propan (R290). Dzięki temu rynek jest dziś dużo lepiej przygotowany na „zieloną rewolucję”.
“O ile wcześniejsze zmiany przebiegały dość płynnie, tym razem największym problemem zdaje się być brak optymalnego zamiennika dla R32, co z pewnością spowoduje trochę zamieszania na rynku i różne decyzje wśród producentów. Ponieważ jednak ta zmiana była częścią szerokiego, długofalowego planu, raczej nie przewiduję producenta, który by się do niej nie przygotował — dotyczy to również naszej firmy, choć tylko w segmencie split, bo pozostałe pompy ciepła od dawna mamy oparte na R290” – wskazuje Erwin Szczurek z firmy Samsung.
W podobnym tonie wypowiada się Piotr Kubera z Qvantum Energy Technology. Ekspert przypomina, że nadchodzące ograniczenia nie powinny być dla producentów zaskoczeniem.
“Wprowadzane zmiany w czynnikach F-gazowych były znane już od kilku lat i producenci pomp ciepła mieli czas, aby się na nie przygotować. Jest to oczywiście kosztowny proces pod względem rozwoju produktów, produkcji i logistyki, ale efekt w postaci znacznego ograniczenia efektu cieplarnianego jest chyba tego wart” – komentuje Piotr Kubera z firmy Qvantum.
- Zobacz również: Producenci urządzeń grzewczych muszą się pospieszyć. Inaczej grozi im usunięcie z Listy ZUM!
R32 odejdzie do lamusa. Czy coś go zastąpi?
Branża nie tylko reaguje na przepisy, ale aktywnie wykorzystuje je jako impuls do innowacji i modernizacji oferty. Robert Kałużny prognozuje, że zmiany w prawie przyczynią się do pojawienia się nowych koncepcji technologicznych oraz do przemodelowania dotychczasowych rozwiązań.
“W mojej ocenie wprowadzenie obostrzeń spowoduje dwie sytuacje: wprowadzenie nowych technologii czasowo lub trwale przeciwdziałającym nowemu prawu np. zastosowanie nowych czynników lub rozwiązań dostosowanych do obecnego prawa (system ewakuacji czynnika) oraz zmiany w stosowanych rozwiązaniach np. monoblokowe klimatyzatory z kanałami wentylacyjnymi przez ścianę lub szersze zastosowanie rozwiązań wodnych w miejsce multi-splitów. Podsumowując, obecny czas to nowe otwarcie dla producentów i stosowanych rozwiązań” – prognozuje Robert Kałużny z firmy Panasonic.
A Wy co o tym myślicie? Czy branża jest gotowa na taką rewolucję? Dajcie znać w komentarzach.
Polecane
Renowacja systemów HVAC vs. unijne regulacje. Co warto wiedzieć?

Jak wybrać idealny system ogrzewania i chłodzenia dla dużych obiektów?








