W ubiegłym tygodniu w piątek został opublikowany raport WindEurope dotyczący roli energetyki wiatrowej w odbudowywaniu europejskiej gospodarki po koronakryzysie. Jaka będzie rola Polski w tej odbudowie?

Wpływ energetyki wiatrowej na gospodarkę

Według ostatniego raportu WindEurope, pełne wdrożenie Krajowych Planów na rzecz Energii i Klimatu przez państwa członkowskie Unii Europejskiej spowoduje, że wielkość mocy zainstalowanych w wietrze do 2030 roku wzrośnie dwukrotnie, do poziomu 397 GW. 286 GW z tej mocy będzie dotyczyło farm wiatrowych na lądzie, a 111 GW farm na morzu. Do realizacji tych założeń potrzebne są jednak regulacje, a ich zaniechanie oznacza nie tylko niższe moce zainstalowane, ale także zmniejszenie liczby miejsc pracy.

W 2019 roku energia wiatrowa zapewniła 300 000 miejsc pracy w UE. 75% z nich to miejsca pracy w wietrze na lądzie, a 25% na morzu. Europejski przemysł wiatrowy osiąga roczne obroty w wysokości 60 miliardów euro. 65% z tego stanowi wartość dodaną dla gospodarki UE. Branża wiatrowa generuje około 2,5 mld euro wartości dodanej dla gospodarki UE za każdy nowy zainstalowany GW energii wiatrowej na lądzie i 2,1 mld euro za każdy nowy GW energii wiatrowej na morzu. Dodatkowo, energetyka wiatrowa płaci 5 mld euro podatków rocznie na rzecz gospodarki UE. To kwoty, które mają realny wpływ na europejską gospodarkę i mogą przyczynić się do jej odbudowy po koronakryzysie. W jaki sposób może się do tego przyczynić Polska?

Rola polskiej energetyki wiatrowej w odbudowie gospodarki

Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, zielony restart gospodarki po koronakryzysie jest możliwy także w Polsce!

Sektor energetyki wiatrowej jest gotowy go wesprzeć realizując warte dziesiątki miliardów złotych inwestycje – powiedział Janusz Gajowiecki, prezes PSEW

Według Prezesa PSEW, dla uwolnienia potencjału energetyki wiatrowej w Polsce potrzebne jest odblokowanie rozwoju nowych farm na lądzie dzięki liberalizacji ustawy odległościowej, a także wejście w życie przepisów ustawy promującej wytwarzanie w morskich elektrowniach wiatrowych do końca tego roku.

Z szacunków Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej wynika, że obecnie działające farmy wiatrowe na lądzie, których łączna moc wynosi ok. 6 GW, zasilają budżety gmin i państwa kwotą 380 mln zł rocznie. Dostarczają też ok. 2 mld zł do krajowego PKB.

Dzięki polskiej branży wiatrowej, rośnie również zatrudnienie. Jak podaje PSEW, branża jeszcze do niedawna potrzebowała około 3,5 tys. osób do obsługi istniejących mocy. Dzięki budowie ponad 3,2 GW po aukcjach w 2018 r. i 2019 r., aktualne zatrudnienie w firmach związanych bezpośrednio z sektorem wynosi 8-10 tys. osób, a łącznie z sektorami powiązanymi – nawet na 13-17 tys. osób. Branża też stale poszukuje dodatkowych pracowników.

Według PSEW, odblokowanie potencjału wiatru na lądzie, oznaczający przyrost mocy wiatrowych nawet do poziomu 12,5 GW w 2030 r., może zwiększyć zatrudnienie w sektorze do 24 tys. etatów, a wpływ z tego sektora na PKB do 5 mld zł rocznie. Na duży przyrost miejsc pracy może też wpłynąć rozwój morskiej energetyki wiatrowej. W scenariuszu dynamicznego rozwoju do 2030 r. mogłoby powstać nawet 8,6 GW nowych mocy na morzu Bałtyckim, dając pracę 68 tys. osób i dokładając do polskiego PKB – prawie 9 mld zł rocznie.

Nowelizacja ustawy odległościowej – ustawą antykryzysową?

Według Kamili Tarnackiej – wiceprezes PSEW, w sytuacji spowolnienia gospodarczego, zapowiadana przez rząd nowelizacja ustawy odległościowej może okazać się jedną z tzw. ustaw antykryzysowych wspomagających odbudowę gospodarki po pandemii COVID-19. Jak powiedziała Kamila Tarnacka, dynamiczny rozwój wiatru na lądzie da lepszą pozycję do budowania potencjału energetycznego na Morzu Bałtyckim, choćby dzięki prężnemu rozwojowi firm z łańcucha dostaw, dostarczających materiały i usługi zarówno dla wiatru na lądzie i na morzu.

Źródło: PSEW, WindEurope

Redakcja GLOBEnergia