Czy farma fotowoltaiczna na torfowisku może pomagać przyrodzie?

Czy farma fotowoltaiczna może pomóc w odbudowie torfowiska, zamiast mu szkodzić? Nowe badania z Niemiec pokazują, że w szczególnych warunkach takie połączenie może mieć sens. Kluczowe jest jednak to, gdzie powstaje instalacja i czy naprawdę wspiera przywracanie wody zdegradowanym terenom.

- Model Peatland PV łączy fotowoltaikę z ponownym nawodnieniem zdegradowanych torfowisk. Nie chodzi o zabudowę naturalnych mokradeł, ale o tereny wcześniej osuszone i użytkowane rolniczo.
- Torfowiska są ważnymi magazynami węgla. Gdy zostaną osuszone, zaczynają emitować gazy cieplarniane, dlatego ich odtwarzanie ma znaczenie dla klimatu.
- Badania z północnych Niemiec pokazały, że taka instalacja może tworzyć nowe warunki dla ptaków. Na terenie farmy pojawiły się gatunki związane z mokradłami, krajobrazem rolniczym i bardziej zadrzewionymi siedliskami.
Fotowoltaika na torfowisku?
Panele fotowoltaiczne na torfowiskach brzmią jak pomysł zderzający energetykę z ochroną przyrody. Nowe badania z północnych Niemiec pokazują jednak, że w określonych warunkach takie połączenie może mieć sens. Kluczowe jest jedno zastrzeżenie: nie chodzi o stawianie farm PV na zdrowych, naturalnych torfowiskach, ale na terenach zdegradowanych, wcześniej osuszonych i użytkowanych rolniczo.
Torfowiska są jednymi z najważniejszych naturalnych magazynów węgla. Gdy pozostają mokre, szczątki roślin rozkładają się bardzo wolno, a węgiel zostaje związany w glebie przez setki lub tysiące lat. Problem zaczyna się po osuszeniu. Wtedy torf ma kontakt z tlenem, materia organiczna ulega rozkładowi, a do atmosfery trafiają gazy cieplarniane. Z tego powodu odtwarzanie mokradeł jest ważnym narzędziem ochrony klimatu.
Nie klasyczna agrofotowoltaika, tylko Peatland PV
Model badany przez naukowców można określić jako Peatland PV, czyli fotowoltaikę połączoną z ponownym nawodnieniem torfowiska. Różni się to od klasycznej agrofotowoltaiki, w której panele współistnieją z uprawami albo wypasem. Tutaj główna funkcja gruntu zmienia się z produkcji rolnej na retencję wody, ograniczenie emisji, ochronę przyrody i produkcję energii.
To ważne również z perspektywy właścicieli gruntów. Samo nawodnienie zdegradowanego torfowiska często oznacza koniec tradycyjnego użytkowania rolniczego albo istotne ograniczenie dochodów. Fotowoltaika może być więc ekonomiczną zachętą: teren odzyskuje wodę i funkcje przyrodnicze, a jednocześnie nadal generuje przychód.

Źródło: Fraunhofer ISE
Ptaki korzystają z nowej struktury terenu
Zespół z Uniwersytetu w Greifswaldzie zbadał farmę słoneczną zbudowaną na ponownie nawodnionym torfowisku w północnych Niemczech. Naukowcy porównali ją z sąsiednimi, nadal osuszonymi torfowiskami wykorzystywanymi rolniczo. Badanie prowadzono od marca do października 2024 r., wykorzystując rejestratory dźwięku i uczenie maszynowe do rozpoznawania gatunków ptaków.
Wyniki okazały się ciekawe. Na terenie instalacji pojawiła się mieszanka gatunków: ptaki związane z mokradłami, krajobrazem rolniczym, a nawet siedliskami bardziej zadrzewionymi. Odnotowano m.in. trznadla trzcinowego i świergotka łąkowego. Część ptaków najwyraźniej korzystała z paneli jako punktów obserwacyjnych i miejsc do siadania.
- Zobacz również: Panele fotowoltaiczne znów drożeją. Czy o powrocie do niskich cen możemy tylko pomarzyć?
Warunek, czyli właściwe miejsce i projekt
Taki model nie powinien być traktowany jako pretekst do zabudowy cennych mokradeł. Sens ma tylko tam, gdzie torfowisko zostało wcześniej zniszczone, a jego ponowne nawodnienie jest realne i przyrodniczo uzasadnione. Wtedy fotowoltaika może stać się nie konkurencją dla natury, ale narzędziem finansującym jej odbudowę.
Źródła: University of Greifswald, Fraunhofer ISE, Greifswald Mire Centre, MDPI Land, EGU.











