Posłanka na Sejm RP Urszula Pasławska oraz Poseł Jarosław Rzepa zwrócili się z interpelacją w sprawie mikroinstalacji wiatrowych i regulacji dotyczących ich lokalizacji. Według obecnych regulacji prawnych, każda instalacja mocy nie większej niż 50 kW zalicza się do grupy mikroinstalacji. W Polsce jest już ponad 500 tys. mikroinstalacji. Segment ten jest zdominowany przez fotowoltaikę, natomiast instalacje wiatrowe stanowią nieznaczną część tej grupy – dokładnie 77 mikroinstalacji wiatrowych o łącznej mocy 0,3 MW. Ministerstwo Klimatu i Środowiska informuje, że obecnie Ministerstwo nie planuje rozpoczęcia prac legislacyjnych, dzięki którym mikroinstalacje wiatrowe byłyby traktowane odmiennie od pozostałych technologii. Nie planuje się także stworzenia specjalnych regulacji prawnych dla mikroinstalacji wiatrowych w przedziale mocy zainstalowanej 0,1 kW – 10,0 kW.

Wiceminister klimatu i środowiska oraz pełnomocnik rządu ds. OZE Ireneusz Zyska podkreślił, że resort z uwagę śledzi rozwój mikroinstalacji wiatrowych. Na wniosek Zyski Instytut Maszyn Przepływowych im. Roberta Szewalskiego opracował i przedstawił opinię z dnia 15.10.2020 r. dotyczącą technologii małych turbin wiatrowych o pionowej osi obrotu typu „Darrieus”, o czym informowaliśmy także na łamach GLOBenergia.pl. Według przedstawionej opinii koncepcje turbin wiatrowych o pionowej osi obrotu są rozwiązaniem dającym nadzieję na rozwój w przyszłości. Jednakże – jak zauważa wiceminister w interpelacji – charakteryzują się również pewnymi wadami. Wskazuje się na wątpliwości co do natężenia hałasu wynikającego z pracy takich turbin oraz efektu migotania światła. “Oba te mankamenty generują potencjalny problem korzystania z takich technologii w obszarach zabudowanych, w szczególności w związku z możliwością wystąpienia dekoncentracji uwagi uczestników ruchu drogowego, ale także dodatkowego ponadnormatywnego wzrostu hałasu na terenach zurbanizowanych” – czytamy w odpowiedzi na interpelację.

Obecnie regulacje w Polsce nie przewidują rozróżnienia na urządzenia wiatrowe o osi pionowej i osi poziomej. Ponadto funkcjonuje szereg czynników, które określają stosowanie określonych regulacji prawnych względem instalacji wiatrowych. Do tych można zaliczyć wysokość instalacji wiatrowej. Zgodnie z Prawem budowlanym, urządzenia o wysokości do 3 m instalowane na dachach budynków, nie wymagają zgłoszenia, co dotyczy również instalacji wiatrowych. Przedstawiciel MKiŚ przywołuje także rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 września 2019 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Dokument do przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko zalicza instalacje wykorzystujące do wytwarzania energii elektrycznej energię wiatru, o ile ich całkowita wysokość przekracza 30 m. – Oznacza to, że takie instalacje mogą wymagać wydania decyzji środowiskowej – wskazuje Zyska.

Prowadzone obecnie prace nad nowelizacją przepisów w  kwestiach odległościowych, dla urządzeń większych niż mikroinstalacja, określają warunki i tryb lokalizacji i budowy elektrowni wiatrowych oraz warunki lokalizacji elektrowni wiatrowych w sąsiedztwie istniejącej albo planowanej zabudowy mieszkaniowej. Minimalna odległość elektrowni wiatrowej od budynku mieszkalnego została określona w art. 4 ustawy, zgodnie z którym odległość budynku mieszkalnego od elektrowni wiatrowej jest równa lub większa od dziesięciokrotności wysokości elektrowni wiatrowej mierzonej od poziomu gruntu do najwyższego punktu budowlanego. Według propozycji przepisów tzw. zasada 10H zostanie utrzymana, ale także zliberalizowana – do 500 metrów. Zyska podkreśla, że ustawa o inwestycjach nie dotyczy jednak mikroinstalacji wiatrowych. Oznacza to, że w ich przypadku reguła odległościowa nie ma zastosowania.

Źródło: Sejm

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom