Transformacja polskiego budownictwa jest już w toku – właściciele domów jednorodzinnych wymieniają stare “kopciuchy” na nowoczesne urządzenia grzewcze, w tym pompy ciepła. Obecnie rząd oferuje w ramach programu Czyste Powietrze dofinansowanie do termomodernizacji i wymiany źródła ciepła – 20 proc. beneficjentów decyduje się na pompy ciepła, podczas gdy najczęstszą wybieraną instalacją są kotły gazowe. Z kolei w ramach tego programu oraz w programie Mój Prąd można ubiegać się o dofinansowanie do instalacji, odpowiednio na poziomie 5 tys. i 3 tys. Między innymi ten czynnik wpływa na popularność instalacji fotowoltaiki we współpracy z pompą ciepła. Ten duet może w niedalekiej przyszłości zagościć na stałe w naszych domach – użytkownicy wskazują na wygodę użytkowania domu, jak i mniejsze rachunki związane z eksploatacją domu. Coraz częściej mówi się o przydomowych magazynach, które na stałe zagościły się w domach u naszych zachodnich sąsiadów. Magazyny energii są też niezbędne do stabilizacji systemu elektroenergetycznego – jest to istotna kwestia, na którą powoływali się ostatnio decydenci wyjaśniając powody przedstawienia propozycji zmiany systemu opustów. Dopiero w tym roku pojawiły się pierwsze regulacje dotyczące funkcjonowania magazynów energii (w tym przydomowych). Obecnie trwają prace nad trzema rozporządzeniami (w sprawie rejestru magazynów energii elektrycznej, systemu pomiarowego i procesów rynku energii), które mają uregulować zasady funkcjonowania magazynów energii w Polsce.

Sednem sprawy jest elastyczna sieć elektroenergetyczna

Jak pojawienie się przydomowych magazynów energii wpłynie na funkcjonowanie duetu fotowoltaika+pompy ciepła? Prezes PORT PC Paweł Lachman wyjaśnia w komentarzu dla GLOBEnergia.pl, że nie skupiałby się tylko na magazynach domowych. Jest duża potrzeba instalacji magazynów na niskich napięciach elektrycznych. Niezbędny jest duży program wspomagający dodatkowo domowe magazyny energii.

– Nie ma jednej odpowiedzi, w której skupiamy się tylko na magazynach domowych. Potrzebne jest także wsparcie w kontekście wyzwań związanych z ładowaniem samochodów elektrycznych, co będzie także wyzwaniem dla linii niskiego napięcia. Kolejne to kwestia fotowoltaiki i pompy ciepła – wyjaśnia Lachman.

Wskazał, że należy zaapelować, aby potraktować sieci elektroenergetyczne niskiego napięcia jako ważny element rozwoju energetyki prosumenckiej. Bez planu działań w tym zakresie zablokuje się rozwój tego rodzaju energetyki w każdym obszarze. Mając na uwadze integrację i elektryfikację sektorów, sieci mogą przysporzyć wiele problemów. Niezbędna jest polityka sektorowa dla obszaru magazynów energii, która będzie ważnym ogniwem przemian energetycznych w Polsce. Z kolei programy wsparcia powinny być skierowane nie tylko do domowych magazynów, ale także większych, zawodowych i przemysłowych. Rozwój wszystkich rodzajów magazynów energii ze względu na ich funkcje powinien być realizowany w sposób komplementarny.

Niezbędna komplementarność działań, ale jest kilka problemów

Potrzebne jest także urynkowienie magazynów energii. Np. w Niemczech połowa inwestycji w fotowoltaikę prosumencką jest realizowana wraz z magazynami energii, które z reguły mają wartość pojemności (kWh) zbliżoną do mocy zainstalowanej w PV (kWp). To pozwoli na uzyskanie współczynnika autarkii na poziomie ok. 70 proc. i przy obecnym rozwoju technologii jest to wystarczające. Dojście do 90-95 proc. wymagałoby bardzo dużych nakładów finansowych w większe instalacje fotowoltaiczne, pompy ciepła oraz magazyny energii i ciepła. To oznaczałoby zbyt wysokie koszty inwestycyjne. – Cały rozwój energetyki ma opierać się o istniejącą sieć elektroenergetyczną więc nie mówimy o układach zupełnie autarkicznych, tylko o możliwe dużym stopniu niezależności – wyjaśnia Prezes PORT PC.

– W mojej ocenie warto doprowadzić do tego, aby magazyny energii zaczęły się szybko pojawiać w systemie. Mamy jednak pewne ograniczenia. Przede wszystkim, to się opłaca w Niemczech przy wyższych cenach energii elektrycznej i przy innym sposobie rozliczeń. Ponadto, ceny magazynów energii pozostają jeszcze zbyt wysokie. Mam nadzieję, że dalszy rozwój tej technologii spowoduje dalszy spadek kosztów m.in. dzięki rozwojowi sektora aut elektrycznych. Baterie w tych samochodach mogą pełnić podwójną funkcję – pobierania energii i stabilizacji sieci elektrycznej. Magazyny energii są niezbędne do elektryfikacji transportu czy ogrzewania i zwiększenia produkcji energii z OZE – komentuje Lachman.

Przyszła zmiana systemu rozliczeń, wprowadzenie taryf dynamicznych spowoduje, że magazyny energii będą się opłacać. Wielu inwestorów będzie chciało w nie zainwestować, aby zabezpieczyć dostawy energii na wypadek wystąpienia przerw.

– Dzisiaj gdybyśmy policzyli 9 kWh pojemności magazynu energii przy instalacji o mocy 9 KWp to koszt wyniósłby 30-40 tys. złotych. Jeżeli cena magazynów spadnie o 50 proc., pojawią się taryfy dynamiczne i inne systemy rozliczeń fotowoltaiki, to wtedy inwestycja będzie opłacalna i wzrośnie zainteresowanie magazynami – wskazuje nasz rozmówca.

Potrzebne standardy wyższe od WT2021

W przypadku pomp ciepła warto zapewnić takie rozwiązanie, które pozwoli na magazynowanie ciepła w budynku, co da mniejszy pobór energii w godzinach szczytu. Ważne jest to, że budowane budynki były w lepszym standardzie energetycznym niż ten obowiązujący w 2021 roku (WT2021). Obecnie prawie 80 proc. łącznego wolumenu zużywanej energii przeznaczamy na przygotowanie ciepłej wody i ogrzanie domu. Gdyby ten odsetek był niższy niż 50 proc. to poziom niezależności wraz z magazynem energii mógłby wzrosnąć do ponad 70 proc. – Istotne jest to, aby to ciepło magazynować również w budynku w ciągu doby w na dłuższy czas oraz nie włączać pompy ciepła i nie pobierać energii w godzinach, w których występuje droga energia – wskazuje Lachman.

Redakcja: Patrycja Rapacka

Paweł Lachman

Prezes Zarządu PORT PC