Czy kryzys zdrowia publicznego pozwoli na rozszerzenie biznesu i rozpoczęcie działania na nowych rynkach? Czy obecny czas jest najlepszym momentem, aby uniezależnić się od chińskich paneli fotowoltaicznych?

Malejące statystyki sprzedaży jeszcze przed Covid-19

Stowarzyszenie Verbandes Deutsches Maschinenbau Anlagen (VDMA) podaje, że niemieccy producenci produkujący urządzenia PV odnotowali spadek sprzedaży w ciągu ostatnich trzech miesięcy ubiegłego roku. Wtedy sprzedaż zmalała o 4%. Ostatecznie rok 2019 zamknięto z 19% redukcją niemieckich produktów na rynku światowym.

Trzeba przyznać, że początek zeszłego roku był zachęcający i dawał nadzieję na efektywny rozwój. Niestety ten czas minął, a niemiecka branża fotowoltaiczna zwolniła tempo. W okresie od października do grudnia 2019 liczba zamówień spadła o połowę, w porównaniu z czwartym kwartałem roku 2018. Te statystyki pokazują, że już pod koniec roku mogliśmy obserwować pierwsze skutki pandemii Covid – 19.

Kilka ostatnich lat jest przykładem tego, że przemysł fotowoltaiczny jest przyzwyczajony do wahań i do tej pory sobie z nimi radził. Według VDMA tym razem będzie to o wiele trudniejsze. Co więcej, nic nie wskazuje na to, aby producenci urządzeń fotowoltaicznych byli w stanie wyjść z tego załamania w najbliższej przyszłości.

Świetna kondycja Niemiec w eksporcie

Mimo iż sprzedaż niemieckich produktów fotowoltaicznych spadła, eksport nadal działał i to bardzo dobrze! W zeszłym roku Niemcy pobili rekord pod względem wyeksportowanych urządzeń do produkcji energii elektrycznej z energii słonecznej. Aż 97% wspomnianych urządzeń trafiło za granicę. W tym 90% stanowiły towary przeznaczone na rynek azjatycki. Znaczna część obejmowała produkty cienkowarstwowe – 53% sprzedaży oraz linie produkcyjne ogniw słonecznych – 43%.

Czy inne kraje wykorzystają chwilową słabość Chin?

Zdaniem przewodniczącego zarządu VDMA – Petera Fatha sytuacja związana z pandemią Covid – 19 może okazać się szansą dla innych rynków. Chociaż oczekuje się, że obecny kryzys doprowadzi w tym roku do załamania azjatyckich zamówień na sprzęt fotowoltaiczny, to zdeterminowane rynki powinny ten czas wykorzystać. Mogłoby to być dużym krokiem w kierunku uniezależnienia od dalekowschodnich producentów modułów PV.

Niemcy jako pretendenci do przerwania dobrej passy Chin

Fath wspomina także, że od wybuchu pandemii koronawirusa niemiecka inżynieria fotowoltaiczna odnotowała wyraźny wzrost zapytań na temat globalnej budowy fabryk. Ponadto Fath twierdzi, że krajowa produkcja Niemiec jest w stanie przełamać zależność od Chin. Jako główny czynnik sprawczy w tym kierunku podaje doskonałe możliwości eksportowe wyprodukowanych maszyn.

Oprócz Niemiec, chęci i plany, mające na celu przywrócenie produkcji urządzeń fotowoltaicznych na skalę gigawatową, wyrażają też inne europejskie kraje. Pierwszym przykładem jest norweski producent paneli fotowoltaicznych – REC Group. Podobnie jest w przypadku Szwajcarii, gdzie o swoich zamiarach mówi firma Meyer Burger.

Opracowano na podstawie PV-magazine.com

Redakcja GLOBEnergia