Czy nowy program podbije ceny pelletu? 3 mld zł na transformację ciepłownictwa. 

Czy nowy program podbije ceny pelletu? 3 mld zł na transformację ciepłownictwa. NFOŚiGW przygotowuje program, który ma przyspieszyć odchodzenie ciepłownictwa od paliw kopalnych. Na inwestycje przewidziano 3 mld zł. Wsparcie będzie mogło trafić także do instalacji spalających biomasę inną niż leśna. Pojawiają się jednak obawy, że nowe źródła ciepła zwiększą konkurencję o trociny, zrębki i inne surowce wykorzystywane do produkcji pelletu. Budżet 3 mld zł dotyczy całego Funduszu Transformacji Ciepłownictwa, a nie wyłącznie instalacji biomasowych. Ustawowa definicja biomasy leśnej nie obejmuje produktów ubocznych przemysłu drzewnego, takich jak część trocin, zrębków i zrzynów. Program może zwiększyć presję na ceny pelletu, ale ostateczny wpływ będzie zależał od liczby źródeł biomasowych i rodzaju wykorzystywanego paliwa.

NFOŚiGW przygotowuje program, który ma przyspieszyć odchodzenie ciepłownictwa od paliw kopalnych. Na inwestycje przewidziano 3 mld zł. Wsparcie będzie mogło trafić także do instalacji spalających biomasę inną niż leśna. Pojawiają się jednak obawy, że nowe źródła ciepła zwiększą konkurencję o trociny, zrębki i inne surowce wykorzystywane do produkcji pelletu.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Czy nowy program podbije ceny pelletu? 3 mld zł na transformację ciepłownictwa. NFOŚiGW przygotowuje program, który ma przyspieszyć odchodzenie ciepłownictwa od paliw kopalnych. Na inwestycje przewidziano 3 mld zł. Wsparcie będzie mogło trafić także do instalacji spalających biomasę inną niż leśna. Pojawiają się jednak obawy, że nowe źródła ciepła zwiększą konkurencję o trociny, zrębki i inne surowce wykorzystywane do produkcji pelletu. Budżet 3 mld zł dotyczy całego Funduszu Transformacji Ciepłownictwa, a nie wyłącznie instalacji biomasowych. Ustawowa definicja biomasy leśnej nie obejmuje produktów ubocznych przemysłu drzewnego, takich jak część trocin, zrębków i zrzynów. Program może zwiększyć presję na ceny pelletu, ale ostateczny wpływ będzie zależał od liczby źródeł biomasowych i rodzaju wykorzystywanego paliwa.
  • Budżet 3 mld zł dotyczy całego Funduszu Transformacji Ciepłownictwa, a nie wyłącznie instalacji biomasowych.
  • Ustawowa definicja biomasy leśnej nie obejmuje produktów ubocznych przemysłu drzewnego, takich jak część trocin, zrębków i zrzynów.
  • Program może zwiększyć presję na ceny pelletu, ale ostateczny wpływ będzie zależał od liczby źródeł biomasowych i rodzaju wykorzystywanego paliwa.

3 mld zł nie tylko na biomasę

Projekt programu priorytetowego Fundusz Transformacji Ciepłownictwa został skierowany przez NFOŚiGW do konsultacji publicznych, które trwały od 20 do 30 lipca 2026 roku. Jego realizację zaplanowano na lata 2026–2030.

Budżet programu ma wynieść 3 mld zł, z czego do 1,2 mld zł będzie mogło zostać przeznaczone na dotacje, a do 1,8 mld zł na pożyczki. Dotacja ma pokrywać do 50% kosztów kwalifikowanych inwestycji i wynosić maksymalnie 50 mln zł. W przypadku pożyczki dofinansowanie może sięgnąć 100% kosztów, ale nie więcej niż 200 mln zł.

Nie oznacza to jednak, że całe 3 mld zł zostanie przeznaczone na źródła spalające biomasę. Katalog technologii jest znacznie szerszy. Obejmuje również pompy ciepła, kolektory słoneczne, geotermię, kotły elektryczne zasilane energią z OZE, odzysk ciepła odpadowego, magazyny ciepła oraz modernizację sieci ciepłowniczych.

W projekcie założono powstanie co najmniej 120 instalacji wytwarzania energii oraz zwiększenie mocy źródeł ciepła wykorzystujących OZE o minimum 650 MWt. Nie określono jednak, jaka część nowych mocy ma przypadać na biomasę. 

Jakie instalacje biomasowe będzie można dofinansować?

Program ma obejmować budowę lub przebudowę instalacji OZE wytwarzających ciepło o mocy co najmniej 1 MW. W przypadku źródeł spalających biomasę postawiono warunek, że nie może to być biomasa leśna. Paliwo będzie musiało także spełniać kryteria zrównoważonego rozwoju i ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Co najmniej 70% użytecznego ciepła wytwarzanego w dofinansowanej instalacji ma trafiać do publicznej sieci ciepłowniczej. Program nie będzie więc służył finansowaniu niewielkich kotłowni w domach jednorodzinnych. Wsparciem nie zostaną również objęte instalacje wykorzystujące odpady lub paliwa z odpadów.

Zapis wykluczający biomasę leśną może sugerować, że finansowane źródła nie będą konkurować o drewno z producentami pelletu. Ustawowa definicja jest jednak bardziej złożona.

Biomasa leśna – co oznacza ustawowa definicja?

Definicję biomasy leśnej wprowadzono do ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych. Zgodnie z nią jest to biomasa pochodząca z leśnictwa, ale nieobejmująca biomasy pochodzącej z działów przemysłu powiązanych z leśnictwem.

To rozróżnienie ma duże znaczenie. Biomasą leśną jest między innymi materiał pozyskiwany bezpośrednio podczas działalności prowadzonej w lesie. Do tej kategorii nie muszą jednak należeć produkty uboczne powstające później w tartakach i zakładach przetwórstwa drewna.

W praktyce trociny, zrębki i zrzyny powstałe podczas obróbki drewna mogą być traktowane jako biomasa pochodząca z przemysłu powiązanego z leśnictwem, a nie jako biomasa leśna. Takie surowce potencjalnie mogłyby więc trafiać do instalacji wspieranych przez Fundusz Transformacji Ciepłownictwa. Jednocześnie są one podstawowym materiałem wykorzystywanym przez producentów pelletu drzewnego.

Trzeba przy tym uwzględnić dodatkowy warunek programu wykluczający instalacje spalające odpady. Nie każdy rodzaj drewna poużytkowego będzie zatem kwalifikował się do wsparcia. Kluczowy będzie status prawny danego materiału: czy jest on produktem ubocznym, czy odpadem.

W jaki sposób program może wpłynąć na ceny pelletu?

Najbardziej prawdopodobnym problemem nie jest masowe wykupywanie gotowego pelletu przez ciepłownie. Duże instalacje zazwyczaj mogą korzystać z tańszych, mniej przetworzonych paliw, takich jak zrębki. Konkurencja może pojawić się wcześniej, na etapie zakupu surowca.

Jeżeli nowe ciepłownie zaczną kupować trociny, zrębki i zrzyny z zakładów drzewnych, producenci pelletu będą musieli rywalizować o ten sam materiał. Dofinansowanie obniży koszt budowy instalacji, ale po jej uruchomieniu konieczne będzie zapewnienie dostaw paliwa przez wiele lat. Nawet pojedyncze źródło o mocy kilkunastu lub kilkudziesięciu megawatów może stworzyć znaczący popyt na lokalnym rynku biomasy.

Problem dostrzega również Polska Rada Pelletu. Organizacja informuje, że w ostatnich miesiącach rosną zarówno ceny pelletu, jak i surowców wykorzystywanych do jego produkcji. Wśród najważniejszych ograniczeń wymienia dostępność trocin, zrębków i zrzynów. 

Przeciwko wspieraniu instalacji spalających biomasę stałą wystąpiło Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. Organizacja ocenia, że krajowe zasoby produktów ubocznych przemysłu drzewnego są już w dużej mierze zagospodarowane. Jej zdaniem dodatkowy popyt ze strony ciepłownictwa może przełożyć się na wzrost cen surowca, a w dalszej kolejności na droższy pellet dla gospodarstw domowych. Stowarzyszenie postuluje wyłączenie całej biomasy stałej z programu. Jest to jednak stanowisko organizacji społecznej, a nie przesądzony skutek programu. 

Nie każda biomasa będzie konkurować z pelletem drzewnym

Wpływ funduszu na rynek pelletu będzie zależał przede wszystkim od rodzaju wybranych inwestycji. Jeżeli większość pieniędzy trafi do geotermii, pomp ciepła, magazynów ciepła i elektryfikacji, dodatkowy popyt na biomasę może okazać się niewielki.

Znaczenie będzie miał także rodzaj paliwa. Instalacje wykorzystujące słomę, łuski, pestki lub inne pozostałości rolnicze nie muszą bezpośrednio konkurować z producentami domowego pelletu drzewnego klasy A1. Mogą jednak zwiększać presję na surowce potrzebne między innymi do produkcji agropelletu, biogazu lub biometanu.

Część zapotrzebowania mogłaby zostać pokryta importem, ale oznaczałoby to uzależnienie kosztów ogrzewania od cen zagranicznych, transportu i kursów walut. Większy import nie usuwa więc ryzyka cenowego, a jedynie przenosi część presji poza krajowy rynek surowca.

Czy Fundusz Transformacji Ciepłownictwa podniesie ceny pelletu?

Na obecnym etapie nie można tego przesądzić. Program nie został jeszcze uruchomiony, dlatego nie odpowiada za podwyżki obserwowane obecnie na rynku pelletu. Może jednak w przyszłości pogłębić napięcia podażowe, jeżeli znaczna część wsparcia trafi do instalacji wykorzystujących produkty uboczne przemysłu drzewnego.

Najważniejszą niewiadomą pozostaje struktura dofinansowanych projektów. Projekt programu nie określa osobnego limitu pieniędzy ani mocy dla biomasy. Nie wskazuje również, ile paliwa będą mogły zużywać wspierane instalacje i z jakich dokładnie źródeł powinno ono pochodzić.

Ryzyko wzrostu cen pelletu jest więc realne, ale warunkowe. Największe będzie wtedy, gdy nowe ciepłownie zaczną na dużą skalę wykorzystywać trociny, zrębki i inne produkty uboczne przemysłu drzewnego. To właśnie te surowce łączą rynek dużego ciepłownictwa z rynkiem paliwa kupowanego przez gospodarstwa domowe.

Źródła: Projekt Funduszu Transformacji Ciepłownictwa, Ustawa wprowadzająca definicję biomasy leśnej, Polska Rada Pelletu, Lasy Pracowania.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia