Czy polska energetyka dojrzała do sztucznej inteligencji? Kongres TRENDY 2023

sztuczna inteligencja

Podczas Kongresu Trendy 2023 nad rolą sztucznej inteligencji w energetyce i budownictwie debatowali Wojciech Węgrzyński z Instytutu Techniki Budowlanej, Ireneusz Wochlik – ekspert ds. sztucznej inteligencji, Michał Marona – przedstawiciel firmy SolarEdge oraz Karol Bandurski - naukowiec z Politechniki Poznańskiej. Jedno jest pewne - od sztucznej inteligencji nie ma odwrotu, a analiza szans i zagrożeń, które za sobą pociąga, staje się sprawą kluczową.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

sztuczna inteligencja

Podziel się

Zawrotny rozwój sztucznej inteligencji 

Myśląc o sztucznej inteligencji pierwszy na myśl przychodzi nam czat GPT, którego wariantów obecnie dostępnych na rynku jest już kilkaset. Jest to jednak tzw. wąska sztuczna inteligencja, która nie jest tak atrakcyjna dla rozwoju energetyki jak technologie mniej mainstreamowe, które dysponują gigantycznymi zdolnościami komputacyjnymi oraz są w stanie dostrzegać zawiłe relacje między danymi, mogące umknąć nawet ekspertom.   

Jak zauważył Ireneusz Wochlik, kierownik zespołu ds. sztucznej inteligencji działającego przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, obecnie w dziedzinie sztucznej inteligencji obserwujemy już nie wykładniczą dynamikę wzrostu, lecz podwójnie wykładniczą. Gwałtowne przyspieszenie nastąpiło 3-4 lata temu. 

“Sztuczna inteligencja rośnie w takim tempie i tak szybko się rozwija, że firmy technologiczne mają problem, by być na bieżąco - pozostałe firmy nawet nie próbują zabierać się za ten temat” - zauważa. 

Podwójnie wykładnicza dynamika wzrostu jest ogromnym wyzwaniem, ponieważ skraca czas na przeprowadzenie procesu transformacji. 

“Nie mamy czasu na to, by prowadzić projekt transformacji cyfrowej pod kątem danych np. przez trzy lata i dopiero wdrażać sztuczną inteligencję, bo wypadniemy z rynku i zginiemy. Dynamika wzrostu jest zbyt duża” - dodaje.  

Sztuczna inteligencja rozwija się na sposób rewolucyjny, a nie ewolucyjny, dlatego nie możemy liczyć na powolną i spontaniczną - “naturalną” adaptację do zmieniającego się świata. Konieczne staje się użycie dodatkowych narzędzi, a przede wszystkim - odpowiednie zarządzanie procesem rozwoju AI. Inaczej nowa technologia może stać się problemem, a nie rozwiązaniem problemów.

Pomimo potencjalnych zagrożeń od sztucznej inteligencji nie ma już odwrotu. Eksperci są pewni, że polska energetyka musi przejść przez proces przyspieszonego dojrzewania.

Dane - złoto XXI wieku 

Okazuje się, że wąskim gardłem rozwoju tej technologii są ograniczenia w cyfryzacji i jakości danych. Bez danych dobrej jakości sztuczna inteligencja staje się bezużyteczna, bo wygenerowane przez nią rekomendacje są po prostu niepoprawne. Tę diagnozę stawiają zarówno eksperci rządowi jak i przedstawiciele firm technologicznych.

“Co jest najważniejsze? Dane, dane i jeszcze raz dane. Nie uciekniemy przed połączeniem transformacji cyfrowej i sztucznej inteligencji. Musimy jednak uważać, by nie przyniosło nam to więcej szkody niż pożytku. Jak nie będziemy mieć dobrych danych, to niezależnie od tego, co będziemy wdrażać, będziemy mieć problem. Dane to złoto XXI wieku” - zauważa Michał Marona, przedstawiciel firmy SolarEdge.

Michał Marona, przedstawiciel firmy SolarEdge, podczas Kongresu TRENDY 2023

Nie mniej ważny jest sposób zarządzania. W przypadku OZE kluczową rolę będą odgrywać wirtualne elektrownie.

“Rozproszone źródła energii mają to do siebie, że musimy je opomiarować, żeby nimi zarządzać. Do tego będzie potrzebna wirtualna elektrownia, czyli agregator pewnej grupy instalacji, która będzie podejmować decyzje dobre dla każdego z interesariuszy” - dodaje. 

Obecnie w Polsce nie mamy żadnej elektrowni wirtualnej - wszystkie projekty są w toku. Biorąc jednak pod uwagę tempo rozwoju sztucznej inteligencji, nie będzie to jedyna zmiana, która będzie nas czekać w zakresie OZE.  

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia