2020 r. był dotychczas najlepszym okresem dla branży energetyki słonecznej w Polsce jak i całego sektora. Na koniec ubiegłego roku łączna moc zainstalowana w fotowoltaice wniosła 3935,74 MW, gdzie 75 proc. stanowiły instalacje prosumenckie, 20 proc. – farmy fotowoltaiczne. Tak gwałtowny wzrost w ciągu roku (wg. IEO o 200 proc.) spowodował, że Polska znalazła się na czwartym miejscu w Europie pod względem przyrostu mocy w energetyce słonecznej (według Solar Power Europe).

Na dynamikę rozwoju wpłynęły programy rządowe wspierające inwestycje w mikroinstalacje fotowoltaiczne. Najpopularniejszym był Mój Prąd, którego drugi nabór zakończono w grudniu 2020 r. Obecnie trwa oczekiwanie na trzeci nabór, który przewidywany jest na 1 lipca br. IEO zauważa, że pewne symptomy spowolnienia spektakularnego boomu fotowoltaicznego pojawiły się jednocześnie ze szczytem drugiej fali pandemii i wyczerpaniem środków z programu dotacji Mój Prąd. Jednak jest to rekompensowane przez rozwój farm fotowoltaicznych.

Czas na farmy fotowoltaiczne

Analitycy informują, że mniejsza aktywność na rynku prosumenckim kompensowana jest przez realizację inwestycji w wielkoskalowe farmy fotowoltaiczne. Wszystko na to wskazuje, że nawet przyjęta niedawno Polityka Energetyczna Polski 2040 r. będzie musiała być zaktualizowana. Zakłada ona łączną moc w PV na poziomie 5-7 GW. Należy zauważyć, że już dziś moc zainstalowana w tym sektorze sięga 4 GW. Eksperci prognozują roczne przyrosty na poziomie 1-2 GW. Wzrost będzie napędzany przez farmy PV. Tylko z ostatnich dwóch aukcji OZE wybuduje się około 2,3 GW nowych mocy.

Prognozy

IEO spodziewa się utrzymania dynamiki wzrostu w fotowoltaice w Polsce w ciągu najbliższych lat. W 2021 r. przybędzie 2,1 GW nowych mocy, w efekcie na koniec roku będzie około 6,1 GW w energetyce słonecznej. Główny udział w tym przyroście mocy będą mieć projekty z aukcji OZE, które odbyły się w 2018 i 2019 r. Zwycięskie projekty miały 18 miesięcy na rozpoczęcie wytwarzania energii, mogły ubiegać się o przedłużenie tego terminu o rok do Urzędu Regulacji Energetyki. Większość projektów została już wybudowana w latach 2019-2020, ale inwestorzy mają jeszcze czas na realizację pozostałych projektów do końca czerwca 2021 r. IEO informuje, że 2021 r. będzie okresem realizacji projektów głównie z aukcji z 2019 r., które miały 24 miesiące na rozpoczęcie produkcji energii elektrycznej. Łącznie takich projektów z aukcji 2019 r. może powstać około 790 MW, w tym około 64 MW farm słonecznych z dużego koszyka. IEO szacuje, że dzięki realizacji projektów aukcyjnych moc samych farm słonecznych w Polsce może wzrosnąć w 2021 r. o 830 MW. W przypadku mikroinstalacji wiatrowych, przyrost spodziewany jest w tym roku na poziomie 1,1 GW. Wzrośnie także rola prosumentów biznesowych, których przyrost IEO prognozuje na co najmniej 200 MW.

Jeżeli chodzi o 2022 r., to zarówno małe farmy słoneczne jak i te wielkoskalowe z aukcji z 2020 roku rozpoczną wytwarzanie energii do końca 2022 r. W rezultacie w segmencie farm słonecznych roczny przyrost nowych moc w 2022 r. wyniesie około 1,5 GW.

W ramach tegorocznej aukcji, która odbędzie się prawdopodobnie pod koniec 2021 r., zakontraktowane zostanie blisko 1,8 GW nowych mocy fotowoltaicznych, które rozpoczną wytwarzanie energii w 2023 r. W rezultacie rynek prosumenckich instalacji zrówna się pod względem całkowitej mocy zainstalowanej z rynkiem farm słonecznych, a co za tym idzie cały rynek PV zmieni się z obecnego typowo prosumenckiego, na zrównoważony pomiędzy zawodowymi elektrowniami PV a prosumentami.

Według baz danych IEO jest jeszcze około 5 GW projektów fotowoltaicznych (stan na koniec 2020 r.), które mogą wziąć udział w aukcjach OZE, zarówno w tym roku jak i w przyszłych latach. IEO prognozuje, że w latach 2024-2025 można spodziewać się kolejnych dużych wolumenów aukcyjnych dla instalacji PV a roczny przyrost mocy może kształtować się na poziomie 1,5 GW rocznie w tym segmencie.

Według przewidywań, w 2024 r. łączna moc zainstalowana w fotowoltaice może sięgnąć ok. 12,5 GW, a w 2025 r. – ok. 15 GW. Analitycy podkreślają, że zaprezentowana prognoza rozwoju mocy opiera się przede wszystkim na udokumentowanych procesach rynkowych, w tym działaniach deweloperskich oraz analizie trendów.

Źródło: IEO

Redakcja GLOBEnergia