Dopłata w ramach programu Czyste Powietrze w wysokości 90% dotyczy naprawdę ubogich ludzi. Jak wygląda mechanizm pomocy takim gospodarstwom domowym? Czy sprawdzana jest jakość wykonania usług w ramach programu? Czy program Czyste Powietrze posiada regulacje, które ograniczają patologie?

Jest nad czym pracować…

PAS ocenia sam program i ulgę podatkową bardzo pozytywnie. Jest to największy program wspierający wymianę kotłów i termomodernizacji domów jednorodzinnych! Jednak rzeczywiście coraz częściej zaobserwować można pewne patologie. Jak mówi Andrzej Guła, prezes PAS, program słuszny w swoich założeniach wymaga głębokich i fundamentalnych reform, które zostały już przekazane Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Są to propozycje zmiany architektury, ale też zmiany funkcjonowania zasad programu Czyste Powietrze, jak również ulgi podatkowej.

Osobny program dla najuboższych

Finansowanie kotłów na paliwa stałe w nowych domach zupełnie nie powinno mieć miejsca. Dostrzega się również bardzo duże ryzyko, że będą przypadki nadużyć. Chodzi o to, że osoby dosyć majętne będą starały się załapać na wyższe dofinansowanie.

Może się tak stać wskutek ukrywania dochodów, co jest bardzo trudne do zweryfikowania. Dlatego też PAS apeluje, żeby program dofinansowań dla najuboższych wydzielić jako osobny program. Z pewnością wymagałby on zupełnie innej, trudniejszej weryfikacji niż w obecnie funkcjonującym programie Czyste Powietrze.

Kopciuchy na bis

W ramach programu finansowane są “kopciuchy na bis”. To z pewnością zaliczyć należy do patologii, gdyż nie określono precyzyjnie wymagań w zakresie kotłów węglowych.

Polski Alarm Smogowy apeluje w tej sprawie do Narodowego Funduszu. Chce stworzenia otwartej listy produktów, na której znalazłyby się urządzenia dobrze przebadane i spełniające określone wymagania, chociażby w zakresie emisji pyłów. Jedną ze zmian w Programie byłoby finansowanie tylko takich urządzeń, które znajdują się na tej liście.

Takie listy funkcjonują w innych krajach, między innymi w Niemczech. W Polsce również powstawały tego typu listy.

W województwie małopolskim w ramach programu dotacyjnego prowadzi się listę kotłów, która powstała w odpowiedzi na patologie polegające na finansowaniu kotłów niespełniających standardów emisyjnych. Deklarowane emisje nie pokrywały się z rzeczywistymi wartościami. Takie rozwiązanie w przypadku Małopolski się sprawdziło. Wcześniej stworzona była lista LEME, czyli lista urządzeń spełniających standardy efektywności energetycznej (ang.: List of Eligible Materials and Equipment).

Według PAS, lista produktów powinna mieć dużo szerszy zasięg, obejmując inne urządzenia, nie tylko kotły na paliwa stałe.

Chcielibyśmy, aby na liście produktów znalazły się wszystkie produkty objęte dofinansowaniem w ramach programu Czyste Powietrze, powiedział Guła.

Brak odpowiedniej kontroli

Problemem, jaki obnaża Polski Alarm Smogowy jest brak systemu kontroli na rynku urządzeń grzewczych w tym kotłów na węgiel i biomasę. Mimo, iż zgodnie z rozporządzeniem Ministra Finansów i Rozwoju w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe od 1 lipca 2018 r. obowiązuje zakaz sprzedaży kotłów nie spełniających norm emisyjnych to przepisy te są nagminnie łamane.

Zdarza się, że ktoś korzysta z dotacji na zainstalowanie kondensacyjnego kotła gazowego, a później okazuje się, że miał zainstalowany kocioł węglowy i nadal z niego korzystał. Bez odpowiednich mechanizmów kontroli, takim patologiom nie będzie dało się zapobiegać.

Co dzieje się ze starymi kotłami węglowymi?

Jeszcze większy problem stanowi obrót kotłami węglowymi na wtórnym rynku. Większość kotłów wymienianych w ramach programów, nie tylko w Czystym Powietrzu, trafia na wtórny obrót. Nie ma skutecznych regulacji, zapobiegających sprzedawania “kopciuchów” na popularnych serwisach aukcyjnych. To powoduje, że wymienione kotły na węgiel będą nadal służyły, ale w innych domach.

Redakcja GLOBEnergia