Opłata mocowa

Przypomnijmy, że od 1 stycznia 2021 r. na rachunkach za energię elektryczną pojawiła się w części dystrybucyjnej nowa pozycja w postaci opłaty mocowej. Dodatkowa opłata została wprowadzona na podstawie ustawy o rynku mocy z dnia 8 grudnia 2017 r. O ile wzrosły rachunki za energię elektryczną? Prezes URE podał stawki opłaty mocowej już na jesieni, o czym informowaliśmy w listopadzie 2020 r.  Opłata mocowa widnieje także na rachunkach prosumentów.

Według wyliczeń URE, uwzględniających nowe taryfy oraz wszystkie dodatkowe pozycje na rachunku, gospodarstwa domowe w 2021 r. zapłacą o ok. 9 -10 proc. większe rachunki za energię elektryczną. W praktyce wzrost ten będzie wynosił ok. 8 zł w skali miesiąca.

Rynek mocy ma zapewnić stabilność dostaw energii, wsparcie dla jednostek wytwórczych, inwestycje w nowe elektrownie. Rynek mocy ma także wpływ na rozwój OZE – tzw. backup może zapewnić bezproblemowy rozwój alternatywnych źródeł, magazynów energii oraz usług redukcji zapotrzebowania odbiorców na polecenie OSP (DSR).

Dlaczego prosumenci zostali objęci opłatą mocową?

Na interpelację odpowiedział wiceminister klimatu i środowiska oraz pełnomocnik rządu ds. OZE, Ireneusz Zyska. Przedstawiciel wyjaśnia, że operator sieci dystrybucyjnej (OSD) jest zobowiązany do poboru opłaty mocowej od wszystkich odbiorców końcowych, czyli podmiotów przyłączonych do sieci elektroenergetycznej. Zyska tłumaczy, że zgodnie z ustawą o OZE, prosumentem energii odnawialnej jest odbiorca końcowy wytwarzający energię elektryczną wyłącznie z OZE na własne potrzeby w mikroinstalacji, pod warunkiem że w przypadku odbiorcy końcowego niebędącego odbiorcą energii elektrycznej w gospodarstwie domowym, nie stanowi to przedmiotu przeważającej działalności gospodarczej.

– Zgodnie więc z założeniami ustawowymi prosumenci energii odnawialnej, jako odbiorcy końcowi będą mieli naliczaną opłatę mocową – wyjaśnia resort.

Według stanu na koniec 2020 r., do sieci elektroenergetycznej było przyłączonych 457 443 mikroinstalacji o łącznej mocy ponad 3 GW. W ubiegłym roku przyłączono 300 tys. urządzeń. Zyska zauważa, że w związku z wpływem produkcji energii elektrycznej z mikroinstalacji fotowoltaicznej w godzinach popołudniowych można obserwować charakterystyczne problemy ze zbilansowaniem mocy w sieci związane ze spadkiem produkcji energii w energetyce słonecznej skorelowane z rosnącym zapotrzebowaniem na energię. Z kolei wzrost produkcji energii z fotowoltaiki przy niskim zapotrzebowaniu na energię może się wiązać ze wzrostem napięć w sieci i problemami z bilansem energii.

– Zgodnie z powyższym, wpływ mikroinstalacji ma istotne znaczenie z punktu widzenia systemu energetycznego. W tym miejscu należy przytoczyć podstawowy cel, jaki przyświeca opłacie mocowej, czyli zapewnienie średnioterminowego i długoterminowego bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej do odbiorców końcowych. Partycypacja prosumentów energii odnawialnej, którzy są również odbiorcami energii elektrycznej z systemu elektroenergetycznego, w tej opłacie jest więc uzasadniona – tłumaczy przedstawiciel MKiŚ.

Resort wskazuje, że prosument energii odnawialnej ma istotny wpływ na infrastrukturę energetyczną oraz bezpieczeństwo dostaw. Z drugiej strony Ministerstwo Klimatu i Środowiska zdaje sobie sprawę z dużej wartości tej grupy podmiotów. Świadczyć może o tym fakt, iż w Krajowym planie na rzecz energii i klimatu zakłada się zwiększenie dynamiki rozwoju mikroinstalacji OZE. Służą też temu liczne mechanizmy wsparcia jak program Mój Prąd czy ulga termomodernizacyjna.

Zyska podkreśla, że wprowadzenie opłaty mocowej nie jest zaprzeczeniem promocji OZE, a jedynie sposobem zapewnienia bezpieczeństwa dostaw przy jednoczesnym rozwoju sektora prosumenckiego.

Źródło: Sejm/URE

 

Redakcja GLOBEnergia