Już w zeszłym roku, przed uruchomieniem II naboru wniosków do Mojego Prądu, były zapowiadane zmiany, dzięki którym do programu miały zostać dołączone przydomowe magazyny energii. Miał to być krok, nie tylko w stronę rozwoju fotowoltaiki, ale także polskiej elektromobilności. O dołączenie magazynów postulowali Operatorzy, dla których istotne było ustabilizowanie sieci, w związku z boomem na fotowoltaikę.

Koniec końców przydomowe magazyny nie zostały włączone w II naborze, gdyż stwierdzono, że nie ma sensu ich dodawać do istniejącego i dobrze działającego programu wspierającego domową fotowoltaikę. Czy tym razem się uda?

Czy przydomowe stacje ładowania zostaną dołączone do programu Mój Prąd?

Jak podaje PAP, Minister Klimatu – Michał Kurtyka, zapowiedział, że w „Moim Prądzie” ma pojawić się opcja dodatkowego wsparcia na zakup przydomowych ładowarek do samochodów elektrycznych.

Wprowadzenie zmian w pewien sposób wynika z epidemii koronawirusa, która wymaga rozpoczęcia poszukiwania takich rozwiązań, które pozwolą pobudzić gospodarkę. Resort ma ambicje, by ożywienie gospodarcze wytyczało nowe ścieżki rozwoju i wzrostu, zielonego wzrostu.

Plan wsparcia zielonych inwestycji będzie obejmował w sumie 26 programów NFOŚiGW oraz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska – tych istniejących oraz nowych programów.

W sumie 10 miliardów na ekologiczne inwestycje

Zgodnie z zapowiedziami Ministra Klimatu, w tym roku na zielone inwestycje zostanie przeznaczone w sumie 10 miliardów złotych, w tym 7,8 mld zł w ramach programów dotacyjnych. 2 miliardy pochodzą z aukcji na premie kogeneracyjną, które zostały uruchomione w poniedziałek.

Zgodnie z naszymi wyliczeniami udostępnione przez nas ok. 10 mld zł pozwoli wygenerować inwestycje o wartości ponad 20 mld zł. Jestem przekonany, że będzie to istotny element ożywienia gospodarczego po koronawirusie” – podsumował Kurtyka.

W 2020 roku, gospodarstwa domowe mogą liczyć na 3,13 mld zł – 1,9 mld zł do końca roku w ramach „Czystego Powietrza” i ok. 800 mln zł z programu „Mój Prąd”. Samorządy mogą starać się w sumie o 655 mln zł – 99 mln zł na zielono-niebieskie inwestycje w miastach, 86 mln zł na poprawę efektywności energetycznej w szkołach, 300 mln zł na zakup elektrycznych autobusów i dwustanowiskowych ładowarek do nich. Przedsiębiorcy mogą sięgnąć po środki w wysokości 3,19 mld zł, w tym w wysokości 1 mld zł w ramach zmodyfikowanego programu „Energia plus” i 70 mln zł – na zakup elektrycznych samochodów dostawczych.

Pula w wysokości 791 mln zł zostanie przeznaczona zarówno dla samorządów, jak i firm. Z tej puli 164 mln zł zostanie przeznaczone na budowę i modernizację systemów ciepłowniczych, a 165 mln zł na program budowy stacji ładowania samochodów elektrycznych.

Źródło: PAP

Redakcja GLOBEnergia