Czyste Powietrze ma problemy. Czy program Moje Ciepło robi więcej dla pomp ciepła?

Program Czyste Powietrze, choć wciąż działa na ogromną skalę, wyraźnie traci swój proekologiczny impet. Tymczasem Moje Ciepło pokazuje, że zainteresowanie pompami ciepła nie maleje – wystarczy dobrze dopasować zasady wsparcia.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

  • Czyste Powietrze traci tempo – udział pomp ciepła spadł z ponad 50% do 23%.
  • Moje Ciepło rośnie – ponad 39 tys. wniosków i 347 mln zł wsparcia tylko dla pomp ciepła.
  • Potrzebna zmiana – bez korekty zasad Czyste Powietrze traci proekologiczny efekt.

Program Czyste Powietrze od lat jest symbolem walki ze smogiem i jednym z najczęściej wybieranych sposobów na uzyskanie dofinansowania do wymiany źródła ciepła czy termomodernizacji budynku. Liczba złożonych wniosków robi ogromne wrażenie. Jednak jeżeli spojrzeć głębiej, widać, że z roku na rok pojawiają się coraz większe problemy, szczególnie w obszarze pomp ciepła.

Udział pomp ciepła spada

W 2022 roku pompy ciepła odpowiadały za 48,2% wszystkich wniosków w programie Czyste Powietrze. Rok później było jeszcze lepiej – ich udział wzrósł do 50,1%. To oznaczało, że co drugi wnioskodawca zdecydował się właśnie na tę technologię.

Tymczasem w 2024 roku udział pomp ciepła spadł do 26%. A dane z 2025 roku pokazują, że sytuacja wcale się nie poprawia. Według NFOŚiGW, do 10 października w nowej wersji programu złożono 36 165 wniosków. Przy założeniu, że odsetek wniosków dotyczących pomp ciepła utrzymał się na poziomie 23%, można szacować, że tylko około 8 318 dotyczyło tych urządzeń. Wszystko wskazuje na to, że bieżący rok może być jeszcze słabszy.

To niepokojący trend, szczególnie że jeszcze niedawno Polska była uznawana za jeden z najszybciej rozwijających się rynków pomp ciepła w Europie. Spadek udziału wniosków może wynikać zarówno z rosnących kosztów inwestycji, jak i z niepewności związanej z zasadami dofinansowania.

Moje Ciepło przyciąga coraz więcej inwestorów

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w programie Moje Ciepło, który od początku skierowany jest wyłącznie do właścicieli nowych budynków i obejmuje tylko montaż pomp ciepła. Od stycznia 2025 roku złożono w nim 8 759 wniosków, czyli więcej niż w Czystym Powietrzu w tym samym czasie.

Od uruchomienia programu do października 2025 roku liczba złożonych wniosków wyniosła 39 857, a łączna kwota wsparcia to 347 574 017 zł. Choć Moje Ciepło ma mniejszy zasięg i dotyczy wyłącznie nowego budownictwa, dane pokazują, że zainteresowanie pompami ciepła utrzymuje się na wysokim poziomie.

Skala robi wrażenie, ale struktura już nie

Od początku działania programu Czyste Powietrze złożono 1 070 913 wniosków na łączną kwotę 40 421 305 043 zł (stan na 10 października 2025 roku). To bez wątpienia ogromne przedsięwzięcie. Jednak sama struktura wniosków pokazuje, że pomimo rozmachu, udział nowoczesnych technologii grzewczych maleje. To zaskakujące, bo w ostatnich latach pompy ciepła były promowane jako jeden z filarów transformacji energetycznej. Dziś jednak widać, że bez zmian w zasadach finansowania i lepszego dopasowania programu do realiów rynku, tempo tego rozwoju może wyhamować.

Potrzebna korekta kierunku

Czyste Powietrze wciąż jest liderem pod względem liczby złożonych wniosków, ale dane wyraźnie pokazują, że traci swój proekologiczny impet. Spadek udziału pomp ciepła z ponad 50% do 23% w ciągu dwóch lat to sygnał alarmowy. Z kolei Moje Ciepło dowodzi, że Polacy nadal chcą inwestować w pompy ciepła w nowym budownictwie. Jeżeli Czyste Powietrze ma utrzymać swoją rolę w transformacji energetycznej, potrzebne są zmiany, które przywrócą dawną dynamikę. Na to jednak nie ma większych szans. Program wciąż działa na ogromną skalę, ale jego efekty coraz mniej przypominają to, co dobrze znaliśmy.

Źródło: NFOŚiGW.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia