Czyste Powietrze po reformie do poprawki. W lipcu mają wejść ważne zmiany dla beneficjentów 

Czyste Powietrze ma przejść pierwsze korekty po reformie. NFOŚiGW zapowiada krótszy wymóg własności budynku, dłuższy czas na inwestycje z prefinansowaniem i zmiany, które mają ograniczyć zbędne formalności. Czy program uda się poprawić tak, żeby nadal był szczelny, ale nie blokował potrzebnych remontów?

Czyste Powietrze ma przejść pierwsze korekty po reformie. NFOŚiGW zapowiada krótszy wymóg własności budynku, dłuższy czas na inwestycje z prefinansowaniem i zmiany, które mają ograniczyć zbędne formalności. Czy program uda się poprawić tak, żeby nadal był szczelny, ale nie blokował potrzebnych remontów?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Czyste Powietrze ma przejść pierwsze korekty po reformie. NFOŚiGW zapowiada krótszy wymóg własności budynku, dłuższy czas na inwestycje z prefinansowaniem i zmiany, które mają ograniczyć zbędne formalności. Czy program uda się poprawić tak, żeby nadal był szczelny, ale nie blokował potrzebnych remontów?
  • W lipcu Czyste Powietrze ma przejść pierwszy pakiet zmian. Korekty mają uprościć udział w programie i ograniczyć zbędne formalności.
  • Najważniejsze zmiany dotyczą własności budynku i prefinansowania. Beneficjenci mają zyskać krótszy wymóg własności oraz więcej czasu na realizację inwestycji.
  • Program nadal ma być szczelny i odporny na nadużycia. Chodzi jednak o to, by kontrola nie blokowała potrzebnych termomodernizacji.

W lipcu w programie Czyste Powietrze ma zostać wprowadzony pierwszy pakiet zmian. Jak przekazał naszej redakcji NFOŚiGW, to efekt doświadczeń z funkcjonowania nowej odsłony programu oraz konsultacji społecznych, w których zgłoszono ponad 1,3 tys. uwag. Część z nich została uwzględniona. Korekty mają uprościć udział w programie, ograniczyć formalności i lepiej dopasować wymagania do realiów prowadzenia inwestycji w domach jednorodzinnych.

To ważny moment dla programu, który po reformie miał być bardziej szczelny, bezpieczniejszy dla beneficjentów i odporniejszy na nadużycia. Tyle że uszczelnianie systemu zawsze ma swoją cenę. Po kilku miesiącach działania nowych zasad widać, że część wymogów zaczęła blokować także tych właścicieli domów, którzy realnie chcą wymienić źródło ciepła albo przeprowadzić termomodernizację.

Krótszy wymóg własności budynku

Najważniejszą zmianą ma być skrócenie wymogu posiadania prawa własności lub współwłasności budynku z 3 lat do 1 roku w wybranych przypadkach. Dotychczasowy warunek miał ograniczać nadużycia, ale uderzał również w osoby, które niedawno kupiły dom, odziedziczyły nieruchomość albo przejęły budynek wymagający pilnej modernizacji.

To nie jest drobna formalność. Na rynku jest wiele domów, które po zmianie właściciela wymagają natychmiastowych prac: wymiany starego kotła, ocieplenia przegród, modernizacji stolarki albo poprawy wentylacji. Czekanie trzy lata na możliwość skorzystania z dotacji mogło oznaczać trzy kolejne sezony grzewcze w budynku o wysokim zużyciu energii.

Dłuższy czas na inwestycję z prefinansowaniem

Druga istotna korekta dotyczy prefinansowania. Termin realizacji przedsięwzięcia po wypłacie zaliczki ma zostać wydłużony ze 120 do 180 dni. To odpowiedź na realia rynku wykonawczego, gdzie termomodernizacja rzadko jest prostą operacją z jedną ekipą i jednym terminem.

Wymiana źródła ciepła, ocieplenie budynku, stolarka, dokumentacja i odbiory często zależą od pogody, dostępności materiałów oraz pracy kilku wykonawców. Dodatkowe 60 dni może ograniczyć presję na beneficjentów i zmniejszyć liczbę sytuacji, w których inwestycja jest poprawna, ale rozliczenie zaczyna się komplikować przez zbyt krótki termin.

Wyższe dotacje i mniej wąskich gardeł

NFOŚiGW zapowiada także podwyższenie kwot dotacji dla części prac termomodernizacyjnych. To ważne, bo koszty materiałów i robocizny w ostatnich latach mocno wzrosły. Jeśli limity wsparcia są zbyt niskie, beneficjent może rezygnować z kompleksowych prac albo wybierać zakres, który nie daje pełnego efektu energetycznego.

Zmienić ma się również sposób potwierdzania trwałego odłączenia źródeł ciepła i przewodów kominowych. Katalog osób uprawnionych do takiego potwierdzenia ma zostać rozszerzony o osoby z odpowiednimi uprawnieniami budowlanymi. To techniczna zmiana, ale dla beneficjentów może oznaczać mniej oczekiwania na dokumenty i szybsze rozliczenie inwestycji.

Program nadal ma być szczelny

Tych korekt nie należy czytać jako odejścia od kontroli. Czyste Powietrze nadal ma wymagać dokumentacji, potwierdzania efektu energetycznego oraz zgodności urządzeń i materiałów z zasadami programu. Różnica polega na tym, że Fundusz chce poprawić te elementy, które zaczęły utrudniać dostęp do dotacji nie oszustom, lecz zwykłym właścicielom domów.

Czyste Powietrze po reformie wciąż jest dostrajane. Trwa to zdecydowanie za długo. Kierunek jest rozsądny: zachować ochronę beneficjentów i kontrolę wydatków, ale usunąć bariery, które nie poprawiają jakości inwestycji. Program ma ograniczać nadużycia, a nie blokować termomodernizację tam, gdzie jest naprawdę potrzebna.

Źródła: NFOŚiGW, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, PAP.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia