Dlaczego zamrożono nowelizację ustawy antywiatrakowej? Projekt wymaga „refleksji i dialogu”

W lipcu br. do Sejmu wpłynęła długo oczekiwana ustawa liberalizująca tzw. ustawę odległościową. Ten dokument znacząco wyhamował rozwój energetyki wiatrowej, która jest potrzebna w dobie wysokich cen energii elektrycznej. Na jej nowelizację czeka gospodarka, przemysł i branża. Niestety, projekt ustawy wpadł do „zamrażalnika sejmowego”. Minister klimatu i środowiska informuje, że ustawa wymaga jeszcze dialogu rządu i parlamentu.

Projekt nowelizacji skierowany do Sejmu w połowie lipca do tej pory nie otrzymał numeru druku ani nie został skierowany do Biura Legislacyjnego w celu wydania opinii. W efekcie został z niezrozumiałych dla środowiska energetycznego powodów zamrożony przez Sejm.
Projekt wymaga „refleksji i dialogu”
Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała, że rządowy projekt nowelizacji ustawy odległościowej wymaga jeszcze „dialogu pomiędzy rządem, a parlamentem”. Cytowana przez Polską Agencję Prasową dodała, że projekt jest skomplikowany i wymaga znalezienia „odpowiedzialnego kompromisu”. Rozwiązania wypracowane przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii po konsultacjach z rynkiem są "trudne", i wymagają jeszcze "refleksji i dialogu". Obecnie ustawę proceduje Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Co zakłada nowelizacja? Ustawa daje możliwość decydowania o rozwoju farm wiatrowych samorządom i ich mieszkańcom. Zasada lokalizowania będzie stosowana na podstawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP)
Jak zauważali wielokrotnie eksperci sektora energetycznego, pomysł uzależnienia rozwoju farm wiatrowych od MPZP jest korzystnym rozwiązaniem dla dialogu społecznego i udziału lokalnych społeczności w procesie decyzyjnym, ale w rzeczywistości nie wszystkie samorządy posiadają MPZP. Oznacza to, że w praktyce większości kraju zostanie i tak wyłączona z możliwości rozwoju elektrowni wiatrowych.
„Nie możemy ideologizować energetyki”. Powrót do węgla?
W tej sprawie niedawno wypowiedział się wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska, który jest też pełnomocnikiem rządu ds. OZE. Wskazał on w rozmowie z portalem wnp.pl, że panuje różnica zdań w ocenie sytuacji związanej z wojną na Ukrainie i szantażem energetycznym Rosji.
Prywatnie zastanawiam się, czy powinniśmy zdecydowanie postawić na energetykę węglową i bazować na surowcach, którymi faktycznie w tym momencie dysponujemy.
Ireneusz Zyska - pełnomocnik rządu ds. OZE
Nowelizacja ustawy odległościowej powinna przejść przez Sejm w trakcie najbliższych posiedzeń. Pełnomocnik rządu ds. OZE dodał, że energetyka potrzebuje regulacji np. obejmujących linię bezpośrednią.
Źródło: Bankier.pl, wnp.pl, własne










