Do URE trafiły już pierwsze wnioski taryfowe

Zbliża się koniec 2022 roku, a więc w ostatnich miesiącach należy spodziewać się wniosków taryfowych od spółek energetycznych na 2023 rok. Te miały już trafić do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Złożyły je PGE Obrót, Tauron Sprzedaż, Energa Obrót oraz Enea. Sytuacja tym razem będzie inna ze względu na wprowadzenie tzw. maksymalnych cen energii elektrycznej.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Jak informuje „Rzeczpospolita”, na biurko prezesa URE trafiły już pierwsze wnioski od spółek energetycznych o ustalenie taryf za energię elektryczną w 2023 roku. Już dziś mamy pewność, że wzrost cen energii elektrycznej nie będzie gwałtowny dzięki wprowadzeniu ustawy o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w 2023 roku. Ustawa przewiduje wsparcie dla polskich rodzin, jednostek samorządu terytorialnego oraz mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Ceny energii elektrycznej po przekroczeniu limitu, będą rozliczane według zamrożonych stawek. Nadwyżka ponad te limity będzie rozliczana w ramach mechanizmu ceny maksymalnej - 693 zł/MWh. W przypadku samorządów i MŚP będzie to stawka 785 zł/MWh.

Od taryf będzie zależał poziom rekompensat

Zgodnie z założeniami, potencjalny wzrost wnioskowanych taryf nie przełoży się na rachunki odbiorców, to jednak ich stawki będą kluczowe dla określenia skali rekompensat za zamrożenie cen energii w 2023 roku. Dopiero po ich ustaleniu spółki obrotu mogą ubiegać się do Zarządcy Rozliczeń o wypłatę należnych środków. Jak czytamy, jej wysokość będzie różnicą między zatwierdzoną przez URE taryfą a ceną prądu zamrożoną na bazie ostatniej ustawy.

Prezes URE w rozmowie z „Rzeczpospolitą” wskazuje, że taryfy będą pod znacznym wpływem cen węgla w Polsce, które znacznie wzrosły w ostatnim czasie. Na razie nie wiadomo, jak duże mogą być wzrosty taryf.

Rola URE

Regulator stoi zatem na straży procesu taryfowego dbając, by ostateczne ceny płacone przez odbiorców odzwierciedlały jedynie uzasadnione koszty działalności firm energetycznych i odpowiadały aktualnym warunkom rynkowym.

W ostatnim kwartale każdego roku regulator prowadzi postępowania mające na celu zatwierdzenie taryf za energię elektryczną na kolejny rok, wyliczonych i przedłożonych przez spółki dystrybucyjne i tzw. sprzedawców z urzędu (z grup PGE, Tauron, Enea i Energa), którzy świadczą usługi dla przeważającej większości odbiorców energii elektrycznej w kraju.

W taryfach sprzedawców największy koszt stanowi zakupu energii na potrzeby odbiorców (np. na Towarowej Giełdzie Energii lub w kontraktach dwustronnych). W tych taryfach odzwierciedlenie znajdują również obowiązki, jakie mają sprzedawcy energii dotyczące zakupu odpowiedniej ilości energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych, biogazu rolniczego czy obowiązek dotyczący zakupu świadectw efektywności energetycznej. Taryfa sprzedawców pokrywa również uzasadnione koszty prowadzenia przez te firmy działalności gospodarczej związanej ze sprzedażą energii.

Źródło: Rzeczpospolita, URE

Zobacz również