Dochody vs. ceny gazu – jak wyglądają nasze rachunki za ogrzewanie teraz, a jak było 10 lat temu?
Czy gaz znów jest “tani jak kiedyś”? Po szoku z lat 2022–2023 siła nabywcza odbiła, ale do rekordowego 2021 r. wciąż daleko. Sprawdziliśmy, ile ciepła z kotła gazowego można dziś kupić za pensję i emeryturę. Zapraszamy na analizę ostatniej dekady!
- Wyraźne odbicie po kryzysie. W 2026 r. za minimalną pensję kupimy o 29% więcej ciepła niż w 2023 r., a za średnią o ok. 24% więcej (vs. 2024). Emerytury dają dziś ok. 17% większą dostępność ciepła niż w najtrudniejszym okresie.
- Dekada: pensje w górę, emerytury różnie. Względem 2016 r. średnia pensja to +13% więcej ciepła z gazu, minimalna aż +38%. Średnia emerytura jest ok. 4% słabsza, minimalna +18% mocniejsza niż dekadę temu.
- Cena regulowana, ale kierunek się zmienia. Taryfy amortyzują wahania, jednak gaz traci wsparcie w polityce transformacji. Przy 4,8–4,9 mln gazowych źródeł ciepła w PL rola paliwa pozostaje duża, lecz trend przesuwa się ku elektryfikacji.
Kryzys energetyczny z lat 2022–2023 najmocniej uderzył właśnie w rynek gazu ziemnego. Ceny surowca na rynkach hurtowych wystrzeliły, a w ślad za nimi wzrosły koszty ogrzewania domów. Choć w Polsce cena gazu dla gospodarstw domowych jest regulowana, a więc amortyzowana decyzjami administracyjnymi, to i tak odczuliśmy wyraźne tąpnięcie siły nabywczej. Dziś sytuacja jest stabilniejsza. Ale czy wróciliśmy do poziomów sprzed kryzysu? Niekoniecznie.
Ile ciepła z gazu możemy kupić dziś w porównaniu do kryzysu?
Patrząc na 2026 rok względem 2023 (czyli szczytu kryzysu), widać wyraźną poprawę. Za minimalną pensję można dziś kupić o 29% więcej ciepła z kotła gazowego niż trzy lata temu. W przypadku średniej pensji wzrost względem 2024 roku wynosi 24%.
Podobnie wygląda sytuacja emerytów – zarówno średnia, jak i minimalna emerytura pozwalają dziś kupić o około 17% więcej energii cieplnej z gazu niż w najtrudniejszym okresie. To oznacza jedno: realna dostępność energii z gazu poprawiła się po kryzysie. Wzrost wynagrodzeń zrekompensował część wcześniejszego skoku cen.

Jednocześnie jednak widać wyraźnie, że do rekordowego 2021 roku – kiedy relacja dochodów do cen gazu była wyjątkowo korzystna – wciąż nam daleko. Powrót do tamtych proporcji może potrwać jeszcze kilka lat, o ile w ogóle będzie możliwy w obecnych realiach rynkowych i geopolitycznych.
Perspektywa dekady
Jeżeli spojrzymy szerzej – na okres 10 lat – obraz jest bardziej zróżnicowany. W porównaniu do 2016 roku za średnią pensję można dziś kupić o 13% więcej ciepła z gazu. Minimalne wynagrodzenie daje aż 38% większą siłę nabywczą względem gazowego ogrzewania niż dekadę temu.
Inaczej wygląda sytuacja emerytur. Średnia emerytura w relacji do cen gazu jest o około 4% słabsza niż w 2016 roku, natomiast minimalna emerytura pozwala kupić o 18% więcej energii niż dekadę temu. To pokazuje, że gaz ziemny – mimo regulowanej taryfy – nie był całkowicie odporny na globalne zawirowania.
- Zobacz podobną analizę dla pomp ciepła: Rachunki grozy za ogrzewanie pompą ciepła? Analizujemy! Czy wynik zaskoczy sceptyków?
Cena regulowana, ale kierunek polityczny się zmienia
Warto podkreślić, że cena gazu ziemnego dla gospodarstw domowych w Polsce podlega regulacji taryfowej. To ogranicza gwałtowne wahania dla odbiorców końcowych, ale nie eliminuje ich całkowicie.
Jednocześnie gaz przestaje być traktowany jako paliwo strategiczne w polityce transformacji energetycznej. W programach dotacyjnych gaz ziemny nie jest już wspierany finansowo do 2025 roku. W Unii Europejskiej obserwujemy wyraźny zwrot w stronę elektryfikacji i odejście od wcześniejszej narracji o gazie jako paliwie przejściowym.
To istotne, bo według bazy CEEB w Polsce funkcjonuje około 4,8–4,9 mln różnych źródeł ciepła opartych na gazie ziemnym – od kotłów kondensacyjnych, przez kominki gazowe, po podgrzewacze wody. To ogromna część rynku.
Gaz ziemny to istotny element polskiego ogrzewnictwa
Kryzys gazowy spowodował realny spadek dostępności ciepła dla gospodarstw domowych. Dziś sytuacja jest znacznie lepsza, ale do poziomu z 2021 roku wciąż nam daleko. Gaz pozostaje ważnym elementem polskiego miksu grzewczego, jednak w perspektywie unijnej transformacji i krajowych programów wsparcia jego rola będzie stopniowo maleć. Rynek nie wróci już do „tanich i oczywistych” realiów sprzed kilku lat – a przyszłość systemów grzewczych coraz wyraźniej przesuwa się w stronę elektryfikacji.
Opracowanie własne.
Polecane
Czym dzisiaj najdrożej ogrzewać dom? Wielkie porównanie kosztów przed sezonem grzewczym
Magazyny gazu w Europie daleko od normy. Brakuje około 190 TWh
