Dominikana pogrążona w ciemnościach – potężny blackout

We wtorek Dominikanę dotknął najpoważniejszy od lat blackout, który zatrzymał życie w kraju liczącym ponad 11 mln mieszkańców. Brak prądu unieruchomił transport publiczny, sparaliżował przemysł i doprowadził do chaosu komunikacyjnego. Mieszkańcy mierzą się z brakiem łączności, a władze wciąż nie potrafią wskazać jednoznacznej przyczyny awarii.

- Blackout sparaliżował życie ponad 11 mln mieszkańców, unieruchamiając transport i przemysł.
- Przerwy w dostawie prądu spowodowały chaos komunikacyjny i problemy z łącznością.
- Władze nie są w stanie jednoznacznie wskazać przyczyny awarii.
Blackout sparaliżował kraj
We wtorkowe popołudnie cała Dominikana niemal jednocześnie zgasła. Zgasły światła, stanęły maszyny, ucichły klimatyzatory i telefony. Największe miasta – w tym stolica Santo Domingo – zmagały się z prawdziwym paraliżem komunikacyjnym po tym, jak przestały działać sygnalizacje świetlne, metro i kolej linowa.
Transport publiczny zatrzymał się w jednej chwili: pasażerowie metra i kolejki linowej byli ewakuowani, część z nich musiała pokonać drogę pieszo przez tunele. Sytuację dodatkowo pogorszył fakt, że awaria nastąpiła w godzinach popołudniowego szczytu.
Kaskada awarii w elektroenergetyce
Dominikańska Spółka Przesyłu Energii Elektrycznej poinformowała, że blackout rozpoczął się od wyłączenia kluczowych jednostek wytwórczych w San Pedro de Macorís oraz elektrowni Quisqueya na południowym wschodzie kraju. To uruchomiło niezwykle rzadką i trudną do zatrzymania kaskadę awarii w kolejnych elektrowniach i elementach infrastruktury przesyłowej.
Choć urzędnicy winą obarczyli system przesyłu energii, dokładne źródło problemu nie zostało jak dotąd ustalone. Władze nie potrafią też określić, kiedy zasilanie zostanie w pełni przywrócone.
Przerwy w dostawie energii natychmiast odbiły się na funkcjonowaniu firm, instytucji i usług. Duże podmioty – jak banki czy szpitale – uruchomiły generatory, ale wielu przedsiębiorców nie miało takiego luksusu. Mniejsze biznesy, które nie posiadają zapasowych źródeł energii, zostały zmuszone do zamknięcia. Media społecznościowe zalała fala relacji o braku prądu i zasięgu w kolejnych regionach kraju.
Mieszkańcy szukali sposobów na dotarcie do domów. Metro nie działało, transport publiczny sparaliżowany, a ulice zakorkowane.
Energetyczne wyzwania Dominikany
Blackout unaocznił słabości dominikańskiego systemu energetycznego. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej prawie 60% energii w kraju pochodzi z ropy naftowej i jej pochodnych, a reszta z węgla, gazu ziemnego oraz – w mniejszym stopniu – z instalacji odnawialnych: słonecznych, wiatrowych i wodnych.
W ostatnich tygodniach obywatele doświadczali nawet 10-godzinnych przerw w dostawach prądu, co władze tłumaczyły niedostateczną konserwacją sieci oraz nielegalnymi podłączeniami. Obecna awaria może być więc sygnałem alarmowym: kraj pilnie potrzebuje modernizacji infrastruktury przesyłowej i większej dywersyfikacji źródeł energii i kontroli systemu.
Wciąż nie ma oficjalnego terminu pełnego przywrócenia zasilania. Władze zapewniają, że trwają intensywne prace nad przywróceniem zasilania, ale specjaliści podkreślają, że tak rozległe blackouty mogą pozostawić skutki odczuwalne przez wiele dni, a nawet tygodni.
Źródła: PAP, CBS.
Polecane
Kuba dalej bez prądu, mieszkańcy wyszli na ulice

Blackout w Paryżu: chwilowy paraliż miasta









