Prezes Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) Maciej Mazur odniósł się w rozmowie z ISBnews do systemu wsparcia dla osób zainteresowanych zakupem samochodów elektrycznych. Rozwój elektromobilności przyśpieszy, jeśli dopłaty do pojazdów będa wynosić 25-30 tys. zł.

Dotychczasowy system dopłat był efektywny

Mazur przekonuje, że dopłaty powinny sięgać rzędu 25-30 tys. zł na pojazd z limitem ceny maksymalnej podniesionym do około 200 tys. zł. Przypomniał, że system dofinansowania pojazdów elektrycznych został uruchomiony w Polsce w 2020 r. Nie był on jednak skuteczny, gdyż dopłata w wysokości maksymalnie 18,7 tys. zł, obwarowana licznymi warunkami i niskim limitem maksymalnej ceny auta na poziomie 125 tys. zł, nie mogła w sposób efektywny wpłynąć na rynek. Dodał, że konieczne jest odejście od najniższego w Europie poziomu maksymalnej ceny dotowanego samochodu.

PSPA przeprowadziło ankietę, z której wynika, że system wsparcia zakupu elektrycznych samochodów osobowych powinien być dostępny dla szerszego grona beneficjentów, uwzględniającego poza osobami fizycznymi nieprowadzącymi działalności gospodarczej także przedsiębiorców i jednostki samorządu terytorialnego. PSPA wyraża nadzieję, że w nowej wersji system dopłat ulegnie zmianie. Potrzebne są jednak zmiany legislacyjne, idące w kierunku efektywnie funkcjonującego systemu wsparcia.

Jaki powinien być system wsparcia dla samochodów elektrycznych?

Mazur tłumaczy, że rozsądny limit ceny pojazdu elektrycznego to taki, który nie obejmuje tylko samochodów kategorii premium, ale daje możliwość uzyskania dopłaty do większej liczby samochodów przy zachowaniu wyboru modelu.

Wzrasta liczba samochodów elektrycznych w Polsce

Według danych PSPA i PZPM w Polsce jest już zarejestrowanych łącznie 19 671 samochodów osobowych z napędem elektrycznym (według stanu na koniec stycznia 2021 r.). Flota ekologicznych samochodów poruszających się po polskich drogach jest zdominowana przez samochody w pełni elektryczne czyli BEV (ang. Battery Electric Vehicles). Stanowią one 52 proc. floty, co odpowiada 10 294 szt. pojazdów elektrycznych.

Drugą znaczącą grupą są tzw. hybrydy typu plug-in, czylI PHEV (ang. plug-in hybrid electric vehicles). Po Polsce porusza się już 9 377 sztuk takiego rodzaju pojazdów.

Wyzwaniem jest dalej infrastruktura ładowania

W Polsce powtarzane jest jak mantra stwierdzenie, że nie będzie elektromobilności bez infrastruktury ładowania dla samochodów osobowych i innych pojazdów z silnikami napędzanymi energią elektryczną. Licznik Elektromobilności wskazuje, że pod koniec stycznia w Polsce funkcjonowało 1395 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych (2711 punktów ładowania). W samym styczniu 2021. uruchomiono 31 nowych, ogólnodostępnych stacji ładowania, czyli 70 punktów.

Znaczna z nich część (33 proc.) to szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC). Popularniejsze są jednak wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równe 22 kW, które stanowią 67 proc. wszystkich ładowarek dostępnych w Polsce.

Źródło: PSPA/ISBnews

Redakcja GLOBEnergia