Dotacja dla osób, którym kończy się net-metering. Jak to zrobili Węgrzy? Tam net-billing się nie opłaca…

Na Węgrzech kończy się era net-meteringu, a prosumenci, którzy wypadają ze starego systemu, trafiają do znacznie mniej opłacalnego net-billingu. Właśnie dlatego rząd uruchomił program dopłat do domowych magazynów energii. Magazyn ma pomóc zużywać więcej energii na miejscu, zamiast sprzedawać ją do sieci po niekorzystnej stawce.

- Węgierski system rozliczeń po odejściu od net-meteringu stał się dla prosumentów wyraźnie mniej korzystny. Przy niskiej stawce odkupu energii oddawanie nadwyżek do sieci coraz słabiej się opłaca.
- Odpowiedzią na ten problem jest nowy program wsparcia domowych magazynów energii. Dotacja do 2,5 mln forintów (ok. 30 000 zł) ma pomóc zatrzymać więcej wyprodukowanej energii na własne potrzeby. Całościowy budżet programu szacowany jest na ok 1 mld zł.
- Priorytet w programie mają osoby objęte rozliczeniem brutto oraz te, które do 2030 roku stracą stare zasady rozliczeń. W praktyce magazyn energii ma złagodzić skutki systemu, w którym prosument coraz mniej zarabia na oddawaniu energii do sieci.
Węgry są dziś jednym z najciekawszych rynków fotowoltaicznych w naszej części Europy. W 2025 roku aż 22% energii elektrycznej w tym kraju pochodziło ze słońca. Dla porównania, w Polsce było to około 12,5%. Wychodzi na to, że węgierski rynek PV jest bardziej dojrzały, a przez to szybciej zaczął mierzyć się z problemem, który w Polsce dopiero nadejdzie: końcem systemu net-metering i przejściem prosumentów do mniej korzystnego systemu rozliczeń.
Jak zmienił się system rozliczeń prosumentów na Węgrzech?
Na Węgrzech przez lata funkcjonował model zbliżony do dobrze znanego prosumentom systemu net-metering, czyli rozliczania energii w oparciu o saldo. Z czasem ten system zaczął jednak wygasać, a szerzej od 1 stycznia 2024 roku wdrożono model bruttó elszámolás, czyli rozliczenie brutto.
Energia pobrana z sieci i energia oddana do sieci nie bilansują się już w dawny sposób. Operator MVM wskazuje, że po przejściu na ten model energia pobrana z sieci jest fakturowana w pełnej wysokości co miesiąc, a energia oddana do sieci rozliczana jest osobno. Nie ma już klasycznego rocznego wyrównania, które przez lata było jednym z filarów starego modelu prosumenckiego.
Net-billing na Węgrzech jest podobny do polskiego, ale mniej korzystny
Jak opowiadał nam Piotr Kisiel z Manitu Solar (firmy działającej na rynku węgierskim), tamtejszy system przypomina net-billing znany z Polski, ale dla prosumenta jest wyraźnie mniej atrakcyjny. Najważniejsza różnica polega na tym, że nie mówimy tu o rozliczeniu opartym o zmienne ceny rynkowe, tylko o stałej stawce odkupu energii. Jest to około 5 forintów za 1 kWh. Po przeliczeniu według kursu z 15 kwietnia 2026 roku daje to około 0,058 zł za kWh. To poziom bardzo niski z punktu widzenia opłacalności oddawania nadwyżek do sieci. Dla porównania w Polsce w każdym miesiącu ta cena jest inna. W ostatnim marcu wyniosła 0,19 zł/kWh.
Nowa dotacja na magazyny energii jako odpowiedź na koniec net-meteringu
Właśnie dlatego na Węgrzech pojawiło się nowe rozwiązanie osłonowe dla prosumentów. W 2026 roku ruszył Otthoni Energiatároló Program, czyli program wsparcia domowych magazynów energii. Rząd Węgier informuje, że można w nim uzyskać do 2,5 mln HUF bezzwrotnej dotacji na zakup domowego systemu magazynowania energii. Sam kierunek tego wsparcia jest tu najważniejszy: państwo nie skupia się już wyłącznie na samych panelach, ale na zwiększeniu autokonsumpcji i lepszym wykorzystaniu energii produkowanej przez prosumentów.
To ważne również z innego powodu. Z informacji o programie wynika, że pierwszeństwo mają osoby objęte rozliczeniem brutto oraz te, które do 2030 roku wypadną z dotychczasowego rozliczenia netto. Węgierski rząd potraktował magazyny energii jako narzędzie łagodzące skutki przejścia z jednego systemu do drugiego.
Jak relacjonował Piotr Kisiel, ta dotacja wygląda tak, że najpierw składało się wnioski, czeka na przyznanie dotacji, następnie w ciągu maksymalnie 12 miesięcy realizuje się inwestycję i zgłasza po pieniądze. Ten etap przejściowy chwilowo wyhamował rynek, ponieważ inwestorzy i firmy instalacyjne skupili się na początku roku na składaniu wniosków o dotację. Ten etap już się zakończył i zdaniem eksperta bardziej dynamiczne odbicie może nastąpić w maju 2026 roku.
Co Węgry mogą podpowiedzieć Polsce?
Z polskiej perspektywy to bardzo ważny sygnał. U nas pierwsi prosumenci korzystający z net-meteringu zaczną wypadać z systemu dopiero w 2031 roku. Na Węgrzech ten problem pojawił się wcześniej, dlatego tam wcześniej uruchomiono też mechanizm wsparcia dla gospodarstw domowych, które w nowych realiach potrzebują magazynów energii. To może być cenna podpowiedź dla Polski: samo przejście do net-billingu nie zamyka tematu. Rynek potrzebuje jeszcze narzędzi, które pomogą prosumentom odnaleźć się w nowym modelu.
Źródła: Manitu Solar, Magyarország Kormánya, Nemzeti Jogszabálytár










