Dotacja do magazynów: ostatni dzień konsultacji! Co powinno się zmienić?

Dziś, 27 stycznia, kończy się możliwość zgłaszania uwag do projektu regulaminu nowej dotacji do magazynów energii przygotowanej przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Choć program wciąż ma status wstępny, już teraz wiadomo, że może on istotnie zmienić rynek prosumencki i energetyczny w Polsce. Branża w ciągu minionego tygodnia znalazła już wady w propozycjach Funduszu.

- Dziś, 27 stycznia, mija termin zgłaszania uwag do projektu regulaminu nowej dotacji do magazynów energii.
- Uwagi zgłoszone do 27 stycznia mogą wpłynąć na finalne warunki naboru i dostępność dotacji.
- Branża na etapie konsultacji wskazała kilka problematycznych zapisów projektu.
Dlaczego konsultacje są tak ważne?
Opublikowany przez NFOŚiGW dokument to projekt regulaminu programu Dofinansowanie przydomowych magazynów energii, który dopiero po zakończeniu konsultacji społecznych przybierze ostateczną formę. Uwagi do zapisów można było zgłaszać do dziś, czyli do 27 stycznia, a ich analiza może jeszcze wpłynąć na finalne warunki naboru. Nie zmienia to faktu, że projekt jest już bardzo szczegółowy i jasno pokazuje, w jakim kierunku zmierza polityka wsparcia magazynów energii w Polsce.
Co po konsultacjach? Kontrowersyjne zapisy w projekcie
Choć konsultacje społeczne projektu regulaminu dobiegły dziś końca, na ostateczny kształt programu trzeba jeszcze poczekać. W trakcie konsultacji pojawiło się bowiem kilka zapisów, które wzbudziły spore wątpliwości wśród branży i prosumentów, a ich los może przesądzić o realnej dostępności dotacji.
Jedną z najczęściej krytykowanych propozycji jest zapis dotyczący magazynów ciepła, zgodnie z którym koszt zakupu urządzenia musi mieścić się w „średnich kosztach rynkowych”, weryfikowanych w ogólnodostępnej wyszukiwarce internetowej. Jeśli cena będzie odbiegać o więcej niż 20% od tej średniej, NFOŚiGW zastrzega sobie prawo do odmowy dofinansowania. W praktyce budzi to poważne wątpliwości, ponieważ wyszukiwarki internetowe i porównywarki cen coraz częściej prezentują spersonalizowane oferty, uzależnione od historii wyszukiwania, lokalizacji czy bieżącej dostępności produktu. Co więcej, ceny tego samego urządzenia potrafią znacząco różnić się w krótkim czasie, a sztywny margines 20% może okazać się zbyt wąski i trudny do jednoznacznego udowodnienia.
Drugą kontrowersją jest wymóg dotyczący pojemności magazynu energii elektrycznej, który zgodnie z projektem powinien wynosić co najmniej dwukrotność mocy instalacji OZE wyrażonej w kWp. Choć zapis ten ma na celu realne zwiększenie autokonsumpcji, w praktyce może on wykluczyć część prosumentów posiadających duże instalacje fotowoltaiczne. W ich przypadku wymagany magazyn musiałby mieć bardzo dużą pojemność, co znacząco podnosi koszt inwestycji i może przekraczać zarówno potrzeby gospodarstwa domowego, jak i limity opłacalności.
Nietrafiony wydaje się być również zapis o nieprawidłowej utylizacji magazynu.
“Niewłaściwe postępowanie ze zużytym sprzętem może skutkować naruszeniem przepisów prawa oraz zasad realizacji projektu, co może skutkować wezwaniem do zwrotu udzielonego dofinansowania” – proponuje NFOŚiGW w regulaminie.
Szacowany czas eksploatacji magazynów energii wynosi dziś około 15–20 lat, co naturalnie rodzi pytanie, czy po tak długim czasie ktokolwiek będzie jeszcze pamiętał, że dane urządzenie było objęte dotacją – i że wiązały się z nim określone obowiązki formalne. A może dopiero po dwóch dekadach pojawi się zaskoczenie, gdy ktoś upomni się o zwrot wsparcia?
To właśnie takie zapisy sprawiają, że rynek z dużą uwagą czeka na finalną wersję regulaminu po konsultacjach społecznych. Od tego, czy i w jaki sposób NFOŚiGW zdecyduje się je zmodyfikować, zależeć będzie nie tylko liczba beneficjentów programu, ale także realna skuteczność dotacji.
Miliard złotych na domowe magazyny energii
Program ma być realizowany w latach 2026–2030, a jego budżet wyniesie do 1 mld zł, w całości przeznaczony na bezzwrotne dotacje. Według prognoz NFOŚiGW środki te pozwolą na dofinansowanie co najmniej 62,5 tys. magazynów energii w gospodarstwach domowych. Celem programu jest zwiększenie autokonsumpcji energii elektrycznej z mikroinstalacji OZE, poprawa stabilności sieci elektroenergetycznych oraz wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju. W praktyce oznacza to wyraźny sygnał: magazyn energii ma stać się standardowym elementem instalacji prosumenckiej.
Kto będzie mógł skorzystać z dotacji?
Zgodnie z projektem regulaminu beneficjentami programu mają być osoby fizyczne, czyli prosumenci wytwarzający energię elektryczną na własne potrzeby. Warunkiem jest posiadanie mikroinstalacji OZE o mocy do 50 kW, przyłączonej do sieci elektroenergetycznej.
Wnioskodawca musi być stroną umowy kompleksowej lub umowy sprzedaży energii i posiadać system zarządzania energią, którego nazwę i rodzaj trzeba będzie wskazać we wniosku. Program obejmie zarówno prosumentów rozliczających się w net-billingu, jak i tych, którzy pozostali w net-meteringu. Jednocześnie projekt wyklucza możliwość uzyskania dotacji przez osoby prowadzące działalność gospodarczą pod adresem instalacji OZE.
Jakie urządzenia obejmie dofinansowanie?
Dotacja ma obejmować przede wszystkim magazyny energii elektrycznej o minimalnej pojemności 12 kWh. Urządzenia muszą być zgłoszone do Operatora Systemu Dystrybucyjnego i posiadać możliwość pracy wyspowej, czyli zasilania gospodarstwa domowego w razie awarii sieci.
Projekt regulaminu wprowadza także wymóg odpowiedniego dobrania pojemności magazynu do mocy instalacji OZE – co najmniej 2 kWh pojemności na 1 kWp mocy instalacji. Wykluczono natomiast magazyny mobilne, takie jak baterie trakcyjne czy pojazdy elektryczne.
Ile wyniesie dotacja do magazynu energii?
Wysokość wsparcia została określona na poziomie do 30% kosztów kwalifikowanych, jednak nie więcej niż 800 zł za 1 kWh pojemności. Kluczowe znaczenie ma jednak system rozliczeń prosumenta.
Dla osób rozliczających się w net-billingu, a także dla tych, którzy przeszli z net-meteringu na net-billing, maksymalna dotacja ma wynieść 16 tys. zł na jeden magazyn energii. Prosumenci pozostający w net-meteringu będą mogli liczyć na maksymalnie 8 tys. zł wsparcia.
Magazyny ciepła i falowniki też z dopłatą
Projekt programu przewiduje również dotacje do magazynów ciepła o minimalnej pojemności 150 dm³, pod warunkiem że realnie zwiększają one autokonsumpcję energii z OZE. W tym przypadku wsparcie ma wynieść do 30% kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 5 tys. zł. Dodatkowo możliwe będzie uzyskanie do 2 tys. zł dofinansowania na falownik hybrydowy, jeśli jego wymiana jest konieczna do prawidłowej współpracy magazynu energii z instalacją OZE. Warunkiem jest produkcja urządzenia na terenie Unii Europejskiej.
Ważna data: koszty od 1 listopada 2025 r.
Choć program ma wystartować dopiero w 2026 roku, projekt regulaminu przewiduje, że koszty kwalifikowane będą obejmować wydatki poniesione od 1 listopada 2025 roku. Oznacza to, że część inwestycji zrealizowanych jeszcze przed uruchomieniem naboru będzie mogła zostać objęta dotacją. Nabór wniosków ma być prowadzony w trybie ciągłym, a umowy z beneficjentami będą podpisywane do końca 2029 roku.
Co dalej po 27 stycznia?
Zakończenie konsultacji społecznych to kolejny krok w stronę uruchomienia programu, ale nie jego finał. Teraz NFOŚiGW przeanalizuje zgłoszone uwagi i zdecyduje, które zapisy projektu zostaną utrzymane, a które ulegną zmianie. Jedno jest pewne: magazyny energii coraz wyraźniej wchodzą do głównego nurtu wsparcia dla prosumentów, a nowa dotacja może stać się jednym z kluczowych impulsów dla rozwoju energetyki prosumenckiej w najbliższych latach.
Źródła: własne, NFOŚiGW









