Dotacja tylko na polski magazyn ciepła – czy to na pewno ma sens?

W tym roku ma ruszyć nowa dotacja na magazyny energii, ale jak już wiemy – nie tylko energii elektrycznej. Nieco mniej pieniędzy będzie można otrzymać na magazyn ciepła. Problem jest taki, że są one tanie i pojawia się zasadne pytanie – czy dofinansowanie tej technologii faktycznie ma sens? Postaramy się na to odpowiedzieć w tym materiale.

- Wsparcie jest wyraźnie niższe niż dla baterii. Maksymalna dotacja wynosi do 5 tys. zł i 30% kosztów inwestycji. To znacznie mniej niż w przypadku magazynów energii elektrycznej.
- Program wprowadza konkretne wymagania techniczne. Magazyn musi spełniać określone warunki dotyczące pojemności, konstrukcji i powiązania z OZE. Dodatkowo obowiązuje ograniczenie do urządzeń produkowanych w Polsce.
- To technologia dobrze znana i już stosowana. Zasobniki ciepłej wody czy bufory funkcjonują w wielu domach bez wsparcia. Dotacja może więc pełnić raczej rolę dodatku niż głównego impulsu inwestycyjnego.
Nowa dotacja na magazyny energii ma objąć nie tylko magazyny energii elektrycznej, ale również magazyny ciepła. Jak potwierdziła Anna Trudzik z NFOŚiGW podczas Forum Solar+, wsparcie dla tego typu rozwiązań znalazło się w programie, który planowo ma ruszyć pod koniec II kwartału lub jesienią.
Chodzi o instalacje pozwalające wykorzystać nadwyżki energii z fotowoltaiki do podgrzewania wody – np. w zasobnikach ciepłej wody użytkowej czy buforach. To rozwiązania dobrze znane i szeroko stosowane już dziś.
Maksymalnie 5 tys. zł dopłaty
W przypadku magazynów ciepła dotacja ma wynosić do 30% kosztów, ale nie więcej niż 5 tys. zł. To wyraźnie mniej niż w przypadku magazynów energii elektrycznej. Program zakłada też konkretne warunki – minimalną pojemność 150 litrów, wykorzystanie wody jako czynnika magazynującego oraz powiązanie z instalacją OZE. Dodatkowo urządzenia mają mieścić się w rynkowych cenach, a montaż nie może przekroczyć określonego poziomu kosztów.
Co do kwestii okresu kwalifikowalności: “Data zgłoszenia magazynu energii lub data montażu magazynu ciepła nie mogą być wcześniejsze niż 01.11.2025 r.” – czytamy w regulaminie.
Warunki dofinansowania magazynu ciepła
Aby uzyskać dotację na magazyn ciepła, inwestycja musi spełniać kilka konkretnych wymogów. Przede wszystkim koszt zakupu urządzenia powinien mieścić się w rynkowych widełkach – jeśli jego cena będzie odbiegać o więcej niż 20% od średniej wartości dostępnej na rynku, NFOŚiGW będzie mógł odmówić dofinansowania. Dodatkowo koszt montażu nie może przekroczyć 30% wartości samego magazynu.
Program przewiduje również ograniczenia dotyczące pochodzenia urządzeń – wsparcie obejmie wyłącznie magazyny ciepła wyprodukowane w Polsce. Ogólnie to dobrze, że wspierany jest local content, ale w dalszej części materiału postaramy się wyjaśnić, dlaczego dotacja na magazyny ciepła nie ma większego sensu.
Istotne są także wymagania techniczne. Czynnikiem magazynującym musi być woda, a sam magazyn powinien mieć formę szczelnego zbiornika wykonanego z materiałów zapewniających izolację, takich jak stal lub tworzywa sztuczne. Wykluczone są natomiast rozwiązania otwarte lub nietypowe, takie jak baseny, jacuzzi, zbiorniki betonowe czy instalacje ogrzewania podłogowego.
Na etapie rozliczenia konieczne będzie także odpowiednie udokumentowanie kosztów – faktura musi jasno rozdzielać koszt zakupu urządzenia od kosztu jego montażu.
Magazyn ciepła już dziś działa bez dotacji
Pojawia się jednak zasadnicze pytanie: czy tego typu rozwiązania w ogóle wymagają wsparcia publicznego? Magazynowanie energii w postaci ciepła nie jest żadną nowością. W większości domów odbywa się to już dziś – w zasobnikach c.w.u., buforach czy instalacjach współpracujących z pompami ciepła. To rozwiązania stosunkowo proste, relatywnie tanie i dostępne bez dodatkowych mechanizmów wsparcia. W praktyce oznacza to, że część prosumentów i tak inwestuje w takie systemy – niezależnie od dotacji.
W tym kontekście wsparcie dla magazynów ciepła może budzić wątpliwości. To technologia tania, sprawdzona i szeroko stosowana, która w wielu przypadkach broni się ekonomicznie sama. Dotowanie jej może więc nie przynieść tak dużego efektu, jak w przypadku magazynów energii elektrycznej. Większy sens miałoby skoncentrowanie środków właśnie na bateriach, które nadal są drogie i dla wielu prosumentów pozostają poza zasięgiem finansowym. Magazyny ciepła mogą być dodatkiem, ale trudno uznać je za obszar, który najbardziej potrzebuje publicznego wsparcia.
Opracowanie własne na podstawie regulaminu dotacji “Dofinansowanie przydomowych magazynów energii”, który przekazany został przez NFOŚiGW do konsultacji społecznych – zaktualizowany o informację przekazane przez Annę Trudzik z NFOŚiGW w trakcie Forum Solar+
Polecane
Nie będzie już programu Mój Prąd. Czy to koniec dotacji na fotowoltaikę? NFOŚiGW odpowiada

Zapomniani prosumenci, niewykorzystany budżet – pora na podsumowanie dotacji po programie Mój Prąd









