Duża podwyżka cen diesla. Scenariusz 10 złotych za litr coraz bardziej realny

Gwałtowny wzrost cen diesla w hurcie właśnie stał się faktem – i to w tempie, które może zaskoczyć nawet doświadczonych obserwatorów rynku paliw. Skok o niemal 8% w jeden dzień, rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie i drożejący olej napędowy to mieszanka, która może błyskawicznie przełożyć się na ceny przy dystrybutorach. Czy to początek paliwowego szoku i realna perspektywa diesla powyżej 9, a nawet 10 zł za litr?

- Diesel drożeje najszybciej od miesięcy – hurtowy skok o 7,7% w jeden dzień
- Globalne napięcia i drogi olej napędowy podbijają ceny paliw w całej Europie
- Na stacjach możliwe ceny powyżej 9 zł/l, a w czarnym scenariuszu nawet 10 zł/l
Każdy z nas w ostatnich dniach mógł zauważyć, że ceny paliw na stacjach znowu zaczęły wyraźnie rosnąć. To nie jest przypadek ani chwilowa korekta. W sobotę (21 marca) cena hurtowa oleju napędowego publikowana przez koncern ORLEN wzrosła z 6737 zł/m3 do 7258 zł/m3, co daje skok o około 7,7% w jeden dzień. Tak dynamiczne ruchy rzadko kończą się na rynku hurtowym.
Dla porównania benzyna 95 w tym samym czasie praktycznie nie drgnęła – z 5739 na 5733 zł/m3. Presja cenowa koncentruje się więc wyraźnie na dieslu. Wiadomo – ta sytuacja zmienia się dynamicznie, więc jutro może to wyglądać zupełnie inaczej.
Na tym poziomie hurt przekłada się na około 8,92 zł/l brutto na stacjach (bez marży). Po doliczeniu standardowej marży operatorskiej ceny paliwa wychodzą już powyżej 9 zł/l, a w części lokalizacji mogą zbliżać się do jeszcze wyższych poziomów.
- A na tym nie koniec. W artykule: 180 dolarów za baryłkę ropy już w kwietniu. Arabia Saudyjska nie ma dobrych wieści pisaliśmy o czarnym scenariuszu dla rynku naftowego. Jeżeli wojna na Bliskim Wschodzie się nie zakończy, czeka nas potężny kryzys i paliwo na stacjach powyżej 10 zł/l.
Globalny rynek tylko dokłada do pieca
Wzrosty w Polsce nie są odosobnione. Olej napędowy drożeje również na światowych giełdach. Notowania kontraktów na tzw. gasoil – kluczowy benchmark dla Europy – znajdują się na najwyższych poziomach od wielu miesięcy. W ostatnich tygodniach rynek przeszedł z fazy względnej stabilizacji w wyraźny trend wzrostowy. Szczególnie widoczne jest przyspieszenie w drugiej połowie marca, kiedy ceny zaczęły reagować na czynniki geopolityczne.

Bliski Wschód znów w centrum uwagi
Kluczowa pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie. Eskalacja napięć w regionie Zatoki Perskiej, ataki na infrastrukturę energetyczną oraz ryzyko zakłóceń w rejonie Cieśniny Ormuz – przez którą przepływa około 20% światowych dostaw ropy – podnoszą premię ryzyka w cenach surowców. Rynki coraz częściej zakładają, że problemy z podażą mogą potrwać dłużej. W efekcie rośnie nie tylko cena ropy, ale również produktów rafinowanych, takich jak olej napędowy.
Transport odczuje to najmocniej
Diesel pozostaje podstawowym paliwem dla transportu i logistyki. Każdy kilkuprocentowy wzrost w hurcie bardzo szybko przenosi się na koszty operacyjne firm. W takich warunkach rośnie znaczenie alternatyw – szczególnie w transporcie miejskim, gdzie zużycie paliwa jest wysokie, a różnice kosztowe względem napędów elektrycznych stają się coraz bardziej widoczne.
Obecna sytuacja pokazuje, jak silnie krajowy rynek paliw jest powiązany z globalnymi wydarzeniami. Nawet krótkotrwałe napięcia geopolityczne potrafią w ciągu kilku dni przełożyć się na realne koszty po stronie kierowców i przedsiębiorstw.
Źródła: ORLEN, investing.com










