Dyrektywa EPBD przyjęta w Parlamencie Europejskim – co to oznacza dla nas?

We wtorek 12 marca Parlament Europejski przegłosował zmiany w dyrektywie EPBD (ang. Energy Performance of Buildings Directive, dyrektywa budynkowa). Rozmowy Parlamentu z Komisją i Radą Europejską, w ramach których negocjowane było dokładne brzmienie przepisów, trwały od roku. Przyjęte wczoraj prawo ma być narzędziem do przeprowadzenia transformacji w budownictwie. Pozwoli zmniejszyć zużycie energii w tym sektorze i maksymalnie ograniczyć emisje gazów cieplarnianych. Poznajmy najważniejsze zapisy.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Podziel się

  • Sektor budowlany ma osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 roku.
  • Wśród nowych przepisów stopniowe wycofywanie kotłów na paliwa kopalne.
  • Dyrektywa wprowadza klasy energetyczne i planuje renowację najsłabszych energetycznie budynków.

Cel dyrektywy: osiągnięcie neutralności sektora budowlanego do 2050 roku. Wyznacznik postępu i kamień milowy na drodze do celu to rok 2030, od kiedy wszystkie nowo budowane budynki będą musiały być zeroemisyjne. Jakie dokładnie zmiany wynikają z nowej wersji EPBD?

Koniec kotłów na paliwa kopalne

Kotły na paliwa kopalne nie tylko przyczyniają się do efektu cieplarnianego, ale również po prostu zmniejszają jakość powietrza w miejscu ich wykorzystania. W nowej EPBD Unia radzi sobie z nimi w prosty sposób – do 2040 roku trzeba je będzie wycofać. W krótszej perspektywie, bo od 2025 roku, nie będzie już można prowadzić dotacji do takich urządzeń. Kotły na paliwa kopalne nadal pozostaną jednak jako rozwiązanie dostępne w systemach hybrydowych, czyli na przykład we współpracy z pompą ciepła lub kolektorami słonecznymi. Na takie systemy nadal będzie przyzwolenie, zachęty finansowe będą mogły obowiązywać.

Renowacje, klasy energetyczne i fotowoltaika

Dyrektywa duży nacisk stawia na efektywność energetyczną, bo im mniej energii potrzebuje budynek, tym mniej jej trzeba wyprodukować, więc łatwiej zrobić to lokalnie i z wykorzystaniem źródeł odnawialnych. Dlatego 26% budynków, które mają najsłabszą charakterystykę energetyczną, w myśl nowej dyrektywy, będzie poddane renowacji do 2033 roku. Znowu funkcję weryfikatora postępów pełni rok 2030 – do tego czasu modernizację ma przejść 16% najbardziej energetycznie niewydajnych budynków. Co ważne – remonty nie będą obowiązkowe!

Wszystkie nowe budynki będą bezemisyjne od 2030 roku, a budynki publiczne już dwa lata wcześniej. Dyrektywa ustanawia również wymagania w zakresie wprowadzenia klas energetycznych budynków, minimalnych wymagań wobec budynków modernizowanych, oceny współczynnika globalnego ocieplenia w cyklu życia budynku i energii słonecznej powszechnie stosowanych na budynkach. 

Fotowoltaika będzie montowana obowiązkowo na wszystkich nowych budynkach publicznych i niemieszkalnych o powierzchni powyżej 250 m2 od 2026 roku. Rok później taki obowiązek obejmie również istniejące budynki publiczne i niemieszkalne, które będą poddawane gruntownej renowacji. Tutaj Parlament się nie zatrzymał – fotowoltaika będzie też obowiązkowa dla wszystkich nowych budynków mieszkalnych i to już za kilka lat, bo od 2030 roku. Przepisy wymieniają, że instalowanie PV będzie konieczne, jeśli inwestycja będzie miała sens ekonomiczny i będzie możliwa technicznie, dlatego nie trzeba się martwić, że instalacje będą montowane na siłę i bez analizy warunków.

Nie wszystkie budynki

Przepisy nie będą jednakowe dla wszystkich budynków. Widać to wyraźnie na podstawie rozróżnienia budynków publicznych i mieszkalnych, dla których inna jest perspektywa czasowa. Są również takie kategorie budynków, które zupełnie wyłączono z przepisów dyrektywy. Wśród nich na przykład zabytki, miejsca kultu, i  budynki tymczasowe. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia