Eksperci apelują o przyspieszenie rozwoju wiatraków. Rząd twierdzi, że kompromis nie jest zły

wiatrak z lotu ptaka

W tym tygodniu na posiedzeniu Sejmu będą kontynuowane prace nad nowelizacją ustawy wiatrakowej. Eksperci z think tanku Forum Energii przekonują, że od zmiany zasady 10h zależy powodzenie transformacji energetycznej. Z kolei rząd w osobie premiera Mateusza Morawieckiego wskazuje, że zaproponowany w projekcie „kompromis nie jest zły”.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

wiatrak z lotu ptaka

Podziel się

Przypomnijmy, że dotychczas projektowana zmiana mająca wprowadzić minimalną odległość wiatraków od zabudowań na poziomie 500 metrów została zmieniona ostatecznie na 700 metrów, ku zaskoczeniu branży, ale i części polityków. Eksperci Forum Energii w najnowszej analizie wskazują, że pozornie niewielka zmiana lokalizacji inwestycji to znaczne ograniczenie potencjału rozwoju energetyki wiatrowej. W trakcie posiedzenia sejmowej komisji ESK autorzy projektu przekonywali, że 200 metrów to mała odległość.

To jeden z najgłośniejszych przykładów na to, że odnawialne źródła energii ciągle są traktowane przez decydentów jak niechciany dodatek do systemu energetycznego i napotykają bariery rozwoju

wskazują eksperci Forum Energii.

Utracony potencjał szybkiego rozwoju OZE tkwi w odmowach wydawania warunków przyłączenia nowych mocy. W 2021 r. wydano blisko 4 tys. odmów dla projektów o łącznej mocy 14,5 GW. Operatorzy sieci dystrybucyjnych uzasadniają decyzje m.in. złym stanem technicznym sieci elektroenergetycznych i potrzebą zaangażowania ogromnych środków finansowych na ich modernizację. 

Eksperci proponują aktualizację PEP2040 i KPEiK poprzez wdrożenie realnych celów dla OZE, aby „operatorzy systemów dystrybucyjnych i systemu przesyłowego mieli silny impuls do przygotowania nowych mocy przyłączeniowych”. Konieczne jest też obligowanie OSD do transparentnego przygotowania planów rozwoju sieci, umożliwienie współdzielenia przyłączenia sieciowego oraz przyłączenia źródła OZE bezpośrednio do odbiorcy (linie bezpośrednie). 

Kolejną bariera jest planowanie przestrzenne. Rozwój nowych projektów OZE spowalniają także skomplikowane i niepraktyczne procedury planistyczne. Dla energetyki słonecznej proces lokalizacji i budowy może trwać od 12 miesięcy do nawet kilku lat, jeśli niezbędne okażą się zmiany w dokumentach planistycznych. Dla energetyki wiatrowej terminy te są jeszcze dłuższe, o ile w ogóle projekt może powstać, ze względu na restrykcje odległościowe – czytamy w analizie. Receptą jest m.in. uporządkowanie przepisów dotyczących warunków zabudowy oraz studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego danego terenu. Zaproponowano m.in. wprowadzenie stref OZE, w których obowiązywałyby uproszczone procedury lokalizacyjne oraz te związane z oceną oddziaływania na środowisko.

Dla usprawnienia procesu inwestycyjnego Forum Energii proponuje odwrócenie dotychczasowej kolejności procedur – tak, aby najpierw wydawane były wstępne warunki przyłączeniowe, a dopiero później inwestor starał się o lokalizację instalacji. Punktem wyjścia powinny stać się aukcje na moc przyłączeniową.

O problemie związanym z zamianą 700 metrów na 200 metrów wypowiadał się również Janusz Gajowiecki - Prezes PSEW w najnowszym odcinku Energetycznego Talk Show. Posłuchajcie!

Rząd widzi problem OZE inaczej

Obecnie można mówić wprost o sporze Polaków na temat odległości wiatraków. Dziennikarze Interia.pl dopytywali w wywiadzie premiera Mateusza Morawieckiego o zmiany w ustawie odległościowej.

Ten kompromis 700 metrów nie jest zły, ale jeżeli dałoby się go jeszcze dodatkowo złagodzić, np. poprzez mechanizm polegający na tym, że między 500 a 700 metrów możliwe byłoby fakultatywne referendum, to byłbym tego zwolennikiem. Myślę, że wielu parlamentarzystów również. Jednak już te 700 metrów otwiera kolejne perspektywy inwestycyjne dla wiatraków

mówił w wywiadzie premier.

Powiedział, że poprawka nie zaskoczyła go, bo „życie i polityka to sztuka kompromisów”.

- I nie przesadzałbym z tymi dwoma latami prac. Tak naprawdę toczyły się one w ostatnich kilku tygodniach, były bardzo intensywne i to wtedy decyzje zapadały – dodał.

Przypomnijmy, że nowelizacja ustawy wiatrakowej jest kamieniem milowym do sięgnięcia kluczowym dla Polski środków z Krajowego Planu Odbudowy. Morawiecki powiedział, że  wniosek o KPO ma być złożony w „najbliższym czasie”. Kluczem jest ustawa o Sądzie Najwyższym. A „ustawa wiatrakowa jest mniej istotna”.

Źródło: Forum Energii, Interia.pl

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia