Ekspresowe wydawanie pozwoleń dla OZE! Wszystko dzięki obszarom akceleracji

Mimo, że wiele mówi się o szybkim rozwoju odnawialnych źródeł energii, to inwestycje tego typu nadal spotykają się z pewnymi problemami na Starym Kontynencie. Największą przeszkodą w realizacji nowych projektów okazuje się wszędobylska biurokracja. Dlatego też Unia Europejska postanowiła znacznie przyspieszyć wydawanie pozwoleń na budowę instalacji OZE dzięki wprowadzeniu tzw. renewables go-to areas. Od teraz każde państwo członkowskie będzie musiało wyznaczyć na swoim terenie obszary, na których szybko i łatwo będzie można rozwijać projekty wykorzystujące energię odnawialną. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia
Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

flaga UE i młot

Podziel się

Przyjęta we wtorek, 12 września nowelizacja dyrektywy RED III wprowadziła nowe procedury wydawania pozwoleń na budowę nowych elektrowni OZE. Zgodnie z postanowieniem Parlamentu Europejskiego, państwa członkowskie UE nie powinny potrzebować więcej niż 12 miesięcy na zatwierdzenie nowych instalacji wykorzystujących zieloną energię. Wszystko to będzie możliwe w wypadku, gdy inwestycja będzie zlokalizowana w tzw. “obszarach zasięgu odnawialnych źródeł energii” (renewables go-to areas). W dyrektywie RED III posłużono się określeniem “obszary akceleracji”, czyli obszary przyspieszenia. Jednak czym one właściwie są?

Więcej pozwoleń w krótszym czasie

W dużym skrócie można opisać je jako obszary, w ramach których możliwe będzie uzyskanie pozwoleń na budowę instalacji OZE w trybie przyspieszonym. Wykluczy to konieczność przeprowadzania długotrwałych procedur środowiskowych. Rzeczywiście, niekiedy uzyskanie wymaganych pozwoleń zajmuje długie lata, co skutecznie opóźnia realizację projektów. Według słów Fransa Timmermansa, byłego przewodniczącego Komisji Europejskiej, w skrajnych przypadkach proces uzyskania pozwoleń dla farmy wiatrowej trwał nawet dziewięć lat, a dla elektrowni fotowoltaicznych - pięć lat. Jednak z drugiej strony, niemożliwym jest zrezygnowanie z przeprowadzeniae ekspertyz dotyczących wpływu planowanej inwestycji na środowisko. Dlatego też Unia zdecydowała, że takie rozpoznanie będzie przeprowadzane dużo wcześniej. To z kolei ma doprowadzić do wyznaczenia specjalnych obszarów, na których będą mogły powstawać elektrownie wykorzystujące zieloną energię. Nowelizacja RED III dla każdego państwa członkowskiego wprowadza obowiązek sporządzenia map obszarów, które mogą zakwalifikować się jako renewables go-to areas. Mogą być to miejsca zarówno na lądzie, jak i na morzu. Jak już wspomniano, procedura wydawania pozwoleń dla projektów OZE na obszarach akceleracji nie może przekraczać 12 miesięcy. Jednakże w przypadku przypadku energetyki morskiej, takiej jak farmy offshore, długość tego procesu nie może wynieść do dwóch lat. Procedury mogą także zostać wydłużone w specjalnych przypadkach, jednak musi być to całkowicie uzasadnione. 

Mądre zagospodarowanie terenu

Istnieje także kilka wytycznych wyboru tychże obszarów. Ułatwione procedury administracyjne przy wydawaniu pozwoleń dla OZE będą wędrowały przede wszystkim do miejsc już zagospodarowanych  w sztuczny sposób. Mowa tutaj np. o wszelkich dachach, parkingach, składowiskach odpadów, obiektachów przemysłowych i innych lokalizacjachi wykorzystywanych przez człowieka. W ten sposób Unia ma nadzieję zagospodarować w sposób zrównoważony miejsca zdegradowane. Z kolei obszary chronione, takie jak te zaliczane do Natura 2000, parki i rezerwaty są wykluczone z planów akceleracji inwestycji OZE. Wyznaczenie specjalnej strefy powinno być poprzedzone udowodnieniem ponad wszelką wątpliwość tego, że projekty tam zlokalizowane nie będą negatywnie oddziaływać na środowisko. Każdy złożony wniosek o budowę nowej farmy OZE będzie także dodatkowo sprawdzany pod tym samym kątem. Tak więc jeżeli jakiś projekt może okazać się potencjalnie niebezpieczny dla środowiska, to i tak będzie on musiał uzyskać osobną decyzję środowiskową. Co ciekawe, przyspieszenie procedur dla tych obszarów sprawi, że brak decyzji urzędu w wyznaczonym terminie oznacza jednoczesną zgodę na realizację inwestycji. Inwestorzy nie muszą się więc obawiać, że urzędnicy nie będą trzymali się umówionej daty dostarczenia odpowiedzi w sprawie projektu wykorzystującego zieloną energię. 

Mapy potencjału OZE

Podstawowym środkiem wykorzystywanym do wskazania odpowiednich lokalizacji powinny być regionalne plany zagospodarowania przestrzennego. Jednak Unia wychodzi państwom członkowskim naprzeciw i pragnie ułatwić cały proces wyboru. Dlatego też od 2021 roku funkcjonuje specjalna platforma, która zbiera dane geograficzne obrazujące potencjał OZE w Europie. Można je porównać m.in. z informacjami o zagospodarowaniu terenu, infrastrukturze elektroenergetycznej, klimacie i wieloma innymi aspektami, które są kluczowe przy planowaniu inwestycji OZE. Wszystko zostało przedstawione za pomocą interaktywnej mapy. 

Po upłynięciu 27 miesięcy od wejścia w życie dyrektywy RED III każde z państw członkowskich powinno przedstawić chociaż jeden, gotowy projekt obszaru akceleracji OZE. Natomiast po upływie 18 miesięcy od ogłoszenia dyrektywy każde państwo powinno mieć już opracowaną własną mapę potencjału energetyki odnawialnej na swoim terenie. Tak więc prace nad wprowadzeniem w życie zasad dotyczących obszarów akceleracji muszą ruszyć niemal natychmiast. Miejmy nadzieję, że te wysiłki znajdą odzwierciedlenie w jeszcze szybszym rozwoju technologii odnawialnych źródeł energii w Europie. 

Źródło: Parlament Europejski

Zobacz również