Elektryfikacja flot tak, ale z uwzględnieniem krajowych realiów rynkowych

Propozycje zmian jakie Komisja Europejska przedstawiła w projekcie rozporządzenia Clean Corporate Vehicles zostały przyjęte z lekką ulgą, ale też bez specjalnego entuzjazmu. Przedstawiciele branży leasingu oraz wynajmu doceniają zmianę tonu brukselskich urzędników, jednak wskazują, że nieuwzględnienie lokalnych realiów rynkowych może doprowadzić do spowolnienia tempa elektryfikacji flot firmowych. Zgodnie z propozycją KE, za realizację celów środowiskowych odpowiadałyby państwa członkowskie, jednak ich poziom wyznaczałoby unijne rozporządzenie. W nowym projekcie Clean Corporate Vehicles, Komisja Europejska zmniejszyła cele dekarbonizacji flot samochodów firmowych. Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWLP) oraz Związek Polskiego Leasingu (ZPL), zgodnie wskazują na bariery popytowe, będące realnymi przeszkodami w drodze do zeroemisyjnej mobilności. Prywatne auto użytkowane służbowo – sposób na ominięcie przymusowej dekarbonizacji flot.

Propozycje zmian jakie Komisja Europejska przedstawiła w projekcie rozporządzenia Clean Corporate Vehicles zostały przyjęte z lekką ulgą, ale też bez specjalnego entuzjazmu. Przedstawiciele branży leasingu oraz wynajmu doceniają zmianę tonu brukselskich urzędników, jednak wskazują, że nieuwzględnienie lokalnych realiów rynkowych może doprowadzić do spowolnienia tempa elektryfikacji flot firmowych. Zgodnie z propozycją KE, za realizację celów środowiskowych odpowiadałyby państwa członkowskie, jednak ich poziom wyznaczałoby unijne rozporządzenie.

Zdjęcie autora: Marek Wicher

Marek Wicher

Redaktor GLOBENERGIA
Propozycje zmian jakie Komisja Europejska przedstawiła w projekcie rozporządzenia Clean Corporate Vehicles zostały przyjęte z lekką ulgą, ale też bez specjalnego entuzjazmu. Przedstawiciele branży leasingu oraz wynajmu doceniają zmianę tonu brukselskich urzędników, jednak wskazują, że nieuwzględnienie lokalnych realiów rynkowych może doprowadzić do spowolnienia tempa elektryfikacji flot firmowych. Zgodnie z propozycją KE, za realizację celów środowiskowych odpowiadałyby państwa członkowskie, jednak ich poziom wyznaczałoby unijne rozporządzenie. W nowym projekcie Clean Corporate Vehicles, Komisja Europejska zmniejszyła cele dekarbonizacji flot samochodów firmowych. Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWLP) oraz Związek Polskiego Leasingu (ZPL), zgodnie wskazują na bariery popytowe, będące realnymi przeszkodami w drodze do zeroemisyjnej mobilności. Prywatne auto użytkowane służbowo – sposób na ominięcie przymusowej dekarbonizacji flot.
  • W nowym projekcie Clean Corporate Vehicles, Komisja Europejska zmniejszyła cele dekarbonizacji flot samochodów firmowych.
  • Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWLP) oraz Związek Polskiego Leasingu (ZPL), zgodnie wskazują na bariery popytowe, będące realnymi przeszkodami w drodze do zeroemisyjnej mobilności.
  • Prywatne auto użytkowane służbowo – sposób na ominięcie przymusowej dekarbonizacji flot.

Floty nie tylko zeroemisyjne, ale też niskoemisyjne

Przypomnijmy, że przed paroma miesiącami Komisja Europejska zaproponowała sztywne cele środowiskowe dla flot firmowych dużych przedsiębiorstw W swoim stanowisku, unijni urzędnicy sugerowali 100-procentową dekarbonizację parku samochodów osobowych i dostawczych już w 2030 roku, całkowicie pomijając przy tym różne tempo rozwoju gospodarczego poszczególnych państw członkowskich.

Tu potrzebne jest wyjaśnienie, że w rozumieniu ogólnounijnych przepisów, za duże przedsiębiorstwo uważa się takie, które zatrudnia przynajmniej 250 osób, przy rocznym obrocie ponad 50 milionów euro. W Polsce jest mniej niż 4 tysiące dużych firm, w całej Unii Europejskiej około 60 tysięcy. W nowym projekcie Clean Corporate Vehicles, Komisja Europejska obowiązek realizacji celów środowiskowych scedowała na państwa członkowskie, zachowując jednak przy tym prawo do wyznaczania poziomów dekarbonizacji, różnych dla poszczególnych rynków.

Co ważne, w ramach tych propozycji uwzględniono udział pojazdów zero- oraz niskoemisyjnych we flotach firmowych, zarówno w obszarze pojazdów osobowych, jak też i dostawczych. Oznacza to, że w 2030 roku duże przedsiębiorstwa mogłyby użytkować nie tylko samochody elektryczne, lecz także hybrydy plug-in, czy inne wykorzystujące na przykład paliwa syntetyczne lub biopaliwa. Jeśli aktualne propozycje stałyby się prawem, w 2030 roku polskie duże firmy we własnych flotach musiałyby mieć do 48 procent samochodów osobowych zero- lub niskoemisyjnych, a także 28 procent w przypadku aut dostawczych. W kolejnych latach cele te byłyby podwyższane, maksymalnie do poziomu 67 procent.

Polskie stowarzyszenia branżowe bez hurraoptymizmu

Ogólnoeuropejskie stowarzyszenia branży leasingu oraz wynajmu, wskazują na konieczność uwzględnienia w przyszłych regulacjach lokalnych uwarunkowań, wpływających na tempo elektryfikacji flot firmowych. Bez tego, ich zdaniem, cały proces może zostać wyhamowany, a dojście do wyznaczonych limitów w praktyce niemożliwe. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWLP) oraz Związek Polskiego Leasingu (ZPL), które zgodnie wskazują na bariery popytowe, będące realnymi przeszkodami w drodze do zeroemisyjnej mobilności.

Oba stowarzyszenia podkreślają słabo rozwiniętą infrastrukturę do ładowania samochodów elektrycznych, zwłaszcza w budynkach wielorodzinnych, na osiedlowych parkingach, w biurowcach czy chociażby w centrach handlowych. W tych miejscach nie potrzebne są szybkie ładowarki prądu stałego. Tam wystarczą wolniejsze urządzenia prądu zmiennego, ale dostępne w dużych ilościach. Dużym problemem w elektryfikacji flot jest także nierozwinięty wciąż rynek wtórny pojazdów elektrycznych, a także kłopoty z określeniem wartości rezydualnych związanych choćby z dużą fluktuację cen nowych samochodów zeroemisyjnych. To wszystko powoduje, że koszt eksploatacji takiego elektryka w firmie wciąż jest wyższy niż pojazdu spalinowego, choćby z racji wliczenia większego ryzyka do ceny miesięcznej raty leasingowej lub czynszu za najem.

Rzeczywistość nie znosi próżni

Wbrew pozorom, stuprocentowa dekarbonizacja flot firmowych, jaka wcześniej była proponowana przez Komisję Europejską, w perspektywie roku 2030 poskutkowałaby drastycznym zmniejszeniem liczebności parku samochodowego, użytkowanego przez duże przedsiębiorstwa. Paradoksalnie, skutecznym sposobem na ominięcie przymusowej elektryfikacji okazało się zachęcenie pracowników do korzystania z prywatnych samochodów, które – póki co – nie byłyby objęte nakazem redukcji emisji.

W wielu firmach rozważane było partycypowanie w zakupie oraz kosztach eksploatacji prywatnych aut na użytek firmy, co oznaczałoby totalną porażkę środowiskowej polityki unijnej. Wycofanie się z przymusowej elektryfikacji Komisji Europejskiej, to chyba próba zachowania twarzy przez przewodniczącą oraz innych urzędników. Dzisiaj na stole leżą propozycje, które będą teraz przedmiotem trójstronnych negocjacji w ramach struktur Unii Europejskiej. Finalne brzmienie poznamy dopiero za kilka miesięcy, a być może nawet pod koniec tego roku.

Zdjęcie autora: Marek Wicher

Marek Wicher

Redaktor GLOBENERGIA