Elektryk tańszy od benzyny i diesla nawet na szybkiej ładowarce. Wakacyjne ceny robią różnicę

Tylko u nas
Wakacyjne promocje na publicznych stacjach ładowania znacząco obniżyły koszt podróżowania samochodem elektrycznym. Z naszych obliczeń wynika, że przejechanie 100 km elektrykiem może kosztować od 11 do 37 zł, podczas gdy kierowca samochodu benzynowego zapłaci około 46 zł, a diesla – 41 zł. Przejechanie 100 km elektrykiem kosztuje od około 11 zł w nocnej taryfie domowej do 37 zł na szybkiej ładowarce przy trasie. Samochód benzynowy kosztuje około 46 zł na 100 km, diesel 41 zł, a LPG około 24 zł. Wakacyjna średnia stawka Tesla Supercharger daje koszt około 24 zł za 100 km, porównywalny z jazdą na LPG.

Wakacyjne promocje na publicznych stacjach ładowania znacząco obniżyły koszt podróżowania samochodem elektrycznym. Z naszych obliczeń wynika, że przejechanie 100 km elektrykiem może kosztować od 11 do 37 zł, podczas gdy kierowca samochodu benzynowego zapłaci około 46 zł, a diesla – 41 zł.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Tylko u nas
Wakacyjne promocje na publicznych stacjach ładowania znacząco obniżyły koszt podróżowania samochodem elektrycznym. Z naszych obliczeń wynika, że przejechanie 100 km elektrykiem może kosztować od 11 do 37 zł, podczas gdy kierowca samochodu benzynowego zapłaci około 46 zł, a diesla – 41 zł. Przejechanie 100 km elektrykiem kosztuje od około 11 zł w nocnej taryfie domowej do 37 zł na szybkiej ładowarce przy trasie. Samochód benzynowy kosztuje około 46 zł na 100 km, diesel 41 zł, a LPG około 24 zł. Wakacyjna średnia stawka Tesla Supercharger daje koszt około 24 zł za 100 km, porównywalny z jazdą na LPG.
  • Przejechanie 100 km elektrykiem kosztuje od około 11 zł w nocnej taryfie domowej do 37 zł na szybkiej ładowarce przy trasie.
  • Samochód benzynowy kosztuje około 46 zł na 100 km, diesel 41 zł, a LPG około 24 zł.
  • Wakacyjna średnia stawka Tesla Supercharger daje koszt około 24 zł za 100 km, porównywalny z jazdą na LPG.

Ile kosztuje przejechanie 100 km samochodem elektrycznym?

Do obliczeń przyjęliśmy, że samochód elektryczny zużywa średnio 17 kWh energii na 100 km. Uwzględniliśmy kilka sposobów uzupełniania energii: ładowanie w domu, publiczne ładowarki miejskie, szybkie stacje przy trasach oraz sieć Tesla Supercharger. Generalnie założenia odzwierciedlają to, co przyjmowaliśmy przy okazji poprzednich publikacji z tego cyklu. Poniżej przypominamy jak ceny w zestawieniu kształtowały się w marcu i kwietniu:

Najtańszym rozwiązaniem pozostaje ładowanie samochodu w domu w godzinach nocnych, w odpowiednio dobranej taryfie energetycznej. W przyjętym przez nas wariancie koszt przejechania 100 km wynosi około 11 zł. Ładowanie domowe w standardowej taryfie G11 oznacza wydatek na poziomie około 18 zł za 100 km.

Więcej zapłacimy na publicznej stacji. Korzystanie z wolnej ładowarki miejskiej podnosi koszt przejechania 100 km do około 27 zł. W przypadku szybkiego ładowania na stacji jest to już około 37 zł. Nadal jednak pozostaje to mniej niż koszt pokonania tego samego dystansu samochodem benzynowym lub dieslem.

Tesla Supercharger niemal tak tania jak LPG

Szczególnie interesująco wypadają wakacyjne ceny w sieci Tesla Supercharger. Do obliczeń przyjęliśmy średnią z dwóch obowiązujących tam taryf wynoszących 1,10 zł/kWh oraz 1,70 zł/kWh. Daje to średnią cenę 1,40 zł za kWh.

Wakacyjne promocje na publicznych stacjach ładowania znacząco obniżyły koszt podróżowania samochodem elektrycznym. Z naszych obliczeń wynika, że przejechanie 100 km elektrykiem może kosztować od 11 do 37 zł, podczas gdy kierowca samochodu benzynowego zapłaci około 46 zł, a diesla – 41 zł.Przejechanie 100 km elektrykiem kosztuje od około 11 zł w nocnej taryfie domowej do 37 zł na szybkiej ładowarce przy trasie.Samochód benzynowy kosztuje około 46 zł na 100 km, diesel 41 zł, a LPG około 24 zł.Wakacyjna średnia stawka Tesla Supercharger daje koszt około 24 zł za 100 km, porównywalny z jazdą na LPG.

Przy zużyciu 17 kWh na 100 km koszt przejazdu wynosi zatem w zaokrągleniu około 24 zł za 100 km. To wynik praktycznie identyczny jak w przypadku samochodu zasilanego LPG. Różnica polega jednak na tym, że mówimy o publicznej, szybkiej stacji ładowania, a nie o najtańszym możliwym scenariuszu uzupełniania energii w domu.

Benzyna kosztuje prawie dwa razy więcej niż nocne ładowanie

W przypadku samochodów spalinowych przyjęliśmy zużycie paliwa wynoszące:

  • 6,5 litra benzyny na 100 km,
  • 5,7 litra oleju napędowego na 100 km,
  • 7,9 litra LPG na 100 km.

Do kalkulacji wykorzystaliśmy średnie ceny paliw w Polsce ze stanu na lipiec 2026 roku. Przyjęto tankowanie tańszej benzyny Pb95, której średnia cena na dzień 21 lipca wynosiła 7,01 zł za litr. Olej napędowy kosztował średnio 7,28 zł za litr, natomiast LPG – 3,01 zł za litr.

Wakacyjne promocje zmieniają opłacalność ładowania

Jeszcze niedawno jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przeciwko samochodom elektrycznym były wysokie ceny na szybkich ładowarkach. Przy standardowych cennikach koszt podróży elektrykiem rzeczywiście może zbliżać się do kosztów ponoszonych przez kierowców samochodów spalinowych.

Wakacyjne promocje pokazują jednak, jak duże znaczenie ma cena jednej kilowatogodziny. Przy stawkach rzędu 1,10–1,70 zł/kWh nawet szybkie ładowanie może być wyraźnie tańsze od tankowania benzyny i oleju napędowego. Największą przewagę zachowują kierowcy, którzy większość energii uzupełniają w domu, zwłaszcza w godzinach obowiązywania niższej taryfy.

W takim przypadku koszt przejechania 100 km może być ponad czterokrotnie niższy niż w samochodzie benzynowym. Nawet standardowe ładowanie w taryfie G11 kosztuje mniej niż połowę tego, co przejazd autem na benzynę.

LPG nadal mocnym konkurentem

Zestawienie pokazuje również, że LPG pozostaje bardzo konkurencyjnym paliwem. Koszt przejazdu na poziomie około 24 zł za 100 km jest porównywalny z wakacyjną stawką na ładowarkach Tesla Supercharger.

Elektryk zachowuje jednak przewagę wtedy, gdy właściciel ma dostęp do własnego punktu ładowania. Domowe uzupełnianie energii kosztuje w analizowanych wariantach od 11 do 18 zł za 100 km, czyli wyraźnie mniej niż jazda na LPG.

Przy takich cenach elektryka trudno pokonać

Porównanie dotyczy wyłącznie kosztów energii i paliwa, nie uwzględnia natomiast ceny zakupu samochodu, kosztów ubezpieczenia, serwisu, utraty wartości czy ewentualnej instalacji domowej ładowarki. Pokazuje jednak, jak duża może być różnica w bieżących kosztach użytkowania.

Przy obecnych cenach paliw oraz wakacyjnych promocjach na publicznych stacjach trudno pobić opłacalność energetyczną samochodu elektrycznego. Benzyna i diesel przegrywają nawet z szybkim ładowaniem przy trasie, natomiast domowe ładowanie pozostaje zdecydowanie najtańszym sposobem pokonywania codziennych kilometrów.

Źródło: opracowanie własne na podstawie publicznych cenników.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia