Elektryki vs. spalinówki – ile zapłacisz za przejazd 100 km? Różnica robi się konkretna

Tylko u nas
Ceny benzyny i diesla ponownie rosną, a napięcia na Bliskim Wschodzie zwiększają presję na globalnym rynku ropy. Kierowcy coraz wyraźniej odczuwają skutki geopolityki przy dystrybutorze. Czy w takich warunkach samochody elektryczne stają się jeszcze bardziej opłacalne od spalinówek pod względem kosztów jazdy? Policzyliśmy to. samochody elektryczne elektryki

Ceny benzyny i diesla ponownie rosną, a napięcia na Bliskim Wschodzie zwiększają presję na globalnym rynku ropy. Kierowcy coraz wyraźniej odczuwają skutki geopolityki przy dystrybutorze. Czy w takich warunkach samochody elektryczne stają się jeszcze bardziej opłacalne od spalinówek pod względem kosztów jazdy? Policzyliśmy to.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Tylko u nas
Ceny benzyny i diesla ponownie rosną, a napięcia na Bliskim Wschodzie zwiększają presję na globalnym rynku ropy. Kierowcy coraz wyraźniej odczuwają skutki geopolityki przy dystrybutorze. Czy w takich warunkach samochody elektryczne stają się jeszcze bardziej opłacalne od spalinówek pod względem kosztów jazdy? Policzyliśmy to. samochody elektryczne elektryki
  • Ładowanie samochodu elektrycznego w domu w nocnej taryfie może być o ok. 74–75% tańsze niż jazda na benzynie lub dieslu.
  • Nawet przy standardowej taryfie domowej elektryk pozostaje ponad 50% tańszy w eksploatacji od aut spalinowych.
  • Rosnące ceny ropy mogą jeszcze bardziej zwiększyć przewagę kosztową elektryków i przyspieszyć rozwój elektromobilności.

Wojna na Bliskim Wschodzie ponownie podnosi temperaturę na globalnych rynkach energii. Region ten odpowiada za znaczną część światowej produkcji ropy naftowej, dlatego każde napięcie geopolityczne natychmiast odbija się na cenach surowca. W ostatnich miesiącach obserwujemy wyraźną presję wzrostową na ceny paliw, co bezpośrednio przekłada się na koszty codziennej mobilności kierowców. W takiej sytuacji coraz częściej pojawia się pytanie: czy samochody elektryczne mogą być realną alternatywą ekonomiczną dla pojazdów spalinowych?

Aby to sprawdzić, porównaliśmy koszt przejechania 100 km samochodem elektrycznym w różnych scenariuszach ładowania z kosztami jazdy samochodami na benzynę, diesla oraz LPG.

Ile energii na 100 km potrzebuje elektryk, a ile paliwa spalinówka?

Aby to sprawdzić, porównaliśmy koszt przejechania 100 km samochodem elektrycznym oraz pojazdami z silnikiem benzynowym, diesla i instalacją LPG. W analizie przyjęto zużycie energii przez samochód elektryczny na poziomie 17 kWh na 100 km. W przypadku aut spalinowych założono spalanie 6,5 litra benzyny, 5,7 litra oleju napędowego oraz 7,9 litra LPG na 100 km. Uwzględniono także różne scenariusze ładowania samochodu elektrycznego – od najtańszego ładowania w domu po szybkie ładowarki przy trasach. Do obliczeń przyjęto aktualne ceny paliw oraz energii elektrycznej dostępnej w Polsce.

Wyniki analizy kosztów przejazdu

Koszt przejechania 100 kilometrów może znacząco różnić się w zależności od sposobu zasilania samochodu. Najtańsza okazuje się jazda samochodem elektrycznym ładowanym w domu w nocnej taryfie energetycznej. W takim przypadku koszt przejazdu wynosi około 11 zł na 100 km. Dla porównania samochód benzynowy generuje koszt około 42 zł, a diesel około 43 zł na tym samym dystansie. Oznacza to, że jazda elektrykiem ładowanym w nocnej taryfie jest około 74% tańsza niż jazda samochodem benzynowym oraz około 75% tańsza niż w przypadku diesla.

Nawet przy standardowej taryfie domowej koszt jazdy samochodem elektrycznym wynosi około 18 zł na 100 km. Wciąż oznacza to wyraźną przewagę nad pojazdami spalinowymi. W takim scenariuszu elektryk jest około 57% tańszy od samochodu benzynowego oraz około 58% tańszy od auta z silnikiem diesla.

Wyniki pokazują również, że duże znaczenie ma sposób ładowania pojazdu. Gdy kierowca korzysta głównie z publicznych ładowarek – szczególnie tych szybkich przy trasach – koszt jazdy samochodem elektrycznym rośnie i może zbliżać się do poziomu aut spalinowych. Nadal jednak w wielu przypadkach pozostaje konkurencyjny. Kluczowa jest więc możliwość ładowania pojazdu w domu lub w miejscu pracy, gdzie energia elektryczna jest zdecydowanie tańsza.

Elektryk kontra paliwa kopalne

Porównanie kosztów pokazuje również, że samochody z instalacją LPG pozostają relatywnie tanie w eksploatacji w porównaniu z benzyną i dieslem. Mimo to w większości scenariuszy ładowania domowego samochód elektryczny nadal okazuje się tańszy w użytkowaniu. W praktyce oznacza to, że osoby pokonujące regularnie większe dystanse mogą realnie odczuć różnicę w kosztach eksploatacji.

Mniejsza zależność od ropy naftowej

Porównanie dobrze pokazuje także inną ważną kwestię – samochody elektryczne są w znacznie mniejszym stopniu uzależnione od globalnej sytuacji geopolitycznej. W przeciwieństwie do paliw kopalnych energia elektryczna może być produkowana z wielu źródeł, w tym z odnawialnych. Coraz więcej kierowców ładuje swoje samochody energią pochodzącą z instalacji fotowoltaicznych, co jeszcze bardziej obniża koszt jazdy. W praktyce oznacza to większą stabilność kosztów w porównaniu z pojazdami spalinowymi, których eksploatacja jest bezpośrednio powiązana z cenami ropy naftowej.

Chińskie elektryki zyskają na kryzysie na Bliskim Wschodzie

Na obecnej sytuacji mogą szczególnie skorzystać Chiny, które już dziś są największym rynkiem samochodów elektrycznych na świecie. Tamtejszy sektor elektromobilności rozwija się w ogromnym tempie, a chińscy producenci dominują zarówno w produkcji baterii, jak i samych pojazdów. Firmy takie jak BYD, NIO czy SAIC zdobywają kolejne rynki, oferując coraz bardziej konkurencyjne modele elektryczne. Co ważne, rynek elektromobilności w Chinach jest znacznie mniej uzależniony od ropy naftowej niż tradycyjna motoryzacja, dlatego globalne kryzysy energetyczne mogą paradoksalnie wzmacniać jego znaczenie.

Rosnące ceny paliw sprawiają, że coraz więcej kierowców zaczyna dokładniej analizować koszty użytkowania samochodu. Choć zakup auta elektrycznego wciąż bywa droższy niż pojazdu spalinowego, różnica ta systematycznie maleje. Jednocześnie niższe koszty eksploatacji, rozwój infrastruktury ładowania oraz rosnąca dostępność modeli sprawiają, że elektryki przestają być technologiczną ciekawostką, a stają się realną alternatywą dla samochodów spalinowych.

W świecie rosnącej niepewności na rynku ropy samochód elektryczny coraz częściej postrzegany jest nie tylko jako rozwiązanie ekologiczne, ale także ekonomiczne. Jeśli ceny paliw będą nadal rosły, przewaga kosztowa elektromobilności może się jeszcze bardziej pogłębiać. W takich warunkach dla wielu kierowców decyzja o zakupie samochodu elektrycznego może okazać się nie tylko inwestycją w przyszłość, ale również racjonalnym wyborem finansowym.

Źródła: ORLEN, Tesla, własne.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA