Elektryki z Chin stoją w europejskich portach – z czego wynika problem?

Importowane z Chin samochody elektryczne, zamiast trafiać na europejskie drogi – piętrzą się w portach, dokąd przypływają z Kraju Środka i skąd nikt ich nie odbiera.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Podziel się

  • Czy zatory w portach oznaczają, że popularność aut elektrycznych w europie spada?
  • Jakie wyzwania stoją przed Chińskimi producentami elektryków, którzy próbują rozwijać się na europejskim rynku?
  • Logistyczna organizacja transportu w Europie przerasta niektórych producentów samochodów elektrycznych.

Chińskie firmy załatwiają transport wytworzonych przez siebie samochodów elektrycznych do europejskich portów, ale nie mają dokładnego planu na to, co stanie się z autami po tym, jak dotrą na miejsce. 

To nie parking, tylko port

Niektórzy chińscy producenci samochodów mają trudności ze sprzedażą swoich pojazdów w Europie tak szybko, jakby sobie tego życzyli, co przyczynia się do nadmiaru pojazdów w portach. Chińskie samochody elektryczne pozostają w europejskich portach przez dłuższy czas, co prowadzi do chaosu w łańcuchu logistycznym. Sytuację dodatkowo komplikują wyzwania, z jakimi borykają się chińscy producenci samochodów w zakładaniu zespołów reprezentujących je w Europie i uzyskaniu priorytetowych zamówień od firm transportowych. Zator w terminalach samochodowych wpływa również na statki rozładowujące swoje ładunki, powodując opóźnienia i frustracje dla operatorów. „Zakorkowane” porty potęgują tylko już istniejące wyzwania globalnego systemu transportu. Zmaga się on na co dzień z niedoborem zdolności statków i napięciami geopolitycznymi. 

Źródło: cleantechnica.com

Jedną z przyczyn powstawania zatorów w portach, może być mniejsza sprzedaż pojazdów elektrycznych, niż przewidzieli producenci. Problem jednak nie jest nowy, a sprzedaż samochodów elektrycznych w Europie nie doświadcza ostatnio wyjątkowo drastycznych zmian.

Rynek samochodów elektrycznych w Europie

Według danych ACEA w 2023 roku ilość nowych rejestracji samochodów elektrycznych w Europie wzrosła w porównaniu do 2022 roku o 37%, przekraczając łącznie 1,5 miliona egzemplarzy. Auta całkowicie elektryczne stanowiły 14,6% rynku, co umożliwiło im zakwalifikowanie się jako trzeci najbardziej popularny typ samochodu, wybierany przez kupujących. Najpopularniejsze były auta spalinowe (zasilane benzyną) z udziałem w rynku na poziomie 35,3%, na drugim miejscu hybrydy (25,8% nowych rejestracji). 

W okresie od stycznia do marca bieżącego roku udział aut elektrycznych w całkowitej liczbie nowo-zarejestrowanych pojazdów spadł do 12%. Pierwszy kwartał tego roku zakończył się wynikiem 332 999 nowych aut elektrycznych na europejskich drogach, czyli 3,8 więcej niż w pierwszej ćwiartce 2023 roku. 

W zeszłym miesiącu (marzec) spadła ogólna liczba samochodów rejestrowanych w Europie, w porównaniu do tego samego okresu w 2023 roku. Prawdopodobnie było to spowodowane terminem tegorocznych świąt wielkanocnych. 

Chociaż więc rynek samochodów elektrycznych nie doświadcza gwałtownego wzrostu, to jednak również nie widać gwałtownych spadków. Z czego może wynikać nagromadzenie chińskich elektryków w europejskich portach?

Co nie działa?

Zatłoczone porty zakłócają łańcuchy dostaw, ale także podkreślają potrzebę bardziej efektywnych sieci transportowych i dystrybucyjnych. W miarę rozszerzania swojej obecności w Europie chińscy producenci samochodów stają przed podwójnym wyzwaniem: ugruntowaniem pozycji na konkurencyjnym rynku i pokonywaniem przeszkód logistycznych, takich jak zabezpieczenie transportu i zarządzanie poziomem zapasów.

Co więcej, zator w europejskich portach stanowi przypomnienie o szerszych wyzwaniach stojących przed przemysłem motoryzacyjnym, w tym o przejściu na pojazdy elektryczne, zakłóceniach łańcucha dostaw i napięciach geopolitycznych. W miarę jak przemysł nadal ewoluuje, interesariusze muszą dostosowywać się do zmieniających się dynamik rynkowych i inwestować w innowacyjne rozwiązania, aby zapewnić płynność przepływu towarów i utrzymać konkurencyjność w coraz bardziej złożonym globalnym krajobrazie.

Źródło: Financial Times, ACEA 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia