Produkcja z eneregtyki słonecznej i wiatrowej wzrosła w I półroczu 2020 r. o 14% w porównaniu z analogicznym okresem 2019 r., podczas gdy produkcja z węgla spadła o 8,3%. Takie dane wynikają z analizy przeprowadzonej w 48 krajach przez klimatyczny think tank Ember.

Ember to niezależny think tank, czyli komitet doradczy, zajmujący się klimatem, który koncentruje się na przyspieszeniu globalnej transformacji energetycznej. Ich głównym celem jest przyspieszenie globalnego przejścia z węgla na czystą energię elektryczną.

Udział OZE w światowej produkcji

Od czasu podpisania porozumienia paryskiego w 2015 r. energetyka słoneczna i wiatrowa zwiększyły swój udział w globalnej produkcji energii elektrycznej ponad dwukrotnie, wzrastając z 4,6% do 9,8%. Wiele dużych krajów odnotowało podobny poziom przejścia do obu źródeł odnawialnych. W Chinach, Japonii i Brazylii produkcja wzrosła z 4% do 10%, w Stanach Zjednoczonych z 6% do 12%, a Indie prawie potroiły swój udział OZE i przeszły z 3,4% do 9,7%.

Produkcja z węgla spada

Odnawialne źródła energii przejmują udział w rynku dzięki spadkowi wytwarzania energii z węgla. Według Ember, spadek produkcji energii z węgla był wynikiem spadku zapotrzebowania na energię elektryczną na świecie o 3% z powodu COVID-19, a także z powodu rosnącej mocy zainstalowanej instalacji wiatrowych i fotowoltaicznych. Chociaż 70% spadku zużycia węgla można przypisać niższemu zapotrzebowaniu na energię elektryczną w wyniku pandemii, 30% wynika ze zwiększonej produkcji energii wiatrowej i słonecznej.

Również analiza opublikowana w zeszłym miesiącu przez EnAppSys wykazała, że generacja prądu z europejskich instalacji fotowoltaicznych osiągnęła rekordowy poziom w drugim kwartale 2020 roku. Było to wynikiem idealnych warunków pogodowych oraz załamaniem zapotrzebowania na moc związanym z COVID-19. W II kwartale 2020 roku, europejskie instalacje fotowoltaiczne wytworzyły około 47,6 TWh, wytwarzając 45% całkowitej ilości energii elektrycznej wyprodukowanej przez odnawialne źródła energii.

10% to za mało!

Według analiz Ember, pomimo gwałtownych zmian w energetyce w ciągu ostatnich pięciu lat w kierunku rozwoju energetyki wiatrowej i słonecznej, postęp jest jak dotąd niewystarczający, aby ograniczyć globalny wzrost temperatury do 1,5 stopnia. Dave Jones, starszy analityk ds. Energii elektrycznej w firmie Ember, powiedział, że działania przynoszą skutek, ale niewystarczająco szybko.

Kraje na całym świecie podążają teraz tą samą drogą – budują turbiny wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne w celu zastąpienia energii elektrycznej z elektrowni węglowych i gazowych, ale aby zachować szansę na ograniczenie zmian klimatycznych, produkcja energii z węgla musi spadać o 13% każdego roku w tej dekadzie – powiedział Dave Jones

Energetyka w obliczu pandemii

Nawet w obliczu globalnej pandemii, produkcja energii z węgla zmniejszyła się tylko o 8% w pierwszej połowie 2020 roku. Scenariusze IPCC o 1,5 stopnia pokazują, że generacja energii z węgla musi spaść do 6% światowej produkcji do 2030 roku, z 33% w pierwszej połowie 2020 roku.

Podczas gdy COVID-19 spowodował spadek produkcji z węgla, zakłócenia spowodowane pandemią spowodowały, że średnie całkowite wykorzystanie odnawialnych źródeł energii w tym roku wyniesie około 167 GW, co według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) oznacza spadek o około 13% w porównaniu z ubiegłym rokiem.

W październiku 2019 r. IEA sugerowało, że ​​w tym roku na całym świecie ma zostać rozmieszczonych aż 106,4 GW mocy z fotowoltaiki. Jednak szacunek ten spadł do około 90 GW, w związku z opóźnieniami w budowie i łańcuchu dostaw, działaniami blokującymi i pojawiającymi się problemami z finansowaniem projektów, które utrudniają ukończenie projektów w tym roku.

Redakcja GLOBEnergia