Energetyka wiatrowa odpowiadała za 16 proc. energii elektrycznej skonsumowanej w Europie w 2020 r. Wiatraki wyprodukowały 27 proc. energii elektrycznej w Niemczech i Wielkiej Brytanii, 22 proc. w Hiszpanii i 48 proc. w Danii.

WindEurope prognozuje, że w ciągu najbliższych 5 lat Europa zbuduje 105 GW w nowych farmach wiatrowych, z których ponad 70 proc. będzie zainstalowana na lądzie (onshore). Jak zauważa Wind Europe, jest to jednak znacznie poniżej tempa potrzebnego do realizacji Zielonego Ładu i neutralności klimatycznej. Kraje UE-27 zainstalują 15 GW rocznie w latach 2021-25, podczas gdy powinny 17 GW w latach 2021-30, aby zrealizować wyznaczony cel UE w zakresie OZE na 2030 r. Co więcej, instalacja na poziomie 27 GW w skali roku pomoże osiągnąć cel Europy w zakresie neutralności klimatycznej do 2050 r.

Problemy z biurokracją

Co powoduje takie spowolnienia? Głównym problemem jest proces wydawania pozwoleń. Zasady i procedury udzielania zezwoleń są zbyt złożone. Rządy krajów na wszystkich szczeblach nie zatrudniają wystarczającej liczby osób do rozpatrywania wniosków o pozwolenia. W rezultacie uzyskanie pozwoleń na nowe projekty trwa zbyt długo, decyzje są kwestionowane w sądach, a deweloperzy są zniechęceni do realizacji nowych projektów ze względu na związane z tym ryzyko i koszty. WindEurope wskazuje, że rządy muszą podjąć pilne działania, aby rozwiązać ten problem.

Powody do zmartwień ma nie tylko branża energetyki wiatrowej. Podobnie jest z głównymi europejskimi gałęziami przemysłu, które chcą wykorzystać energię wiatrową do wspierania swoich celów w zakresie dekarbonizacji. Produkcja stali i chemii to dwa energochłonne sektory, które chcą inwestować w energetykę wiatrową, aby wspomóc elektryfikację działalności lub zasilać ją zielonym wodorem.

Co więcej, dotychczasowa infrastruktura wiatrowa starzeje się. W 2020 r. Europa wycofała z eksploatacji turbiny o łącznej mocy 388 MW. Wiele likwidowanych farm wiatrowych jest uruchamianych ponownie, ale analitycy wskazują, że są to niewystarczające ilości mocy. Przeszkody w ponownym zasilaniu spowodowały, że Austria zakończyła 2020 r. z mniejszą mocą w energetyce wiatrowej, niż na początku roku. W ciągu najbliższych pięciu lat 38 GW w farmach wiatrowych osiągnie wiek 20 lat i będzie to wymagało decyzji o ich przyszłości: wymianie jednostki na bardziej efektywne (repowering), wydłużeniu żywotności lub całkowitej likwidacji.

Niemcy, które od dawna są siłą napędową energetyki wiatrowej w Europie, w zeszłym roku zainstalowały 1,65 GW farm wiatrowych, co jest najniższym wynikiem od dekady. Zezwolenia były tu także głównym problemem, ale sama liczba nowych pozwoleń dla farm wiatrowych faktycznie wzrosła w 2020 r. Sugeruje to, że ożywienie w energetyce wiatrowej dopiero nadchodzi.

Polska zbudowała znaczną ilość nowych lądowych turbin wiatrowych i zobowiązała się obecnie do rozbudowy morskiej energetyki wiatrowej. We Francji można było obserwować dalszą stabilną ekspansję lądowej energetyki wiatrowej. Kraj ten rozpocznie instalowanie pierwszych komercyjnych farm wiatrowych na morzu w nadchodzących latach.

Źródło: WindEurope

Redakcja GLOBEnergia