Według najnowszych szacunków, Australia realizuje obecnie tyle projektów w zakresie energii odnawialnej, że ma realne szanse na spełnienie krajowego celu w zakresie energii odnawialnej na rok 2020. Nowe dane opublikowane na koniec lipca podkreślają oszałamiające tempo wzrostu energii odnawialnej w Australii.

Australia – lider we wdrażaniu OZE

W 2018 r. zbudowano prawie 3,5 GW dużych projektów czystej energii. Biorąc pod uwagę wielkość produkcji energii z OZE przesyłanej do australijskich domów i firm, ma ona wzrosnąć o 36% w tym roku i powinna wzrosnąć o kolejne 25% w przyszłym roku. „Clean Energy Regulator”, który opublikował raport, twierdzi, że czyni to Australię światowym liderem we wdrażaniu energii odnawialnej na mieszkańca.

Jeszcze cztery lata temu, cel ten był prawie niemożliwy do osiągnięcia! Dzisiaj, kraj realizuje tyle projektów zobowiązanych do spełnienia krajowego celu w zakresie energii odnawialnej na rok 2020, że w przybliżeniu odpowiadają one około 23% wymaganej energii elektrycznej.

Cel 2020 osiągnięty – co dalej?

Po wypełnieniu zobowiązań klimatycznych i po zakończeniu się licznych zachęt, duże zakłady energetyczne oparte na czystej energii będą budowane w oparciu o komercyjne środki.

Podczas gdy cele państwowe odgrywają ważną rolę, dramatyczny spadek kosztów czystej energii skłonił przedsiębiorstwa do podpisania bezpośrednich umów z nowymi dostawcami energii odnawialnej, aby uniknąć wysokich cen rynkowych.

Hugh Saddler, konsultant ds. Energii i honorowy profesor nadzwyczajny w Szkole Polityki Publicznej ANU w Crawford, mówi, że tempo wzrostu jest takie jak boom elektryczny w latach 50, kiedy nowe elektrownie węglowe i wodne przekształciły system energetyczny. W nowym raporcie podano, że najbardziej zaludniony stan podwoił moc dużych elektrowni wiatrowych i słonecznych w ciągu zaledwie 14 miesięcy.

Wzrost czystej produkcji energii stwarza warunki, które jeszcze niedawno byłyby niewyobrażalne. Przez krótki czas podczas weekendu w połowie lipca tak dużo energii wygenerowano z wiatru i słońca, a równocześnie zapotrzebowanie na energię elektryczną spadło tak znacznie, że cena hurtowa energii elektrycznej spadła do 0 USD w każdym z pięciu wschodnich stanów podłączonych do krajowej sieci. W tym momencie 44% energii elektrycznej zużywanej na rynku pochodziło ze źródeł odnawialnych.

Pod względem rachunków za energię cena zerowa była w większości nieistotna. Trwało to krótko- większość energii elektrycznej sprzedawana jest po długoterminowych cenach kontraktowych, a koszt hurtowy stanowi tylko ułamek tego, co ostatecznie obciąża ludzi.

Boom na OZE i co dalej?

Trwająca transformacja stawia poważne pytania dla regulatorów i firm generujących. Elektrownie węglowe, które nadal dostarczają ponad 60% energii elektrycznej z sieci, tradycyjnie uważano za nieelastyczne i zdolne do pracy przez całą dobę. Niektóre elektrownie na węgiel kamienny w Nowej Południowej Walii są wyłączane w okresach, w których ich eksploatacja jest nieopłacalna. Inne są pod rosnącą presją w miarę wzrostu ilości energii z OZE.

Wielkie pytanie dla branży czystej energii brzmi: Jak długo takie tempo inwestycji może się utrzymywać?

Jak donosił Guardian Australia w ubiegłym roku, konwencjonalna mądrość głosi, że inwestycje w czystą energię i tempo zmian w systemie spadną, gdy cel w zakresie energii odnawialnej przestanie gonić i zmuszać do realizacji i planowania nowych projektów. Chyba że zostanie wprowadzona nowa polityka krajowa. Rząd federalny nie ma planów wprowadzenia takiego rozwiązania, poza krótką listą kilku projektów.

To najbardziej popularny widok. Organ regulacyjny czystej energii twierdzi, że inwestycje po 2020 r. pozostają niepewne.

Niektóre decyzje dotyczące inwestycji w czystą energię, które teraz wchodzą w życie, zostały podjęte, gdy ceny hurtowe były wysokie. Wraz ze wzrostem produkcji, podaż przewyższa popyt, a ceny spadają i mniej jest motywacji do budowy niskomiesyjnych źródeł energii. Chyba, że wymaga tego polityka rządu.

Opracowano na podstawie The Guardian

Redakcja GLOBEnergia