ETS2 przesunięty – co jeszcze Polska wywalczyła w Brukseli?

Negocjacje w Brukseli przyniosły pierwsze skutki. Polska wspierane przez kilka krajów, wywalczyła przesunięcie ETS2, ale też rewizje celów klimatycznych co dwa lata czy wyłączenie przemysłu obronnego z opodatkowania ETS. Polska wywalczyła przesunięcie wejścia w życie systemu ETS2 o rok – z 2027 na 2028 – dając państwom i obywatelom więcej czasu na przygotowanie się do zmian. Jeszcze w tym roku Komisja Europejska ma przedstawić rewizję dyrektywy ETS2, aby ograniczyć jej wpływ na koszty życia i rachunki za energię. Po raz pierwszy w historii unijnego prawa klimatycznego cele będą podlegały rewizji co dwa lata, by dostosować je do realiów gospodarczych i technologicznych. Monitoring obejmie sytuację makroekonomiczną, kondycję przemysłu oraz ceny energii w poszczególnych krajach UE. Pierwsza duża rewizja została zaplanowana na 2029 rok, co pozwoli Unii elastycznie reagować na zmiany przed osiągnięciem nowego celu na 2040 r.

Negocjacje w Brukseli przyniosły pierwsze skutki. Polska wspierane przez kilka krajów, wywalczyła przesunięcie ETS2, ale też rewizje celów klimatycznych co dwa lata czy wyłączenie przemysłu obronnego z opodatkowania ETS.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Negocjacje w Brukseli przyniosły pierwsze skutki. Polska wspierane przez kilka krajów, wywalczyła przesunięcie ETS2, ale też rewizje celów klimatycznych co dwa lata czy wyłączenie przemysłu obronnego z opodatkowania ETS. Polska wywalczyła przesunięcie wejścia w życie systemu ETS2 o rok – z 2027 na 2028 – dając państwom i obywatelom więcej czasu na przygotowanie się do zmian. Jeszcze w tym roku Komisja Europejska ma przedstawić rewizję dyrektywy ETS2, aby ograniczyć jej wpływ na koszty życia i rachunki za energię. Po raz pierwszy w historii unijnego prawa klimatycznego cele będą podlegały rewizji co dwa lata, by dostosować je do realiów gospodarczych i technologicznych. Monitoring obejmie sytuację makroekonomiczną, kondycję przemysłu oraz ceny energii w poszczególnych krajach UE. Pierwsza duża rewizja została zaplanowana na 2029 rok, co pozwoli Unii elastycznie reagować na zmiany przed osiągnięciem nowego celu na 2040 r.
  • Polska wywalczyła przesunięcie wejścia w życie systemu ETS2 o rok – z 2027 na 2028 – dając państwom i obywatelom więcej czasu na przygotowanie się do zmian.
  • Jeszcze w tym roku Komisja Europejska ma przedstawić rewizję dyrektywy ETS2, aby ograniczyć jej wpływ na koszty życia i rachunki za energię.
  • Po raz pierwszy w historii unijnego prawa klimatycznego cele będą podlegały rewizji co dwa lata, by dostosować je do realiów gospodarczych i technologicznych.
  • Monitoring obejmie sytuację makroekonomiczną, kondycję przemysłu oraz ceny energii w poszczególnych krajach UE.
  • Pierwsza duża rewizja została zaplanowana na 2029 rok, co pozwoli Unii elastycznie reagować na zmiany przed osiągnięciem nowego celu na 2040 r.

ETS2 przesunięty o rok

Najważniejszym efektem negocjacji w Brukseli jest przesunięcie wprowadzenia systemu ETS2 – nowej odsłony mechanizmu handlu emisjami, który miał objąć budownictwo, ogzrewanie i transport drogowy. Zamiast w 2027 roku, system ten zacznie obowiązywać dopiero od 2028 roku, co oznacza dodatkowy rok na dostosowanie się państw czy wprowadzenie osłon dla obywateli. Oprócz odroczenia, Polsce udało się jeszcze wynegocjować rewizję ETS2 i to w tym roku.

Minister Hennig-Kloska podkreśliła, że celem Polski jest zmniejszenie lub całkowite wyeliminowanie wpływu ETS2 na koszty życia obywateli – zwłaszcza rachunki za energię i paliwa. „To pierwszy etap sukcesu. Teraz zaczynamy rozmowy o tym, by ETS2 nie uderzał w polskie rodziny i przemysł” – zapowiedziała.

Rewizja i monitoring co dwa lata

Dotychczasowe cele klimatyczne UE ustalano raz i trudno było je korygować. Polska wywalczyła wprowadzenie mechanizmu rewizji co dwa lata, który pozwoli dostosowywać działania do zmieniającej się sytuacji gospodarczej, technologicznej i geopolitycznej. To historyczna zmiana – po raz pierwszy w historii europejskiego prawa klimatycznego cele będą regularnie weryfikowane.

Monitoring obejmie:

  • sytuację makroekonomiczną w Europie i w poszczególnych krajach,
  • kondycję przemysłu i konkurencyjność gospodarki,
  • ceny energii i ich wpływ na obywateli.

Podczas briefingu prasowego nt. rewizji Europejskiego Prawa o Klimacie oraz ETS2, Minister Paulina Hennig-Kloska zaznaczyła, że średni cel redukcji emisji o 90% wyznaczony na rok 2040 jest bezzasadny. Jak wspomniała, osiągniecie tego poziomu w wyzaczonym czasie nie jest możliwe zgodnie z krajowymi planami energii i klimatu (KPEiK) składanymi przez poszczególne państwa członkowskie. 

Bezzasadnym jest stawianie takich celów, w sytuacji (przyp. red.) kiedy jasno, czarno na białym z krajowych planów na rzecz klimatu i energii, złożonych przez poszczególne kraje członkowskie, taki cel średni nie wychodzi. Niemniej, z tego właśnie względu, Europa, dalej wsłuchując się m.in. w głos polskiej delegacji, wprowadziła monitoring celów. To jest pierwszy raz w życiu, nigdy dotąd nic takiego nie miało miejsca, monitoring celów co dwa lata – tłumaczyła Paulina Hennig-Kloska podczas briefingu prasowego. 

Pierwsza duża rewizja przewidziana jest na 2029 rok, czyli na długo przed osiągnięciem celu na 2040 rok. Dzięki temu UE będzie mogła reagować elastycznie, zamiast narzucać sztywne zobowiązania niezależne od realiów gospodarczych.

Wprowadzono także “elastyczność celów” 

Pod wpływem polskiej delegacji w unijnym prawie klimatycznym znalazła się „elastyczność celu” – nowy instrument pozwalający państwom członkowskim realizować część zobowiązań w sposób pośredni. Dzięki temu do 5% redukcji emisji można osiągnąć poprzez zakup tańszych certyfikatów w krajach spoza UE, co w praktyce obniża koszt transformacji i stabilizuje ceny energii.

To oznacza, że realny cel dla Unii może wynosić 85% redukcji, z uwzględnieniem działań zastępczych. Rozwiązanie to ma pomóc w utrzymaniu konkurencyjności przemysłu europejskiego, w tym polskiego, wobec gospodarek spoza Wspólnoty.

Ochrona przemysłu obronnego przed ETS

Kolejną ważną poprawką, wprowadzoną z inicjatywy Polski, jest ochrona przemysłu obronnego przed kosztami ETS. Koszty stali, paliw i energii wykorzystywanych na potrzeby obronności będą kompensowane, by nie obciążały budżetów państw i nie utrudniały inwestycji w bezpieczeństwo militarne. W obliczu napiętej sytuacji geopolitycznej w Europie to kluczowy zapis, który – jak podkreśliła minister – chroni odporność Europy i wspiera zdolności obronne państw członkowskich.

Źródła: europa.eu, MKiŚ.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia