Europa na paliwowej rezerwie: w Norwegii zostało 20 dni zapasów

Europa wchodzi w kolejny etap sezonu energetycznego z wyraźnie uszczuplonymi zapasami gazu, co zwiększa napięcie na rynku surowców. Dane pokazują, że poziom magazynów jest istotnie niższy niż w poprzednich latach, a sytuacja w poszczególnych krajach jest mocno zróżnicowana. W tym samym czasie Norwegia – kluczowy dostawca energii dla Europy – mierzy się z własnymi ograniczeniami w zakresie rezerw paliw.

- Europa wchodzi w sezon z niskimi zapasami gazu, które wynoszą 29,6% wobec 43% średniej 5-letniej.
- Średnie zapełnienie magazynów gazu w UE wynosi 29,6%, co znacząco odbiega od normy 43% z ostatnich lat.
- Norwegia dysponuje strategicznymi rezerwami paliw wystarczającymi jedynie na 20 dni.
Niskie zapasy gazu w Europie: poniżej wieloletniej normy
Zapas gazu ziemnego w magazynach państw Unii Europejskiej pozostaje wyraźnie poniżej średniej z ostatnich lat. Obecne zapełnienie wynosi zaledwie 29,6%, podczas gdy pięcioletnia norma dla tego okresu to około 43%.
Mniejszy bufor bezpieczeństwa oznacza większą podatność na wahania cen, zakłócenia dostaw oraz napięcia geopolityczne. Rynek gazu staje się bardziej nerwowy, a każde nieprzewidziane zdarzenie może wywołać efekt domina. Obecnie każdy kraj znajduje się w nieco innej sytuacji:
- Niemcy: 23,1% (przy pojemności 247 TWh)
- Francja: 26,1%
- Włochy: 44,8%
- Austria: 35,9%
- Hiszpania: 62,5% (przy pojemności prawie 36 TWh)
- Holandia: zaledwie 6,44% (przy pojemności 144 TWh)
W Europie Środkowej poziomy są umiarkowane:
- Węgry: 33,3%
- Czechy: 28,6%
Polska na tle Europy
Na tle unijnych danych Polska wypada relatywnie dobrze. Krajowe magazyny są wypełnione w około 44,1%, co odpowiada mniej więcej 16 TWh zgromadzonego gazu. Przy czym pojemność łączna magazynów to ok. 36 TWh.
Choć jest to wynik nieco niższy od średniej pięcioletniej (48,4%), Polska i tak znajduje się powyżej wielu dużych gospodarek UE. Stabilność systemu pozostaje zachowana, jednak poziom zapasów nie daje pełnego komfortu.
Dodatkowo, według bieżących danych operacyjnych, poziom napełnienia instalacji magazynowych w Polsce wynosi około 44%, a w ostatnim okresie odnotowano wzrost zapasów dzięki zatłaczaniu gazu do magazynów.

Źródło: Gas Storage Poland
Norwegia pod presją: 20 dni rezerw
Szczególną uwagę przyciąga sytuacja w Norwegii – kraju, który jest jednym z filarów europejskiego bezpieczeństwa energetycznego. Pomimo rekordowych przychodów z eksportu ropy i gazu, Norwegia dysponuje strategicznymi rezerwami paliw wystarczającymi na zaledwie 20 dni. To ponad czterokrotnie mniej niż w Szwecji czy Finlandii, gdzie zapasy sięgają około 90 dni.
Premier Jonas Gahr Støre przyznał, że dotychczasowa strategia opierała się na błędnym założeniu ciągłości produkcji i łatwego dostępu do rafinerii. W warunkach globalnych napięć – jak konflikt na Bliskim Wschodzie czy potencjalna blokada cieśniny Ormuz – takie podejście okazuje się niewystarczające.

Tamtejszy rząd rozważa nawet wprowadzenie powszechnej pracy zdalnej, aby ograniczyć mobilność społeczeństwa i zmniejszyć zużycie paliw transportowych. To rozwiązanie pokazuje skalę wyzwań, z jakimi mierzy się Oslo.
Paradoks eksportera: rekordowe zyski, ograniczone bezpieczeństwo
Sytuacja Norwegii ma w sobie nutę ironii. W marcu 2026 roku kraj osiągnął rekordowe wyniki eksportowe:
- 56,6 mln baryłek ropy sprzedanych za 4,9 mld euro
- 5,9 mld euro wpływów z gazu
Jednocześnie państwo nie jest w pełni przygotowane na zabezpieczenie własnego rynku wewnętrznego w sytuacji kryzysowej. To wyraźny sygnał, że nawet energetyczni giganci nie są odporni na strukturalne luki w systemie bezpieczeństwa.
Źródła: PAP, GSP, Gas Infrastructure Europe.









