“Europa zaspała”. Uzależnienie od Chin w sektorze OZE jest większe, niż się wydaje
Europa chce uniezależniać się od importowanych paliw, ale w części zielonych technologii coraz mocniej zależy od dostaw z Chin. Jak naprawdę wygląda ta zależność w fotowoltaice, bateriach i pompach ciepła – i gdzie jest największa?
- Europa jest mocno zależna od Chin w PV i bateriach. W pompach ciepła obraz jest znacznie bardziej zrównoważony.
- Z Chin pochodziło 94% unijnej podaży modułów i ogniw PV oraz 85,5% importu ogniw bateryjnych. To jednak różne miary zależności.
- W Europie powstaje około 60-73% instalowanych pomp ciepła. UE chce zwiększać własną produkcję technologii energetycznych.
Jak naprawdę wygląda zależność Europy od technologii energetycznych?
Czy Europa ograniczając zależność od importowanych paliw, stworzyła jednocześnie nową zależność od chińskich technologii? Podczas lipcowego posiedzenia sejmowej podkomisji padły liczby: 98% modułów fotowoltaicznych, 85% baterii litowo-jonowych i 60% pomp ciepła używanych w Europie ma pochodzić z Chin. Problem zależności technologicznej jest realny, ale tych trzech wartości nie można traktować w ten sam sposób. Oficjalne dane Komisji Europejskiej i Joint Research Centre (JRC) pokazują szczególnie duży problem w PV i bateriach, ale zupełnie inny obraz w przypadku pomp ciepła.
W Sejmie padło 98, 85 i 60%
30 lipca podkomisja stała ds. infrastruktury krytycznej, górnictwa i energetyki omawiała m.in. raport Centrum Strategii Rozwojowych dotyczący kosztów transformacji klimatycznej. Marcin Izdebski wskazywał, że do istniejącej zależności od importowanych surowców Europa dołożyła uzależnienie od technologii. Właśnie wtedy podał wartości 98%, 85% i 60%.
Samą diagnozę problemu podzielił wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. “Europa zaspała i wciąż lunatykuje w kierunku zależności od importowanej technologii” – powiedział podczas posiedzenia podkomisji. Dane wymagają jednak rozdzielenia, ponieważ w każdym przypadku procent opisuje coś innego.
Fotowoltaika: zależność przekracza 90%
W przypadku PV wniosek pozostaje bardzo podobny nawet po skorygowaniu liczby 98%. Dokument Komisji Europejskiej wskazuje, że w 2023 r. 94% unijnej podaży modułów i ogniw fotowoltaicznych pochodziło z Chin. Dla wafli krzemowych udział wynosił 79%, a dla falowników 50%.
Nie ma więc większego sensu spierać się, czy zależność wynosi dokładnie 94 czy 98%. W podstawowych elementach łańcucha PV dominacja Chin jest bardzo duża. IEA szacuje szerzej, że Chiny posiadają około 85% światowych mocy produkcyjnych w całym łańcuchu fotowoltaicznym, a w przypadku wafli udział ten dochodzi do 95%.
- Zobacz również: Ile kosztuje magazyn energii? Różnice w cenach są ogromne
Baterie: 85% tak, ale chodzi o import ogniw
Liczba dotycząca baterii jest bliska danym JRC, ale wymaga ważnego dopowiedzenia. W latach 2022-2024 Chiny odpowiadały za 85,5% wartości importowanych do UE ogniw bateryjnych. Z 71,4 mld euro importu około 61 mld euro przypadało właśnie na Chiny.
Nie oznacza to zatem, że 85% wszystkich baterii używanych w Europie zostało wyprodukowanych w Chinach. To udział Chin w unijnym imporcie ogniw w konkretnym okresie. Skala globalnej koncentracji i tak pozostaje wysoka – IEA podaje, że Chiny odpowiadają za około 80% mocy produkcyjnych łańcucha baterii litowo-jonowych.
Pompy ciepła odwracają ten obraz
Największy problem dotyczy wartości 60% dla pomp ciepła. Oficjalna analiza JRC wskazuje bowiem, że od 60 do 73% pomp ciepła instalowanych w Europie jest również produkowanych w Europie. JRC zidentyfikowało około 255 zakładów produkcyjnych w 21 państwach członkowskich.
Nie oznacza to pełnej niezależności. Europejskie fabryki korzystają z globalnych łańcuchów dostaw, a część podzespołów – od elektroniki po wybrane sprężarki, magnesy czy półprzewodniki – pochodzi spoza Europy. Nie ma jednak podstaw, aby bez dodatkowego wyjaśnienia przedstawiać 60% jako udział chińskich pomp ciepła w europejskim rynku.
Bruksela sama widzi ryzyko
Unia próbuje zwiększać własne moce produkcyjne. Net-Zero Industry Act wyznacza cel, aby w 2030 r. europejski przemysł był zdolny pokrywać co najmniej 40% rocznego zapotrzebowania UE na technologie neutralne emisyjnie. W przypadku baterii Komisja uruchamia także Battery Booster: pakiet o wartości 1,8 mld euro, obejmujący m.in. 1,5 mld euro nieoprocentowanych pożyczek dla europejskich producentów ogniw.
Europejska zależność technologiczna od Chin jest więc realna, ale niejednorodna. W fotowoltaice przekracza 90% dla części kluczowych produktów, w bateriach mocno dotyczy ogniw i komponentów, natomiast pompy ciepła pozostają branżą ze znaczącą bazą produkcyjną w Europie. Dla bezpieczeństwa energetycznego coraz ważniejsze staje się zatem nie tylko to, skąd sprowadzamy paliwa, lecz także gdzie powstają urządzenia potrzebne do ich zastępowania.
Źródła: Sejm RP, Komisja Europejska, Joint Research Centre, International Energy Agency, Net-Zero Industry Act, Battery Booster.
Polecane
Gaz w Europie zdrożał o ponad 120%: powinniśmy teraz napełniać magazyny na zimę
Pompy ciepła wrócą do gry? Unia szykuje plan, który ma podwoić ich sprzedaż
