Głównym celem nowelizacji tzw. ustawy odległościowej, której projekt pojawił się w kwietniu 2021 roku, jest ułatwienie możliwości realizowania lądowych elektrowni wiatrowych w gminach, które wyrażają wolę lokowania takiej infrastruktury, przy zachowaniu maksymalnego bezpieczeństwa oraz zapewnienia pełnej informacji o planowanej inwestycji dla mieszkańców okolicznych terenów.

Wiceminister rozwoju, pracy i technologii Anna Kornecka powiedziała podczas prezentacji jednego z raportów na temat propozycji nowelizacji ustaw, że transformacja energetyczna dzięki lądowej energetyce wiatrowej przyśpieszy rozwój polskiej gospodarki.

– To wielostronne korzyści dla branży, dostawców energii wiatrowej, ale też mieszkańców i samorządów – powiedziała przedstawicielka resortu.

Ewolucja, nie rewolucja

Zmiany, jakie proponuje resort w prezentowanym raporcie mają charakter ewolucyjny. Zasada 10H będzie dalej obowiązywać, ale umożliwimy udostępnianie na mocy planów miejscowych terenów pod farmy wiatrowe, jeśli taka będzie wola gmin i okolicznych mieszkańców. Biorąc pod uwagę ograniczenia wynikające z określenia jednej sztywnej zasady odległościowej, bardziej efektywnym podejściem w tym zakresie jest uelastycznienie ustawowej zasady odległościowej i oddanie większego władztwa w zakresie wyznaczania lokalizacji elektrowni wiatrowych poszczególnym gminom w ramach procedury planistycznej zmiany planów miejscowych opracowywanej dla nowej elektrowni wiatrowej.

– Dla mnie osobiście jeszcze jeden głos w dyskusji jest bardzo ważny – głos odbiorców energii. Przemysł jest największym konsumentem energii w Polsce. I to właśnie przemysł, jego konkurencyjność i wręcz zdolność przeżycia – zależy od cen i czystości energii. To jest wymóg podstawowy dla coraz większej liczby firm – produkcja w oparciu o źródła bezemisyjne. Rosnące ceny energii mogą wypchnąć nasze krajowe firmy nie tylko z rynków międzynarodowych, ale nawet zagrozić opłacalności ich produkcji na rynek krajowy – mówiła wiceminister.

Regulacje – głos będzie miała gmina

Według nowych regulacji nowa elektrownia wiatrowa może być lokowana wyłącznie na podstawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP), sporządzanego dla obszaru prognozowanego oddziaływania elektrowni wiatrowej.

Podstawowa minimalna odległość nowej elektrowni wiatrowej od zabudowań mieszkalnych nie może być mniejsza niż dziesięciokrotność całkowitej wysokości elektrowni wiatrowej.

Podstawą dla określania wymaganej od inwestora minimalnej odległości od zabudowań mieszkalnych byłyby wyniki przeprowadzonej prognozy oddziaływania na środowisko (w ramach której analizuje się m.in. wpływ emisji hałasu na otoczenie i zdrowie mieszkańców) wykonywanej w ramach MPZP przy zachowaniu nowej bezpiecznej bezwzględnej minimalnej odległości od zabudowań mieszkalnych. Identyczna minimalna odległość bezwzględna będzie dotyczyć lokowania nowych budynków mieszkalnych w odniesieniu do elektrowni wiatrowej – odległość nowego budynku mieszkalnego elektrowni wiatrowej nie może być mniejsza, niż przyjęte w projekcie 500 metrów. Finalna odległość od zabudowań mieszkalnych będzie weryfikowana i określana w ramach procedury wydawania pozwolenia przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ).

Kolejnym istotnym elementem proponowanych zmian jest wzmocnienie obowiązków dot. bezpiecznej eksploatacji elektrowni wiatrowej. Za bezpieczne eksploatowanie elektrowni wiatrowej, odpowiada bezpośrednio jej właściciel. Dodatkowo jednak w stosunku do obecnych, zapewniających właściwy nadzór budowlany nad elektrownią wiatrową, ustawa wprowadzi dodatkowe obowiązki dot. czynności technicznych niezbędnych dla zapewnienia bezpieczeństwa eksploatacji kluczowych elementów technicznych elektrowni wiatrowych, które będą realizowane przez Urząd Dozoru Technicznego w stosunku do elektrowni wiatrowych.

Źródło: MRPiT 

 

Redakcja GLOBEnergia