Posiadacze kryptowalut stracili w 2018 roku nawet do 90%. Bitcoin spadł z poziomu bliskiego 18 tysięcy USD rok temu do 3,2 tysięcy USD w połowie grudnia. Z tego powodu kłopoty mają między innymi firmy zaopatrujące tzw. górników BitCoina.

Czy BitCoin jeszcze się opłaca?

Najpopularniejsza kryptowaluta świata staje się coraz mniej opłacalna. Dzieje się tak z powodu coraz niższej ceny BTC, dużo mniejszej liczby bitcoinów przypadających na wykopany nowy blok oraz dużej trudności wydobycia. W tej chwili BitCoin zalicza największy w historii wzrost trudności wydobycia.

trudność wydobycia

Trudność wydobycia BitCoina. Źródło: blockchain.info

Takie warunki wymagają dużej mocy obliczeniowej komputerów i generują wysokie rachunki za prąd. Z tego powodu część firm decyduje się na odłączenie swoich koparek od sieci.

Spółki wycofują się z inwestowania w branżę kryptowalut

„Kopanie” kryptowalut to proces wykonywany przez „górników”, czyli posiadaczy wystarczająco mocnych komputerów. W tym przypadku nie wystarcza zwykły sprzęt, trzeba go wzmocnić odpowiednio silnymi kartami graficznymi lub nawet specjalnymi urządzeniami podłączonymi do komputera. I tu pojawia się problem dla firm, które produkują karty graficzne dla „górników”.
Amerykańska firma Nvidia, będąca jednocześnie największym na świecie producentem kart graficznych, mocno zainteresowała się dostarczaniem urządzeń w branży kryptowalutowej. Ich urządzenia GPU (Graphics processing units) były podstawowym narzędziem, które górnicy bitcoinów wykorzystywali do kopania. Bez kart graficznych takich jak GPU kopanie byłoby niemożliwe.

Nvidia znajduje się w trendzie spadkowym. Od września spadek w notowaniach wyniósł aż 51%!
W związku z tym Nvidia zaczyna wycofywać się z branży kryptowalut. Spółka poinformowała, że chce skupić się na innych branżach. Równocześnie Nvidia ogłosiła, że branża kryptowalut nigdy nie była główną osią działalności spółki.

Fala bankructw

W listopadzie amerykański GigaWatt – jedna z najpopularniejszych firm zajmujących się kopaniem BitCoina, ogłosił bankructwo. Jak wynika z załączonych dokumentów wierzyciele żądają od GigaWatt zwrotu ok. 7 mln USD, podczas gdy cały majątek spółki wynosi ok. 50 tys. USD.

Kopanie kryptowalut to wysokie rachunki za prąd. Mimo, że koszty elektryczności w Chinach są jednymi z najniższych na świecie, to nawet tam coraz więcej firm zalega z płaceniem rachunków. Z informacji South China Morning Post wynika, że z tego powodu w Chinach górnicy zamknęli już ok. 20 tys. platform zajmujących się kopaniem Bitcoin.

Platforma Suanlitou z Hong Kongu ma problemy z regularnymi opłatami za elektryczność. W listopadzie firma miała zaległy rachunek za prąd za 10 dni.

Źródło: blockchain.info, strefainwestorow.pl

Redakcja GLOBEnergia