Farmy fotowoltaiczne pojawią się na dachach parków logistycznych w Polsce

W opinii wielu ekspertów sektora energetycznego budynki magazynowe w Polsce posiadają duży potencjał rozwoju instalacji fotowoltaicznych na powierzchniach dachowych. Daje to szansę dla firm w zakresie pozyskiwania bezemisyjnej energii na rzecz obsługi zasobów magazynowych w Polsce. Panele PV pojawią się na dachach 10 parków logistycznych w Polsce. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Jednen z wiodących deweloperów powierzchni magazynowo-produkcyjnych ruszył z realizacją strategicznego projektu budowy farm fotowoltaicznych na dachach 10 parków logistycznych w Polsce. Panele fotowoltaiczne zajmą około 120 tys. m. kw. powierzchni, a ich łączna moc wyniesie 5,93 MWp. Zakończenie inwestycji planowane jest w pierwszym kwartale 2023 roku. Będzie to największy projekt „on site” w Polsce, z przeznaczeniem wykorzystania wyprodukowanej energii elektrycznej głównie na własne potrzeby.

Deweloper magazynowy MLP Group informuje, że wszystkie nowe obiekty standardowo poddaje procesowi certyfikacji BREEAM oraz DGNB pod kątem ich ekologiczności oraz funkcjonalności. Celem wszystkich działań, w tym budowy instalacji fotowoltaicznych, jest osiągnięcie zerowej emisji CO2 już w perspektywie kilku lat. Zastosowania ekologicznych rozwiązań oczekują od dewelopera także najemcy.

- Dla klientów branży magazynowej redukcja śladu węglowego to z jednej strony realizacja zobowiązań w zakresie coraz powszechniej deklarowanej ochrony klimatu, a po drugie to także uzyskiwane oszczędności finansowe w ramach ponoszonych kosztów eksploatacji powierzchni komercyjnych - tłumaczy Radosław T. Krochta, prezes MLP Group.

Rosnące ceny energii powodują, że poza ochroną środowiska wynikającą z wykorzystania zielonej energii, inwestycja wpłynie na redukcję kosztów. Instalacje OZE wybudowane na dachach magazynów MLP Group o łącznej mocy 6,3 MWp wyprodukują około 6 GWh energii elektrycznej rocznie. Spółka informuje, że stopy zwrotu sięgają nawet 20 proc., biorąc pod uwagę ceny energii w 2022 roku, a inwestycje firmowe zwracają się w 5-7 lat. 

Jak czytamy w komunikacie, są to zupełnie inne rentowności od tych, które obserwowano jeszcze 3 lata temu. Ceny energii czynnej na 2022 rok w całej Europie, w tym w Polsce wzrosły o 50-100 proc. w zależności od momentu zakupu. To efekt kilku czynników, m.in. rosnących cen uprawnień do emisji CO2, bezprecedensowego wzrostu zapotrzebowania na energię w 2021 roku, wzrostu cen gazu oraz wzrostu kosztu tzw. „kolorów”.

Potencjał PV to powierzchnie dachowe istniejących już budynków

W kwietniu informowaliśmy, że coraz głośniej wskazywana jest potrzeba wykorzystywania istniejących już powierzchni dachowych w celu instalacji dużych farm fotowoltaicznych. Naukowcy z Królewskiego Instytutu Technologii w Melbourne (RMIT) przekonują, że decydenci w politykach energetycznych powinni wykorzystywać wszelkie budynki do rozwoju energetyki słonecznej. W ten sposób wyprodukowana energia może zasilić miasta w niezbędną energię elektryczną. Dotyczy to nie tylko powierzchni magazynowych, ale także lotnisk, które mają w swoich zasobach duże, hangarowe pomieszczenia. Tworzy to spory potencjał dla farm fotowoltaicznych. Panele fotowoltaiczne zainstalowane na australijskich lotniskach należących do organów publicznych mogłyby wyprodukować wystarczającą ilość energii elektrycznej do zasilania 136 tys. domów.

Naukowcy przekonują, że porty lotnicze są idealne do instalacji paneli fotowoltaicznych i dziś nie są w pełni wykorzystywane. Przykładowo, wiele australijskich lotnisk nie ma zainstalowanych nawet podstawowych instalacji OZE. Kolejnym argumentem jest to, że te obszary są dobrze nasłonecznione, ponieważ nie znajdują się w cieniu wysokich budynków ani drzew. Warto zaznaczyć, że odbicie światła od paneli nie jest problemem dla nadlatujących samolotów, ponieważ nowoczesne instalacje raczej pochłaniają, a nie odbijają światło słoneczne. Rozwijane są także panele o matowej nawierzchni. Lotniska z dobrej jakości systemami fotowoltaicznymi mogłyby nie tylko być samowystarczalne, ale generowałyby wystarczającą ilość energii elektrycznej, aby wyeksportować nadwyżkę do sieci elektroenergetycznej, która zasiliłaby miasta w energię. 

Źródło: MLP Group/ Science Daily/Science Direct/ Ministerstwo Energii Australii

Zobacz również