Farmy offshore na Bałtyku – skorzysta każdy Polak?

Elektrownie wiatrowe na Polskim morzu są w trakcie realizacji. Mają zacząć produkować energię już za 3 lata, w 2027 roku. Z roku na rok ich moce mają wzrastać – w 2040 roku będą stanowić nawet 20% całej krajowej produkcji prądu. O to, kto i jak na nich skorzysta, zapytaliśmy eksperta.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Podziel się

  • Do 2030 roku łączna moc polskich elektrowni wiatrowych na Bałtyku ma wynieść 5,9 GW.
  • Umożliwi to zasilenie nawet ośmiu milionów gospodarstw domowych.
  • Obecnie produkcja z wiatru (na lądzie) stanowi około 14% całkowitej rocznej produkcji energii elektrycznej. 

Polska wciąż większość energii elektrycznej w skali roku produkuje z węgla. Sama Elektrownia Bełchatów, wykorzystująca węgiel kamienny, pokrywa 18% krajowego zapotrzebowania na prąd. Za kilkanaście lat analogiczny procentowy udział w produkcji energii elektrycznej mają mieć morskie elektrownie wiatrowe (ang. off-shore). W 2040 roku mają mieć moc około 11 GW. Pod koniec 2023 roku lądowe elektrownie wiatrowe (ang. on-shore) w Polsce miały łącznie 9,43 GW.

Jakie korzyści z off-shore?

Cena energii elektrycznej uwzględnia też źródło i sposób wytwarzania tej energii.Wykorzystywanie paliw kopalnych do generacji prądu lub produkcji ciepła wiąże się z koniecznością zapłaty za emisję dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych do atmosfery. Europejski System Handlu Emisjami (EU ETS), którym objęte są również elektrownie zawodowe, będzie zmniejszał pulę dostępnych pozwoleń na emisję, a więc cena tych uprawnień będzie rosła. Wraz z nią cena energii generowanej w procesie spalania paliw kopalnych. Odpowiedzią na ten problem są inwestycje w bezemisyjne źródła energii, takie jak morska energetyka wiatrowa. 

Ceny energii produkowanej w morskich farmach wiatrowych będą, z uwagi na przyjęty system wsparcia tych projektów (kontrakty różnicowe), stałe, indeksowane średniorocznym wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych. Zdaniem większości ekspertów rosnący udział produkcji energii elektrycznej z morskich farm wiatrowych w produkcji ogółem będzie pozytywnie wpływał na obniżanie cen energii elektrycznej dla odbiorców końcowych. Tym samym każdy obywatel Polski skorzysta z energii produkowanej przez wiatraki na morzu zarówno bezpośrednio – płacąc niższe rachunki za energię elektryczną, jak i pośrednio płacąc mniej za towary i usługi, do których wyprodukowania jest zużywana energia elektryczna.” – mówi ekspert w dziedzinie energetyki, Wojciech Kułagowski. 

Inne zalety

Bywa, że inwestycje w elektrownie wiatrowe budzą kontrowersje. Dotyczą one często wpływu turbin wiatrowych na zdrowie i samopoczucie mieszkających w ich pobliżu ludzi, zaburzania wyglądu krajobrazu czy niepożądanych efektów na życie zwierząt. Morskie turbiny wiatrowe są jednak pod tymi względami dobrze przemyślane i zaplanowane. Ich odległość od linii brzegowej nie będzie mniejsza niż 22 km, więc nie ma możliwości, żeby hałas zaburzał spokój wypoczywających na plaży osób. Jest to również na tyle daleko, że turbiny nie będą dominującym elementem nadmorskiego krajobrazu. Lokalizację farm wiatrowych przewidziano w taki sposób, by nie miały znacznego wpływu na gospodarcze wykorzystanie morza – rybołówstwo i transport. 

Planowana lokalizacja polskich farm wiatrowych na Bałtyku. Źródło: www.gov.pl

Wzrost udziału OZE, w tym morskich elektrowni wiatrowych, w produkcji energii oprócz zalet ekonomicznych niesie też korzyści dla mieszkańców i turystów:

Warto także podkreślić, że morskie farmy wiatrowe są odnawialnymi źródłami energii i produkcja energii w tych źródłach będzie miała pozytywny wpływ na środowisko oraz zdrowie i jakość życia mieszkańców Polski” – komentuje Wojciech Kułagowski.

Źródło: www.gov.pl, energy.instrat.pl

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia