Fotowoltaika kontra grad. Czy letnie burze mogą zniszczyć panele PV?

Letnie gradobicie nie musi oznaczać końca instalacji fotowoltaicznej, ale paneli nie warto traktować jak niezniszczalnych. Dobre moduły są testowane na uderzenia gradu, jednak duże kule lodu, silny wiatr albo błędy montażowe mogą prowadzić do widocznych i ukrytych uszkodzeń. Co sprawdzić po burzy, żeby nie przeoczyć problemu? Czy istnieje sposób, aby ochronić fotowoltaikę przed gradem?

Letnie gradobicie nie musi oznaczać końca instalacji fotowoltaicznej, ale paneli nie warto traktować jak niezniszczalnych. Dobre moduły są testowane na uderzenia gradu, jednak duże kule lodu, silny wiatr albo błędy montażowe mogą prowadzić do widocznych i ukrytych uszkodzeń. Co sprawdzić po burzy, żeby nie przeoczyć problemu? Czy istnieje sposób, aby ochronić fotowoltaikę przed gradem?

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Letnie gradobicie nie musi oznaczać końca instalacji fotowoltaicznej, ale paneli nie warto traktować jak niezniszczalnych. Dobre moduły są testowane na uderzenia gradu, jednak duże kule lodu, silny wiatr albo błędy montażowe mogą prowadzić do widocznych i ukrytych uszkodzeń. Co sprawdzić po burzy, żeby nie przeoczyć problemu? Czy istnieje sposób, aby ochronić fotowoltaikę przed gradem?
  • Panele fotowoltaiczne są odporne na typowe warunki pogodowe. Grad nie musi oznaczać uszkodzenia instalacji.
  • Ryzyko rośnie przy dużym gradzie, silnym wietrze i słabym montażu. Uszkodzenia mogą być widoczne od razu albo ukryte pod szkłem.
  • Po silnej burzy warto sprawdzić produkcję i aplikację falownika. Sam wygląd modułów nie zawsze wystarczy do oceny szkód.

Latem nad Polską regularnie przechodzą gwałtowne burze z silnym wiatrem, ulewnym deszczem i gradem. Dla właścicieli instalacji fotowoltaicznych to już nie tylko pytanie o dach, rynny i samochód stojący pod domem. Na połaciach pracują dziś moduły warte często kilkadziesiąt tysięcy złotych. Czy panele PV wytrzymają gradobicie? W większości przypadków tak. Moduły fotowoltaiczne są projektowane do pracy na zewnątrz i przechodzą testy odporności mechanicznej. Nie są delikatną szybą położoną na dachu, lecz elementem technicznym, który musi znosić deszcz, śnieg, wiatr, zmiany temperatury i uderzenia gradu. To jednak nie znaczy, że są niezniszczalne. 

Jak testuje się odporność paneli PV na grad?

Standardowa certyfikacja modułów obejmuje test uderzenia lodowymi kulami w określone miejsca panelu. W typowym badaniu sprawdza się, czy moduł wytrzyma symulowane uderzenia gradu bez utraty podstawowych parametrów bezpieczeństwa i pracy.

Dla właściciela instalacji oznacza to jedno: typowe opady gradu nie powinny automatycznie oznaczać awarii. Dobrej jakości moduł, zamontowany zgodnie z instrukcją producenta, ma realną odporność mechaniczną. Problem zaczyna się wtedy, gdy zjawisko wykracza poza to, co przewidziano w standardowych testach.

Instalacja fotowoltaiczna uszkodzona przez gradobicie
Źródło: The vulnerability of solar panels to hail, Vrije Universiteit Amsterdam Research

Kiedy grad może uszkodzić fotowoltaikę?

Największe ryzyko pojawia się przy dużych kulach gradu, silnym wietrze i niekorzystnym kącie uderzenia. Znaczenie ma też stan samej instalacji. Starsze moduły, błędny montaż, naprężenia w konstrukcji, zbyt mocne lub nierównomierne dociski oraz brak wymaganych odstępów mogą zwiększać podatność na uszkodzenia.

Najbardziej oczywisty problem to pęknięte szkło. Wtedy uszkodzenie widać od razu i nie ma sensu udawać, że instalacja pracuje normalnie. Trudniejszy przypadek to moduł, który po gradobiciu wygląda dobrze, ale pod szkłem doszło do mikropęknięć ogniw albo uszkodzenia ścieżek przewodzących. Tego nie zawsze da się ocenić z poziomu ziemi.

Brak pękniętego szkła nie kończy sprawy

Po silnym gradobiciu warto spojrzeć nie tylko na wygląd paneli, ale też na dane z instalacji. Jeśli falownik pokazuje nietypowe spadki produkcji, pojawiają się alarmy albo instalacja pracuje słabiej niż w dni o podobnym nasłonecznieniu, może to być sygnał do przeglądu.

Sama ocena wizualna bywa niewystarczająca. Przy większych szkodach pomocne są oględziny wykonane przez serwis, zdjęcia z drona, termowizja, a w bardziej zaawansowanej diagnostyce także badanie elektroluminescencyjne. Chodzi nie tylko o potwierdzenie awarii, ale też o dokumentację dla ubezpieczyciela.

Czy da się ochronić fotowoltaikę?

Czy panele fotowoltaiczne można ochronić tak jak szyby samochodu, przykrywając je kocem lub matą? Odradzamy! To rozwiązanie jest niewygodne i ryzykowne. Instalacja znajduje się na dachu, więc każda próba szybkiego przykrywania modułów przed burzą (lub co gorsza w jej trakcie) oznacza pracę na wysokości, często przy silnym wietrze i deszczu. Dodatkowo źle zamocowany materiał może zostać zerwany, uszkodzić panele, rynny albo dach, a przy okazji stworzyć zagrożenie dla otoczenia. 

Nie powinno się też kłaść na modułach przypadkowych przedmiotów, które mogą porysować szkło, zatrzymać wilgoć lub doprowadzić do punktowych naprężeń. W przypadku instalacji naziemnych teoretycznie łatwiej zastosować tymczasową osłonę, ale nadal musi być ona stabilna, bezpieczna i zdejmowana po burzy. Dlatego w praktyce lepszą ochroną jest wybór solidnych modułów, poprawny montaż, regularny przegląd oraz dobrze dobrane ubezpieczenie obejmujące gradobicie. 

Co sprawdzić po burzy z gradem?

Najpierw bezpieczeństwo. Nie należy wchodzić na mokry dach bez zabezpieczeń. Możesz obejrzeć instalację z ziemi, sprawdzić aplikację falownika, porównać produkcję z wcześniejszymi dniami i wykonać zdjęcia widocznych uszkodzeń. Jeżeli grad był duży albo w okolicy uszkodził dachy i samochody, przegląd instalacji PV jest rozsądnym krokiem nawet wtedy, gdy szkło wygląda na całe.

Warto też sprawdzić polisę. Nie każde ubezpieczenie domu automatycznie obejmuje instalację fotowoltaiczną w pełnej wartości. Często znaczenie ma to, czy PV została zgłoszona do ubezpieczenia, czy uwzględniono jej wartość i czy właściciel ma dokumentację montażu.

Fotowoltaika nie jest bezbronna wobec gradu, ale nie jest też niezniszczalna. Typowe letnie burze zwykle nie powinny zaszkodzić dobrej jakości modułom zamontowanym zgodnie z instrukcją. Po silnym gradobiciu nie warto jednak poprzestawać na spojrzeniu na szkło. Brak widocznych pęknięć nie zawsze oznacza brak problemu.

Źródła: własne, Fraunhofer ISE, MDPI.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA