Fotowoltaika, której nie widać na dachu. Czy to w ogóle możliwe?

Fotowoltaika coraz częściej ma nie tylko produkować energię, ale też dobrze wyglądać na dachu lub elewacji. Nowe technologie pozwalają ukrywać moduły PV w formie przypominającej dachówki, cegłę czy elementy fasady. To ważny kierunek szczególnie tam, gdzie estetyka budynku ma kluczowe znaczenie. Czy panele, które wyglądają jak materiał budowlany, mogą zmienić podejście do fotowoltaiki?

- Fotowoltaika może coraz lepiej wtapiać się w architekturę budynku. Technologia ShadeCut pozwala tworzyć moduły PV wyglądające jak dachówki, elewacja albo inne materiały wykończeniowe.
- Kolorowe panele fotowoltaiczne nie muszą oznaczać dużej straty wydajności. Rozwiązanie Fraunhofer ISE ma zachowywać około 95% mocy klasycznego modułu.
- BIPV może zmienić sposób myślenia o panelach na dachach i fasadach. Wyjaśniamy, kiedy fotowoltaika staje się nie dodatkiem technicznym, ale częścią projektu budynku.
Fotowoltaika, która udaje dachówkę
Panele fotowoltaiczne nie zawsze przegrywają z techniką. Czasem przegrywają z estetyką. W wielu projektach, szczególnie przy domach jednorodzinnych, elewacjach, budynkach reprezentacyjnych albo obiektach objętych ograniczeniami konserwatorskimi, problemem nie jest sama produkcja energii, ale wygląd instalacji. Czarne lub granatowe moduły nie wszędzie pasują do architektury. Dlatego coraz większe znaczenie zyskuje fotowoltaika, która nie wygląda jak klasyczna fotowoltaika.
Naukowcy z Fraunhofer ISE opracowali technologię ShadeCut, która pozwala nadawać modułom PV wzory przypominające m.in. dachówki, mur, elewację albo inne elementy wykończeniowe. Rozwiązanie polega na zastosowaniu kolorowych folii z przezroczystymi wycięciami. Dzięki temu moduł może uzyskać konkretny wzór, ale aktywna powierzchnia ogniw nie jest całkowicie zasłonięta. Światło nadal dociera do części roboczej panelu, a straty mocy mają pozostać ograniczone.

Kolor bez klasycznego malowania
ShadeCut bazuje na wcześniejszej technologii MorphoColor. Jej idea jest ciekawa, bo kolor nie powstaje tak jak w zwykłej farbie czy pigmencie. Inspiracją były skrzydła motyla Morpho, których intensywna barwa wynika ze struktury powierzchni i sposobu odbijania światła. W modułach PV podobny efekt ma pozwalać uzyskać kolor przy mniejszych stratach optycznych niż w przypadku tradycyjnych powłok dekoracyjnych.
Rozwiązanie umożliwia zachowanie około 95% mocy modułu w porównaniu z modułem bez takiej warstwy. To ważna informacja, bo kolorowa fotowoltaika przez lata miała podstawowy problem: im lepiej wyglądała, tym częściej traciła na wydajności. Tu celem jest kompromis – panel ma nie tylko produkować energię, ale też stać się elementem architektury.

- Zobacz również: Ile zarobisz na samej fotowoltaice, a ile na instalacji z magazynem energii? Różnica jest ogromna
Dla dachów, fasad i projektów premium
Wzory na folii mogą być przygotowywane z wykorzystaniem procesów laserowych lub metod sterowanych komputerowo. To otwiera drogę do projektowania modułów wyglądających jak dachówki, cegła, okładzina elewacyjna, a nawet powierzchnia z grafiką lub logo. Technologia może być stosowana w standardowych modułach PV, elementach fasadowych, balustradach czy rozwiązaniach BIPV, czyli fotowoltaice zintegrowanej z budynkiem.
Nie jest to raczej kierunek dla najtańszych farm fotowoltaicznych, gdzie liczy się przede wszystkim koszt wata. Bardziej naturalnym rynkiem są budynki, w których wygląd instalacji ma duże znaczenie. Jeśli taka technologia stanie się dostępna komercyjnie, panele PV mogą być postrzegane nie jako techniczny dodatek do budynku, ale jako materiał budowlany: dachówka, fasada albo okładzina, która przy okazji produkuje energię.
Źródła: Fraunhofer ISE, pv magazine, PV Europe, Tech Xplore.










