Fotowoltaika może być celem ataków cyberprzestępców

Firmy energetyczne i infrastruktura krytyczna są od wielu lat jednym z popularniejszych obszarów zainteresowań hakerów. Ataki cybernetyczne dotyczą przeważnie kradzieży danych, ale celem jest także przerwa w dostawach energii elektrycznej, czyli doprowadzenie do blackoutu. Cyfrową zależność instalacji OZE pogłębił w szczególności COVID-19. Fotowoltaika, tak jak inne źródła OZE, oraz elementy infrastruktury energetycznej, mogą być podatne na zagrożenia związane z cyberbezpieczeństwem. W instalacjach OZE wykorzystuje się połączenie internetowe do zdalnego sterowania lub kontroli poszczególnych urządzeń. Może być więc to furtka dla cyberprzestępców.

Michał Kanownik, prezes zarządu Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (ZIPSEE Cyfrowa Polska) podkreślił podczas jednej z debat, że jest zwolennikiem podejścia do kwestii bezpieczeństwa sieci energetycznej podobnie jak do sieci telekomunikacyjnej, czyli dywersyfikacji dostawców, ażeby uniknąć szantaży i ryzyka ingerencji w ciągłość działania sieci przez jednego z dostawców sprzętu. Wyjaśnił, że ryzyko może wzrosnąć w przypadku, gdyby polska energetyka była w znaczącym stopniu uzależniona od fotowoltaiki. W przypadku ataku hakerskiego rodzi to duży problem dla bezpieczeństwa energetycznego. Istotne jest więc kładzenie dużego nacisku na cyberbezpieczeństwo w dobie rozwoju OZE.

Sektor OZE – zwłaszcza fotowoltaika – może być podatny na zagrożenia do tej pory kojarzone głównie z branżą telekomunikacyjną i cyfrową. Dr Marcin Kraśniewski z Uniwersytetu Łódzkiego cytowany przez Newseria wyjaśnia, że wyzwaniem jest postęp technologiczny i pojawienie się nowych elementów infrastruktury, np. optymalizatorów mocy wykorzystywanych w instalacjach słonecznych. Temat jest szczególnie dobrze znany w Stanach Zjednoczonych od 2019 r., kiedy ustalono, że w optymalizatorach mogą się znajdować urządzenia szpiegowskie lub elementy, które ułatwiają zdalne, nieautoryzowane wpływanie na pracę systemu fotowoltaicznego. W teorii optymalizator może zostać zhakowany, co stwarza możliwość zakłóceń w przesyle energii czy nawet całkowitego blackoutu.

Te urządzenia w 2019 r. stały się przedmiotem poważnej debaty politycznej w Stanach Zjednoczonych, gdzie zarówno senatorowie republikanów, jak i demokratów wezwali departamenty energii i bezpieczeństwa do pilnych działań na rzecz ochrony krytycznych systemów infrastruktury elektroenergetycznej.

Cyberbezpieczeństwo obejmie także sieci

Dlaczego w Polsce nie jest to aż tak powszechny temat? Eksperci wyjaśniają, że powód jest prozaiczny, gdyż w naszym kraju udział energetyki słonecznej nie jest jeszcze aż tak duży, więc podobnie jak w innych krajach europejskich problem nie jest jeszcze zauważalny. Z czasem kwestia będzie częściej dyskutowana.

W przekonaniu dr Kraśniewskiego, państwo będzie musiało poszerzać i edytować zakres swojej kontroli co do elementów, które pojawiają się na krajowym rynku. Cyberbezpieczeństwo będzie mieć coraz większe znaczenie także w przypadku sieci elektroenergetycznych jako infrastruktury krytycznej. Kanownik dodaje, że pojęcie infrastruktury krytycznej będzie się rozszerzać. Dzisiaj musimy o niej mówić już nie tylko w kontekście sieci telekomunikacyjnych, ale i sieci energetycznych.

Źródło: Newseria 

Redakcja GLOBEnergia